Proszę o opinie na temat zastosowania wyłącznika różnicowo-prądowego jako środka ochrony dodatkowej w obwodach oświetlenia zewnętrznego (ulicznego). Co o tym sądzicie? Czy jest to rozsądne rozwiązanie?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Witam!
Nie jest to rozsądne rozwiazanie.
Zważywszy na to, że oświetlenie uliczne jest zasilane napowietrznie z TNC, byłoby to kosztowne (indywidualna różnicówka w hermetycznej skrzynce) i mało skuteczne (większym zagrożeniem dla obsługi jest sama linia). Chyba że masz na myśli latarnie np. w parku zasilane ziemią.
witam Kolegów ![]()
Jak by nie patrzyć nieporozumienie.
Zawodowo jestem związany z oświetleniem zewnętrznym i w swej wieloletniej praktyce zawodowej tylko raz spotkałem się z układem TN-S sieci oświetleniowej ulicznej dobezpieczonej na obwodach odejściowych w szafce oświetleniowej wyłącznikami różnicowo-prądowymi. I tak szybko jak to uruchomiono tak szybko z tego zrezygnowano. Układ sieci oświetleniowej traktowany jest z pkt widzenia przepisów ochrony p.porażeniowej jako sieć rozdzielcza. W związku z tym ochrona przed dotykiem pośrednim w układzie sieci TN-C, TN-CS lub TN-S zapewniona jest przez samoczynne wyłączenie zasilania w czasie max t=5[s]. Zadziałanie wyłącznika różnicowo-prądowego to czas dziesiątek milisekund. Takie obostrzenie wydaje się zbędne i nieuzasadnione ekonomicznie. Na odejściach obwodów oświetlenia zewnętrznego stosuje się zatem wkładki topikowe szybkie BiWts lub zabezpieczenia typu DO. Nadmienię jeszcze dodatkowo iż w sieciach oświetleniowych całkowicie sprawnych często pojawiają się upływy sumaryczne przewyższające delta I=30[mA] przez warunki pogodowe: wilgoć, sadź, zabrudzenia oraz np. starzenie izolacji kabli ziemnych w urządzeniach oświetleniowych już istniejących (proszę sprawdzić rezystancję kabla YAKY 4x35 mm2 po ok. 20 - 30 latach jego pracy - wszystkie przęsła na obwodach i zmusić Urzędy Gmin do ich wymiany!) i in. By zapewnić ciągłość zasilania bez nieuzasadnionych wyłączeń należałoby bardzo mocno obostrzyć IP osprzętu, co wg mnie jest nieuzasadnione ekonomicznie. Ale to jest moje prywatne zdanie. Pomijam konieczność budowy sieci oświetleniowej w układzie TN-S przez co wzrastają koszty inwestycji, a przeważnie każdy inwestor jeśli nie jest zmuszony do pewnych działań patrzy przez pryzmat finansów. ![]()
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Ostatnio właśnie trafiłem na projekt budowy sieci kablowej oświetleniowej zabezpieczonej różnicówką i skłoniło mnie to do refleksji, ponieważ sam również projektuję oświetlenie i nigdy na to nie wpadłem, aby stosować różnicówkę. W regionie, w którym mieszkam, przy budowie oświetlenia stosuje się już tylko sieci kablowe. W związku z tym różnica finansowa między układem TN-C, a TN-C-S jest nieznaczna. Może zastosowanie różnicówek miałoby jednak jakiś sens? Skrzynkę z bezpiecznikiem na proj. obwód z reguły przewiduję, więc skrzynka i tak jest w inwestycji ujęta. Proszę o opinie na ten temat pod kątem skuteczności ochrony przeciwporażeniowej dodatkowej. Czy może być zastosowana różnicówka o prądzie zadziałania np. 100mA?
Pozdrawiam.
Witam!
Na początek proponuję zapoznać się z opracowaniami dr Edwarda Musiała. Jeżeli to nie pomoże to niestety pozostaje tylko dobrowolne poddanie się weryfikacji posiadanych uprawnień.
Oczywiście bez urazy.
Jakoś kolega Paweł dziś nie ubolewa, że pytanie nie w tym dziale zostało zadane. Czyżby SOLIDARNOŚC (plemników lub uprawnień?).
A może zwyczajnie chory???
Bardzo nierozsądne rozwiązanie.
Oświetlenie kilku lamp w ogrodzie czy na ogrodzeniu przy domku przy krótkich odcinkach kabli (mała pojemność lini) to jeszcze w sieci TN-S ujdzie. W ulicznym oświetleniu w sieci TN-C to kompletna bzdura-błąd w sztuce.
Ot, sztuka dla sztuki.
STANCA
Mieliśmy w tym roku przypadek gdzie użyliśmy z Kolegami z zespołu RCD w oświetleniu ulicznym (latarnie uliczne stylowe zasilane kablami ziemnymi). Tyle że dotyczy to stacji i sieci zasilającej pracującej w układzie TT. RCD zostały użyte 1000mA w wykonaniu selektywnym, oddzielne na każdy obwód. Obwody zaprojektowane kablem pięciożyłowym (piąta żyła jako uziemiająca E), uziemienia latarni pierwszej, co piątej, każdej na rozgałęzieniu i każdej końcowej.
Natomiast zastosowanie RCD w oświetleniach ulicznych lub drogowych zasilanych w układzie sieci TN-S uważam za bezsensowne, warunek samoczynnego wyłączenia zasilania spełniają zabezpieczenia obwodów i nie ma żadnego uzasadnienia dodawania “kwiatka do kożucha”.
Inną sprawą jest samo wykorzystanie układu TN-S a nie TN-C. W miejskich sieciach oświetlenia (zasilanych kablami ziemnymi) ma to sens. TN-S daje rzeczywistą ekwipotencjalizację słupów i konstrukcji a w pobliżu latarń nierzadko znajdują się inne metalowe elementy, odgrodzenia na słupkach, sygnalizacja itp. Różnica kosztów z TN-C nie jest wbrew pozorom duża.