Rozbudowa istniejącej instalacji elektrycznej

Witam Szanownych Kolegów.

Bez zbędnego owijania w bawełnę. Jest lokal (bar konkretnie), który normalnie sobie funkcjonuje. Inwestor dobudował do budynku kilka pomieszczeń a następnie postawił na całości dwa dodatkowe piętra (dokładniej piętro i poddasze).

W “dobudówce” trzeba od zera zrobić instalację elektryczną. Teraz tak: zarówno ZK jak i tablica licznikowa pozostają w stanie niezmienionym (ZK nie będzie nawet otwierana). Jedyną rzeczą jaka zostanie zrobiona to podpięcie ZA licznik dodatkowego przewodu 5x6mm2 mającego zasilić dobudówkę oraz pozostałe piętra. Przewód ten będzie szedł do skrzynki rozdzielczej, w której będzie komplet zabezpieczeń (na życzenie opiszę dokładnie jakie ale to chyba nieistotne).

Do podłączenia przewodu za licznik trzeba tablicę licznikową rozplombować. Kto ją ponownie plombuje i na jaki wniosek? Czy dobrze rozumuję, że powinien to być człowiek z Zakładu Energetycznego (Enion) ? Czy będą potrzebne jakieś dodatkowe protokoły, plany? Jakie mogą być orientacyjne koszty takiej usługi?

Przepraszam za chaotyczne pytania ale lektura Forum dość skutecznie mnie zamotała i nie wiem naprawdę na co powinienem się przygotować.

Nie rozumiem czegoś. Chodzi Ci o samo podłączenie WLZ-tu i zgłoszenie do ZE?
Czy także o wykonanie instalacji elektrycznej? Jeżeli tak, to czy Inwestor zadbał o to, by został wykonany projekt instalacji elektrycznej dot. tej dobudowy, pamiętając także o tzw. “pomiarach odbiorczych” ? Czy działamy “na własną rękę”?

Czy w związku z tą rozbudową nie zmieniają się warunki techniczne (np. zapotrzebowanie na moc)?


PS. ponownego plombowania dokonuje ZE (oczywiście za dodatkową) opłatą.

Proponuję zapoznać się z:
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY
z dnia 12 kwietnia 2002 r.
w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. (Dz. U. Nr 75, poz. 690) wraz z późniejszymi zmianami.

Szczególnie:

Witam Kolegę.

Odpowiadając na pytania…

W innych tematach przeważa opinia, że WLZ to odcinek DO licznika. W tym wypadku rozchodzi o instalację ZA licznikiem więc to już nie WLZ.


Instalację elektryczną będzie wykonywał ktoś inny (prawdopodobnie ja - uprawnienia odpowiednie posiadam łącznie z prawem wykonywania pomiarów). Natomiast jeśli chodzi o projekt instalacji elektrycznej to owego NIE MA. Projektant jak na razie go nie wykonał bo ponoć wyszedł z założenia: “niech fachowiec zrobi tak, żeby było idealnie to naniosę gotową instalację na projekt”. Prywatnie wydaje mi się to conajmniej dziwne (żeby nie użyć bardziej dosadnych słów…). Swoją drogą - czy ktoś spotkał się z takim podejściem do tematu?

Z tego co wiem zapotrzebowanie na energię się nie zmieni ponieważ istniejący sprzęt (kuchnie, mikrofalówki, frytownice, lodówki etc.) po prostu zmieniają lokalizację na inne pomieszczenia. Z dodatkowych urządzeń pojawi się kilka okapów, dodatkowe oświetlenie itp. Nic co wymagałoby zmian w zapotrzebowaniu na energię.

Czyli dobrze myślałem. Dodatkowe pytanie: czy ZE wymaga jakiejkolwiek dokumentacji jeśli jest wzywany wyłącznie do zaplombowania licznika?

Znam ale dość pobieżnie. Dziękuję za przypomnienie. Lektura jak znalazł na nocną zmianę :wink:

Znaczy dostał pozwolenie na budowę ( bo raczej je miec musiał) na podstawie tylko projektu konstrukcyjnego? Partyzantka.

Ale dochodzą inne odbiorniki. A dodatkowe gniazda? Powstało nowe piętro, prawda? To inwestor taki zapobiegliwy, że za wczasu wykupił większy przydział?


Ale po co chcesz grzebać przy liczniku?

Nie tyle przy liczniku co przy tablicy przy liczniku. Na niej właśnie jest plomba (szkoda że foto nie mam).

Dobre słowo choć i tak lightowe.

Na to wygląda. Jutro będę na owej budowie to nie omieszkam zapytać jak to wygląda.