Rozdział PEN w skrzynce z zabezpieczeniem przedlicznikowym - czy jest zgodne z prawem?

Ale nie stwarza zagrożenia.

Tego nie wiesz. Nie masz pojęcia w jakim stanie jest uziom który masz obecnie, nie odkopałeś go by sprawdzić czy nie zardzewiał, nie zmierzyłeś by znać wartości rezystancji.
Za to upierasz się by ciągnąć przewód uziemiający 6mm2 (gdzie minimum to 16mm) od rozdzielnicy domowej aż do skrzynki w ścianie, czyli będzie raz że duużo za cienki, a dwa że dużo za długi.
Ile kont jeszcze utworzysz by zadać dokładnie te samo pytanie, uzyskać dokładnie te same odpowiedzi i stwierdzić że Ci się nie podobają to zapytasz jeszcze raz? Nie dość że odwalasz jakieś partactwo we własnej instalacji, to jeszcze szukasz tutaj kretyna który powie że Twoje wymysły są super i powodujesz bajzel na forum multikontami.
Masz jasno określone normy co i jak ma być wykonane, masz krótko i przejrzyście wyjaśnione jak ma wyglądać ta część instalacji w standardzie ogólnym Tauronu. I naprawdę g…o mnie interesuje że masz na to własny zamysł i jesteś mądrzejszy od wszystkich. Chcesz robić po swojemu to rób, ale nas do tego syfu nie mieszaj. Masz robotę na max 3 dni a bawisz się z tym od 3 tygodni.

Od punktu rozdziału można przecież wyjść sobie 5x6mm2 tak jak to gdzieś pisałeś. 10mm2 jest dla PEN. Jak rozdzielisz go na oddzielne przewody to przecież możesz go puścić jako 5x6mm2, więc tutaj wszystko się zgadza i żadnego partactwa nie ma. Ja nie mówię, że twoje rozwiązanie jest złe tylko pytam czy moje też jest okej. Niczym nie będzie się różnić a jedynie tym, że licznik będzie na zewnątrz choć nie zawsze tego wymagają (zależy od rejonu). Ja przecież nic przed licznikiem nie będę ruszać, więc jest to traktowane jako stan zastany, więc nic się nie zmienia a jedynie instalacja wewnątrz. Sam pisałeś, że mogę wykorzystać istniejące przewody, więc wychodzi na to samo.

Jak nic się nie zmienia skoro chcesz w połowie obecnego “stanu zastanego” zrobić rozdział, do tego w miejscu totalnie z tyłka. Do tego zmieniasz wykorzystanie przewodów, to jaki stan zastany? To że używasz tych samych starych kabli nie znaczy że to stan zastany. Jak Ty zamierzasz tam potem ogranicznik przepięć podłączyć? W rozdzielnicy i 20m przewodu 6mm2 do uziomu, gdzie wymagany jest 16mm2 i maksymalnie 50cm do GSU?
Finalnie nie będzie ani stanu zastanego, ani poprawnie wykonanej instalacji. Co Ty się tak bronisz przed wyniesieniem licznika. W Twoim przypadku to jedyna poprawna opcja bez konieczności nadmiernego kucia ścian.

No tylko nie zawsze każą wynosić licznik jak nie ma potrzeby. Co do rozdziału to przytoczę słowa kolegi z kiedyś, że mogę wykorzystać stare przewody czyli WLZ 5x6mm2 jest okej co oznacza, że robię rozdział z ZKP czyli to co mam obecnie. Punkt rozdziału zaleca się uziemić ale nie jest to konieczne ale za to należy uziemić szynę PE. I ową szynę PE uziemiam w rozdzielnicy przewodem idącym od szpilki do rozdzielnicy. Warunek 0.5m od SPD do GSU też spełnię, bo wszystko będzie w rozdzielnicy, więc jaki problem?

Dobra, rób co chcesz, ja idę serial oglądać. Piąta dyskusja o tym samym, piąty raz te same wnioski a Ty się uparłeś i zdania nie zmienisz.
Oddaję Cię w ręce Konrada :stuck_out_tongue:

Panowie dość tej przepychanki, opowieści o zaczarowanej skrzynce , 4x10 i 5x6.

