To nie jest dążenie do trzech szyn (w przedstawionym przypadku to konieczność co widać na rysunkach montażowych i schemacie). Ja zwracam uwagę że PEN dochodzący do rozdzielni jest PEN-em, a nie innym stworem. Tak jak kolega Marcin napisał odejścia są PE i N z PEN-a.
Piotrze, czy w tym rozwiązaniu z dodatkowym zaciskiem PEN w rozdzielnicy widzisz jakieś inne walory, poza zwiększoną czytelnością połączeń dla mniej ogarniętego elektryka?

