sztuka polega na tym, aby poprawnie taaaakie duże liczby mnożyć…(24x60x60)
trochę matematyki i się gubimy?
wniosek: weź się do nauki…
Witam!
Kolego CYRUS ja uważam, że kopiesz własnymi rękoma grób “elektrykowi CYRUS’owi”. I świadczy o tym nie tylko treśćć Twych postów, ale przedewszystkim treść elaboratów rozsyłanych elektroniczną pocztą na lewo i prawo.
I dlaczego brak argumentów zastępujesz arogancją oraz przypisywaniem innym słów, których nie wypowiedzieli?
Dlaczego każda dyskusja z Twoim udziałem kończy się rozwodnieniem tematu i dyskusja zbacza na inne tory?
Witam ponownie
I ponownie dziekuje za wiele rad.
Czy jest jakis domowy prosty sposob zmierzenia (sprawdzenia) pradu przy jakim zaczyna dzialac roznicowka? Moze zarowki o roznej mocy i miernikiem zmierzyc prady, a potem robic takim ukladem zwarcia do uziemienia i zobaczyc przy ktorej zarowce (a wiec i pradzie) roznicowka “wywala”. Nie smiejcie sie prosze
. Nie jestem elektrykiem
.
Pozdrawiam
Gosc
Witam ![]()
Jest. Ale ze względu że nie jesteś elektrykiem to nie widzę celowości tłumaczenia Tobie metody technicznej pomiaru prądu róznicowego.
Wybacz, ale ani to przyjemne ani to bezpieczne.
Witam!
Dolny próg zadziałania wyłącznika różnicowoprądowego zawiera się w przedziale 0,5 I
Różnicówka w skrócie… jest miernikiem mierzącym różnicę prądu który przez nią przepływa czyli co wpłynie to musi wrócić w pętli, jeżeli różnica tego co wpłyneło a nie wróciło tą samą drogą jest większa w tym przypadku 0,03 A to wybija. Na ten prąd który wpłynął a nie wypłynął idzie sumując się tz prąd upływu czyli coś co poprzez pojemność i oporność izolacji przewodów, izolacji zamyka się do ziemi czyli płynie przez różnicówkę a nie wraca bo idzie, zamyka obwód do ziemi. Nawet zwarcie potencjałów N i PE za różnicówką czyli dwu podobnych potencjałów powoduje przepływ prądu w jednym kierunku od mierzonego różnicówką N do niemierzonego PE bez powrotu i zadziałanie miernika.Tak że gdyby płynął prąd przez różnicówkę i Ciebie czyli porażenie do ziemi, PE to nie przekroczy 30 mA i różnicówka zadziała w czasie 0,2 sek czyli będzie w miarę bezpieczne dla zdrowia. /większe prądy są już szkodliwe dlatego koledzy negowali zamianę na większy prąd/ To są naprawdę bardzo małe prądy i amatorskie pomiary…w domowych warunkach… i zabawy pod napięciem nie polecam. Wezwij fachowca.
Powodzenia
Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Szanowni Koledzy, nie mylmy pojęć że RCD ogranicza prąd rażeniowy. RCD ogranicza tylko czas wyłączenia osoby znajdującej się o obwodzie prądy rażeniowego. Prawie lub podobnie to samo dotyczy instalacji elektrycznych i urządzeń.
Ale tym już wielokrotnie pisałem, więc nie będę się powtarzał.
/przepraszam za bardzo uogólniłem/
Czyli prąd rażeniowy oczywiście większy od nominalnego prądu wyzwalania RCD w naszym przypadku większy od 30 mA ma prawo razić do 0,2 sek bo po tym czasie powinien zostać wyłaczony przez RCD/ i tu znów szkodliwość rażenia w czasie powyżej 0,2 sek wzrasta…/ a wprzypadku RCD o większych prądach wyzwolenia niebezpiecznych dla zdrowia prąd rażenia powyżej 30 mA może utrzymywać się tak długo aż wartość prądu rażenia przekroczy następny nominał 0,3A, 0,5…
Pozdrawiam
Temat postu: Róznicowka wyłącza się bez powodu
Nie ma takiej siły, powód jest, ale szukać musi dobry elektryk, i to nie przez telefon.
Stanisław
Witam !
Kolega Stanislaw ma racje - zrobić in stalacje może byle kto,
ale znaleźć przyczynę zlego działania - to duża sztuka i wymaga zarówno dogłebnej wiedzy i praktyki.
Kolego Gość , musisz poszukać To co ja napisałem, to oznacza,
że możesz nie szukać w RCD. Urządzenie nie psuje sie z regularnoscią 0,5-84000.
Przepraszam kolege Profusa, liczbe sekund muszę podać niezwykle profesjonalnie:
0,5 - 86400.
Teraz kolega Profus jest napewno usatysfakcjonowany moim profesjonalnym podejściem.
Oczywiscie liczba 84 000 w stosunku do czasu reakcji 0,5 sek
( zalożonego przezemnie, nie wyliczonego) wskazuje na prawdopodobieństwo wystapienia uszkodzenia losowego, w stosunku do czasu. Co wskazuje na celową dzialalność czlowieka, dzieki czemu można wyeliminowac wadę urzadzenia. Prawdopodobienstwo jest tak małe, że liczba przyjetych sekund jest bez znaczenia.
A ja nie jestem zegarmisrzem, i nie mialem nawet zamiaru korygować zegara u kolego Gościa.
Kiedyś , w Wesolej zainstalowalem system alarmowy z tylko 5-ma
czujnikami mbezprzewodowymi PCP.
Byly samozadzialasnia, producent czujników , solidna firma CROW
wymieniala czujmiki na nowe, wyrzucajac do kosza egzemplarze z podejrrzeniem wady.
W pokoju byly zalozone 2 czujniku pomiedzy oknami, także jeden patrzył w otwarta przestrzeń, a drugi na ściane budynku. Pomiewaz centrala
miala pamięc rejestrujaca zadzialania z dokladmoscia do 1se, okazalo sie,że fałszywe alarmy daje tylko czujnik patrzacy w przestrzeń.
czujniku byly zaizstalowane w odleglości ok.0,6 m, a alarmy wystepowały z dokładnoscia ,jak u kolegi Gościa.
PCP nie bierze przez szybę, czujnik musieli pobudzac wojacy , pewnie
jakims laserem poprzez szybę. po przestawieniu czujnia tak, aby także patrzyl w ściane , problem zniknal. Podobna sytuacje mialem w komstancinie, gdzie wojacy podzali niewiadomo czym zwarty kontaktron, tak,ze całkowamie powyyżej 3 sek zalatwialo sprawe, ale w ciagu 3 sek.
mozna bylo wejśc poprzez otwarte drzwi.
Jednego dnia o 5.59., nastepnego o 5.58. po latach dowiedzialem sie,ze tam była jakaś baza rakietowa.
Kolego Profus ! Mozesz mieć pełną, ale to pelną satysfakcję, że złapałeś CYRUSA na tym, że z lenistwa nie chcialo mi sie obliczyć liczby sekund jaką ma doba, i nie wytlumaczyłem sie z bledu. . Co nie mialo znaczenia w ocenie przyczyny wystepowania samozadzialań.
Jeszcze raz serdecznie przepraszam, sadziłem bowiem, że profesjonalisci zrozumieją o co chodzi i beda analizowac mój post pod katem technicznym, a nie matematyczno-zegarmistrzowskim.
CYRUS.
Albo kolega CYRUS szybciej myśli niż pisze, albo w obu tych czynnościach angażuje tylko 10% swych możliwości.
miala pamięc rejestrujaca zadzialania z dokladmoscia do 1se, okazalo sie,że fałszywe alarmy daje tylko czujnik patrzacy w przestrzeń.
czujniku byly zaizstalowane w odleglości ok.0,6 m, a alarmy wystepowały z dokładnoscia ,jak u kolegi Gościa.
PCP nie bierze przez szybę, czujnik musieli pobudzac wojacy , pewnie
jakims laserem poprzez szybę. po przestawieniu czujnia tak, aby także patrzyl w ściane , problem zniknal. Podobna sytuacje mialem w komstancinie, gdzie wojacy podzali niewiadomo czym zwarty kontaktron, tak,ze całkowamie powyyżej 3 sek zalatwialo sprawe, ale w ciagu 3 sek.
mozna bylo wejśc poprzez otwarte drzwi.
Uważam, że tak niedbale pisane posty świadczą nie tylko o braku szacunku dla czytającego. Stanowią również informację, że treść ich należy traktować z przymryżeniem oka.
Pozdrawiam
Roman
Witam !
Przepraszam, muszę pisać w Wordzie z korekcją pisowni.
To ewidentny błąd z mojej strony.
Przepraszam.
CYRUS.