Kolego @jojo25 wystarczająco naginasz cierpliwość adwersarzy, żądasz pozytywnego potwierdzenia na swoje pomysły, co już słusznie zauważył @KonradOW :

Tymczasem śmiem twierdzić że masz słabą wiedzę na temat układów sieciowych i pomimo, że twierdzisz, że posiadasz “uprawnienia SEP” (trochę w to wątpię i nie dyskutuj z tą tezą , żebym nie wyciągnął ciężkich dział i obnażył to, czym zabłysnąłeś na PW) drążysz swoje teorie, chcesz informacji zamiast przysiąść i poczytać trochę materiałów żeby osiągnąć poziom kwalifikacji E i D … o pomiarach nie wspomnę, które rzekomo masz. Przecież Ty nawet nie wiesz co “siedzi” w tej skrzynce i czy w ogóle tam ktoś zrobił podział PEN. Założyłeś tu kilka kont, co też koledzy zauważyli i na wszystkich przepychasz swoje teorie, mimo, że dostajesz konkretne rady i tak je ignorujesz. Zatem …masz jakąś wiedzę i uważasz, że jest słuszna, zwyczajnie ją wdrażaj - poparcie chyba Ci nie jest potrzebne.

Za nadużycie jakiego dopuściłeś się na PW dostajesz tu oficjalnie żółtą kartką (na wszystkie Twoje konta, które udało mi się ustalić) - więc … zluzuj, dyskutuj, zbieraj doświadczenia, bo nikt Ci tu porad nie odmawia, ale … uczciwie. Wiesz co oznacza druga żółta kartka? :wink:

Jeszcze @KonradOW może chcieć tu coś dodać, więc jak tylko wyraża chęć na rehabilitację, proszę o info na PW - na tę okoliczność … udostępnię wątek na oczekiwany wpis.

Wobec deklaracji oraz na prośbę @jojo25 udostępniam jeszcze wpisy w tym wątku, ale proszę, żeby coś z nich wynikało. Autora proszę żeby wyciągał wnioski z odpowiedzi a nie drążył bez końca swoich pomysłów - więc pytaj.

Dobrze. Skor temat wrócił to zgodnie ze słowami kolegi @elmontjs, pytam i dyskutuję. Żeby nie było ja nie upieram się przy swoim tylko starań się znaleźć kompromis dla kucia i niszczenia elewacji. Wiem jak wyglądają obecne standardy (mowa o skrzynce ZKP na elewacji) ale przecież nie zawsze ZE nakazuje wynosić układ pomiarowy przy modernizacji, więc po co robić to na siłę? Jeżeli miałbym za cienkie przewody to rozumiem ale jak już rozmawialiśmy wcześniej przecież przekroje są zgodne gdyż z haka przychodzi do skrzynki przedlicznikowej 4x10mm2 czyli warunek dla PEN jest spełniony. Podobnie z przewodami odchodzącymi ze skrzynki przedlicznikowej do licznika gdzie leci 5x6 już po podziale na PE i N czyli nadal jest spełniony warunek, bo po rozdziale są to dwa osobne przewody. Co do ogranicznika przepięć to przecież zazwyczaj się go dobezpiecza i zazwyczaj wystarczające jest zabezpieczenie przedlicznikowe (główne), więc i przekroje są dobrane. Co do uziemienia punktu rozdziału to ponoć normy zalecają ale nie oznacza to, że jest konieczność jego uziemiania gdyż normy w Polsce są nieobowiązkowe za to należy uziemić szynę PE. W ostateczności można pozbyć się 5 przewodu i zrobić rozdział 4x6mm2 w rozdzielnicy i tam punkt ten uziemić. Jeśli coś źle napisałem to proszę o poprawienie. Dziękuję. Jeszcze wracając do ogranicznika przewód 16mm2 tyczy się chyba przewodu ogranicznika do szyny wyrównawczej a nie samych “fazowych”

Ale rozdział PEN w jakiejś dziwnej skrzyneczce na elewacji nie jest normalny. Może nie będziemy się ograniczać, do wieszaka przyłącza napowietrznego dociągniemy 5x6, a podział PEN zrobimy na wieszaku? Co to za dziwne wymysły. Podział PEN ma być w złączu pomiarowym (według standardu Tauronu), lub w rozdzielnicy głównej budynku co jest dużo bardziej logiczne z punktu widzenia całej instalacji - masz wszystkie połączenia wyrównawcze/uziemiające w obrębie 2 metrów, szyna, ogranicznik przepięć, GSU. Dlatego właśnie polecałem Ci przeniesienie licznika na elewację tak gdzie teraz masz skrzynkę przedlicznikową. Będzie to w pełni poprawne i zgodne z normami i standardem, i nie będzie wymagało kucia na kable i ich wymiany.

Użycie słowa “ponoć” bardzo wiele mówi mi o Twojej wiedzy w tym temacie…

I to jest to o czym mówię. Remont dla remontu, byleby nie zniszczyć ścian, a instalacja dalej będzie sie nadawała do wymiany.

Nie. Limit 50cm obejmuje sumaryczna długość przewodu fazowego i uziemiającego. To już kwestia topologii w jakiej podłączysz ogranicznik. Są ograniczniki mające podwójne styki fazowe, L1 i L1’, do L1 podłączasz dojście, a z L1’ odchodzisz na instalację odbiorczą, a oba te styki są połączone wewnętrznie. Wtedy długość przewodów fazowych to 0, i zostaje 50cm na przewód uziemiający. Ale masz też ograniczniki z tylko jednym torem fazowym, gdzie podwójna tulejka nie wejdzie, lub gdy musisz dobezpieczyć ogranicznik osobnymi bezpiecznikami w układzie T, gdzie na poziomych torach nie ma zabezpieczeń i płyną zwykle duże prądy robocze, a na pionowym odejściu masz dobezpieczenie i ogranicznik za nim. Wtedy przewody fazowe już jakąś długość mają i na uziemienie nie zostaje dużo.
Do tego przypomnę że ograniczniki przepięć mają dwa terminale uziemiajace, jeden do GSU a drugi do PE.

No to zatem niech kolega mi wytłumaczy czy trzeba uziemiać rozdział PEN czy nie. Normy nie są w Polsce obowiązkowe. Tak jak napisałem szukam kompromisu. To chyba niż złego szukać rozwiązania dobrego dla wszystkich? Zatem wychodzi na to, że aby mieć ogranicznik przepięć trzeba puścić WLZ minimum 4x16mm2 skoro oprócz przewodu PE fazowe też mają mieć 16mm2.

A gdzie ja tak napisałem?

Normy nie są aktami prawnymi. Ale już rozporządzenie ministra infrastruktury z 2002 roku lub obecnie obowiązujące obwieszczenie ministra rozwoju i technologii Dz.U. 2022 poz. 1225, nakazuje stosowanie połączeń uziemiających i wyrównawczych, i powołuje się na dokładnie te same normy które są “nieobowiązkowe”. Także tak, normy są obowiązkowe ale nie ponieważ są aktami prawnymi, tylko dlatego że stosowanie norm nakazują akty prawne, w większym lub mniejszym stopniu.
A żeby szukać kompromisu, należy w tej kwestii posiadać odpowiednią wiedzę popartą odpowiednimi kwalifikacjami. W przeciwnym wypadku pozostaje tylko droga odtwórcza.

I przypominam Ci jeszcze że prócz starej instalacji masz jeszcze burdel w papierach i nieadekwatne zabezpieczenia do posiadanej mocy. Pomijając kwestie czy mogą naliczyć karę za przekroczenie mocy, i czy to robią, to kolejna rzecz która jest niewłaściwa i którą nie chcesz prostować.

Dobra, może w ten sposób. Miejsce rozdziału PEN ma być ZA licznikiem. Tak mówią normy, standard Tauronu i może nawet rozporządzenia chociaż punktu nie pamiętam by potwierdzić. Do punktu rozdziału masz mieć dostęp w celach pomiarowych i diagnostycznych. Jak zrobisz go w tej skrzyneczce to będzie musiała być zaplombowana więc nie będziesz miał do niej dostępu. Kabel 6mm2 przekroju PEN nie spełnia, więc musisz mieć rozdział przed tym kablem, a że licznik ma być przez rozdziałem to licznik trzeba umieścić w miejscu obecnego zabezpieczenia przedlicznikowego. To takie trudne zrozumieć?
I żadne “wszystko po haku jest moje”, tylko granicę własności instalacji, oraz punkt dostarczania energii (to niekoniecznie to samo miejsce) określa umowa. Zwykle punktem dostarczania energii są wyjściowe styki licznika, lub wyjściowe styki ogranicznika mocy, a granicą własności może być ustanowiona w zasadzie gdziekolwiek wcześniej. Może tak być że przyłącze napowietrzne należy do Ciebie, i to Ty za nie odpowiadasz i płacisz za wymianę.
I właśnie z tego powodu przeniesienie licznika na elewację jest Twoją JEDYNĄ poprawną opcją. Powtarzam, zgłaszasz nieścisłość w papierach, jak powiedzą że jest ok to dobrze, jak powiedzą że jest źle to wnioskujesz o zwiększenie mocy umownej ile Ci pasuje. Kupujesz złącze pomiarowe z tablicą pomiarową, rozłącznikiem RBK00, miejscem na 3 jednofazowe ograniczniki mocy i najlepiej byś zmieścił tam 3-4 polowy ogranicznik przepięć. Ewentualnie złącze pomiarowe z tablicą licznikową i 12 polami na aparaturę modułową (rozłącznik na D02, 3 ograniczniki mocy, 4-polowy ogranicznik przepięć). Dokładasz uziemienie i gotowe. Elewacja zostaje cała prócz centymetrowej obwódki wokół szafki z licznikiem ale to już bez problemu zategujesz.

2 polubienia

:grinning_face_with_smiling_eyes: Widzę, że kol. @w3501yyyy zrobił porządny wykład, wyłożył podstawowe standardy jak przysłowiowy “chłop krowie na miedzy”. W sumie to jedno z wielu rozwiązań, które możesz zastosować, ale chyba najbardziej pasujące do tego co chcesz u siebie zrobić i generuje najmniejsze “straty”.

Dodam od siebie, że nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek rozwiązania bez wiedzy o stanie, oględzin i pomiarów w miejscu rozdziału PEN. Pomysł, który przepychasz jest naprawdę zły, choćby z powodu konieczności przeprowadzenia pomiarów po wykonanej pracy , wtedy Ty czy inny pomiarowiec i tak każe ci otworzyć przedmiotową skrzynkę i będzie się to powtarzać co 5 lat (chyba, że zignorujesz przeglądy, ale wciąż piszesz, że chcesz kompromisów, ale zgodnie z prawem). I jeżeli zrobisz “po swojemu”, bedzie się to ciągło za tobą latami a Ty nie bedziesz miał pewności czy wszystko jest dobrze - oby nie wyszło przy jakimś nieszczęściu. Ja bym odradzał a Ty zrobisz jak chcesz. Uważam, że wskazówki od @w3501yyyy masz dobre.

1 polubienie

No to zostaje wersja z 4x6mm2 a 5-ty pomijamy. Skoro przekrój przewodu PEN był mniejszy przed 1995 rokiem a przed tym rokiem miałem modernizowaną instalację do tego stanu co dzisiaj czyli z 1 fazy na 3 to jest to stan zastany. Wiem wiem kolega powie ale przecież modernizujesz, więc musisz znowu zmienić na obecne standardy. Tylko chwila moment, bo kto mi udowodni kiedy coś robiłem? Przecież mogłem mieć zabezpieczenia w postaci topików a zmieniam na wyłączniki nadprądowe a sama wymiana rodzaju zabezpieczeń chyba nie jest modernizacją. Instalację trójprzewodową mogłem mieć przecież już w latach 90-tych kiedy przekrój PEN był mniejszy. Proszę nie mieć do mnie zarzutów, że się upieram tylko tak jak mówię szukam rozsądnego kompromisu.

Oczywiście, to są Twoje decyzje, ale chyba rozumiesz że grono zawodowych elektryków tego nijak nie poprze a sam nazwę taki pomysł … partactwem.

Czekamy jeszcze na jakieś opinie?, czy podjąłeś już decyzję, bo raczej nie widzę sensu ciągnąć tej farsy.

No to Cię kolego jeszcze zaskoczę:

to tekst z : “ Rozporządzenie Ministra Przemysłu z dnia 8 października 1990 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać urządzenia elektroenergetyczne w zakresie ochrony przeciwporażeniowej.”

Muszisz poszukać modernizacji z lat 80-tych :grinning_face:, wtedy mieliśmy przepisy rodem z CCCP, przewód zerowy mógł mieć nawet 1,5 mm2 … o to Ci chodzi?

Tylko pytanie dlaczego jest to partactwo? Przewód o przekroju 6mm2 nadal jest przewodem PEN, bo został położony przed obowiązywaniem norm a prawo wstecz nie działa. Sama norma mówi, że przewód PEN “powinien” mieć minimum 10mm2 a nie “musi” i to jest w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 2002 roku n oi jeszcze ten artykuł Podział przewodu PEN na PE i N. Jak go wykonać prawidłowo? Cóż. No to się nie zrozumieliśmy co do przekroju przewodu do ogranicznika przepięć. Mi chodziło o przewód odchodzący od ogranicznika do szyny wyrównawczej i dalej do uziomu. Myślałem, że przewody fazowe przychodzące do ogranicznika przepięć też powinny mieć 16mm2 a nie sam przewód idący od ogranicznika do szyny wyrównującej i potem do uziomu ale jak fazowe mogą mieć mniej to okej. Jak napisałem mam dwie wersje. Albo zostawiam rozdział PEN w skrzynce przedlicznikowej i ciągnę 5x6mm2 do rozdzielnicy w domu i tam wychodzę sobie przewodami fazowymi na zabezpieczenia, N na różnicówki i PE na szynę PE. Szyną PE lecę na GSU, a szynę PE uziemiam lecąc przewodem 16mm2 do szpilki, którą wbiję. I to nie jest poprawne? Jest uziemione PE i wtedy między PE a SPD jest zachowane 50cm, bo wszystko jest w RG. Ewentualnie wariant drugi. Pozbywam się 5-tego przewodu i zostaje 4x6mm2 i robię podział w RG i reszta tak samo jak wyzej. 6mm2 był położony przed normą, więc prawo wstecz nie działa. I to jest partactwo? Partactwo byłoby wtedy gdybym watował bezpieczniki czy coś. A jak to jest w końcu z uziemianiem punktu rozdziału?