Rozdzielnica na kominie

Witam
Na zakładzie mamy komin o wysokości 120 metrów.
Na tym kominie na wysokości 60 metrów będzie montowana rozdzielnica z której zasilone będą urządzenia pomiarowe.
Rozdzielnica o wymiarach 600x600x300 w obudowie metalowej.
Do rozdzielnicy zostanie doprowadzone napięcie 400V
Rozdzielnica i urządzenia zasilone z tej rozdzielnicy nie są objęte ochroną przeciwprzepięciową.
Pytanie:
Czy w/w rozdzielnica i urządzenia z niej zasilone powinny być objęte ochroną przeciwprzepięciowa?
Jeśli tak to w jaki sposób? -indywidualnie (ochronnik na zasilaniu każdego urządzenia czy, grupowo (ochronnik na zasilaniu rozdzielnicy).
Proszę podzielić się waszymi przemyśleniami, doświadczeniem, wiedza teoretyczną opartą na konkretnym przepisie.

Pozdrawiam
miszel

Każda instalacja musi być wyposażona w urządzenia ochrony przeciwprzepięciowej, wynika to z rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Na resztę pytań powinien odpowiedzieć uprawniony projektant. Zakładam, że urządzenia zasilane z tej rozdzielnicy nie kosztują 17,50 więc dobieranie stopnia ochrony na podstawie opinii internetowego forum jest średnim rozwiązaniem.

Przedmiotowa rozdzielnica zasilana jest z rozdzielnicy głównej umieszczonej w kontenerze technologicznym. W rozdzielnicy głównej jest ochronnik przepięciowy zamontowany na zasilaniu i według projektanta stanowi on ochronę przed przepięciami łączeniowymi. Sprawę umiejętności projektanta proszę pominąć bo to nie jest przedmiotem dyskusji. Nie chcę sprawdzać umiejętności projektanta bo to nie moja sprawa. Zaciekawiła mnie ta sprawa. Czy powinna być jeszcze dodatkowa ochrona przeciwprzepięciową w rozdzielnicy zamontowanej na kominie?
Proszę przedstawić swoje przemyślenia w tym temacie.

Nie mam zamiaru dyskutować o umiejętnościach projektanta ani ich podważać. Zwracam jedynie uwagę na fakt, że przez internet to można doradzić w sprawie podłączenia żyrandola w sypialni, a zasilanie urządzeń pomiarowych na 120-metrowym kominie w zakładzie przemysłowym to temat dla projektanta. Podstawowe pytanie, na jakie trzeba sobie odpowiedzieć, to to, kto zapłaci za spalone urządzenia po tym jak w komin uderzy piorun. Dlatego proponuję zatrudnić projektanta, który weźmie odpowiedzialność za swoją pracę.

W kwestii przemyśleń, moim zdaniem na kominie powinien znaleźć się dodatkowy ochronnik, choćby z uwagi na fakt, że linia kablowa zasilająca tę rozdzielnicę będzie dość długa. Poza tym, sam komin na pewno wyposażony jest w instalację odgromową, więc nie można wykluczyć pojawienia się w tej tablicy przepięć atmosferycznych.

Dla samych urządzeń też na pewno istnieją jakieś wytyczne producenta, więc trzeba to wszystko wziąć pod uwagę przy projekcie.

Przede wszystkim jednak, powtarzam: to są za drogie rzeczy, żeby dobierać zabezpieczenia przy pomocy anonimowych forumowiczów z Internetu :wink:

Edit: przepraszam za kolejny post, to z rozpędu :wink:

Witam
Komin jest betonowy.
Na szczycie komina jest zamontowany zwód poziomy do którego są podłączone dwa przewody odprowadzające.
Przemyślenia:
Czy można komin traktować jak zwód pionowy?
Jeżeli tak, to przedmiotowa rozdzielnica i urządzenia pomiarowe zamontowane na kominie są objęte kątem ochronnym pochodzącym z komina czyli jest znikoma możliwość bezpośredniego wyładowania atmosferycznego w rozdzielnicę i urządzenia pomiarowe.
Jeżeli wyładowanie atmosferyczne (piorun) nastąpi w zwód poziomy i spłynie przez przewody odprowadzające do uziomu to czy będzie to miało wpływ na rozdzielnicę i urządzenia pomiarowe?
Pytanie.
Czy wystąpi zagrożenie przepięciowe dla rozdzielnicy i urządzeń pomiarowych pochodzące od wyładowania atmosferycznego w komin?
Co państwo o tym myślicie?
Pozdrawiam
miszelini

Witam
Jeśli miałby coś dodać - to poprzeć wypowiedzi kolegi luka2nd. To projektant powinien się wypowiedzieć odnośnie rozwiązań ochrony p.przepięciowej. Tutaj mamy przykład obiektu wysokiego (duże prawdopodobieństwo wyładowania) i sąsiedztwo przewodów odprowadzających. Zdalnie, zza ekranu monitora, nie będąc tam na miejscu nikt nie oceni odstępów (iskrobezpiecznych jak i od oddziaływania pola elektrycznego), pętli (oddziaływanie pola magnetycznego). Na to wpływają szczegóły - niezauważalne dla oka laika.

Jeśli kolega nie chce (z jakichś powodów) konsultacji projektanta - być może “tak w ciemno” można należałoby przyjąć wyposażenie rozdzielnicy w ogranicznik.

pzdr
-DAREK-

[quote=“Darom, post:7, topic:13464, full:true, full:true”]
Witam

Jeśli miałby coś dodać - to poprzeć wypowiedzi kolegi luka2nd. To projektant powinien się wypowiedzieć odnośnie rozwiązań ochrony p.przepięciowej.

(…)

pzdr

-DAREK-
[/quote]
Podpisuję się pod tym tekstem.



Wykonawca bez uprawnień projektowych w tej sytuacji nie powinien brać bata na siebie.

W razie kłopotów, wykonawca jest w pierwszej kolejności do pokrycia strat. Tam jest bardzo złożony problem, który jedynie na miejscu człowiek o sporej wiedzy może rozwiązać.



Widziałem film, pokazywał Krzysztof Wincencik na seminarium, jak piorun uderza w połowie wysokiego obiektu.



STANCA

[quote=“STANCA, post:8, topic:13464, full:true, full:true”]
Widziałem film, pokazywał Krzysztof Wincencik na seminarium, jak piorun uderza w połowie wysokiego obiektu.
[/quote]
Właśnie coś mi się przypomniało. Jakieś dwa lata temu pracowałem na budowie wieżowca dla dewelopera. Inspektor nadzoru wyczytał gdzieś, że wysokie budynki powinny w połowie swej wysokości mieć połączone ze sobą wszystkie przewody odprowadzające i wymógł wprowadzenie takiej zmiany w projekcie. Będąc niedawno na szkoleniu dla instalatorów zapytałem prowadzącego o poprawność takiego rozwiązania i w odpowiedzi usłyszałem, że inspektorowi się coś pomyliło, bo owszem, takie wymaganie jest - ale chodzi o ochronę od wyładowań bocznych. Polega to na montażu dodatkowych zwodów powyżej 60-tego metra wysokości. Z tym, że przewody odprowadzające w przedmiotowym budynku ukryto pod styropianem, więc i dodatkowy drut spinający je ze sobą również jest schowany. Gdzie tu sens i gdzie logika? :slight_smile: