Rezystor uziemiający punkt zerowy

Witam.
Chciałbym się dowiedzieć czy na rozdzielni SN 6kV z uziemionym przez rezystor punktem zerowym trafa 6/0,4 kV potrzeb własnych, wyłączając sam transformator potrzeb własnych (uziemiający) lub też spinając dwie takie rozdzielnie przez sprzęgło (łącząc dwa takie transformatory ze sobą). Nie zmieniamy warunków pracy rezystorów uziemiających (nie zmieniają się zadziałania zabezpieczeń) a może nie jest to aż tak istotne dla działania układu.

Witam
Chodzi o zabezpieczenie ziemnozwarciowe czy o inne zabezpieczenia?

Tak chodzi mi o zabezpieczenie ziemnozwarciowe z rezystorem uziemiającym.
I tak przy okazji dlaczego w transformatorach trójfazowych stosuje się przesunięcie tkz. godzinowe np. Yd11 , Dy5…itd nie mogło by być Yd0, Dy0 itd…

Witam
Grupa połączeń Yd0, Dy0 jest niemożliwa do zrealizowania. Wynika to z wykresów wskazowych napięć.
Więcej napiszę później - teraz muszę biec dalej.
Andrzej

witam.
grupe połaczenia transformatora okresla ,kat godzinowy przesuniecia wektora napiecia dolnego do wektora napiecia gornego, wyrazony w godzinach .Przesuniecie zalezy od kierunku nawiniecia uzwojen,sposobu polaczenia z zaciskami.1 godzina zawiera ,30 stopni .Wiec gdy mamy transf.Yy6 wiemy juz ze kat wskazowy wynosi 180 stopni. :slight_smile:

Tak, oczywiście rozumiem ale czy przesunięcia godzinowe uzwojeń maję konkretny uzasadniony ze względów energetycznych sens, tak jak np. połączenia w Y czy w D

Przesunięcia takie mają sens. Na przykład zasilanie przemiennika dużej mocy. W przemienniku napięcie zasilające jest prostowane aby uzyskać napięcie stałe do dalszego przetworzenia. Gdyby zasilanie było jednofazowe i prostowanie jednopołówkowe mielibyśmy częstotliwość tętnień 50 Hz, przy dwupołówkowym 100 Hz. Jeśli zasilimy trójfazowo to przy prostowaniu dwupołówkowym dostaniemy 300 Hz (tak zwany prostownik 6-cio pulsowy). Prąd wyprostowany jest już kształtem zbliżony do prądu stałego, tętnienia są niewielkie i przy częstotliwości 300 Hz można je łatwiej odfiltrować niż np. przy 50 Hz. Na razie nie było nic o przesunięciu ale idąc dalej tym tropem to gdyby zasilić z 6-u faz byłoby 600 Hz jeszcze mniejsze tętnienia i jeszcze łatwiej filtrować. Tylko skąd wziąć 6 faz?
I tu potrzebne są przesunięcia wektorów. Robimy transformator 3 fazowy tak zwany 3 uzwojeniowy. Będzie miał jedno uzwojenie GN połączone w Y np. 6 kV, oraz 2 uzwojenia DN np. 0,69 kV. Jedno uzwojenie połączone będzie w Y i z niego otrzymamy 3 fazy a drugie będzie połączone w D (trójkąt) i da nam też 3 fazy ale przesunięte względem tamtych. Mamy teraz coś w rodzaju 6-u faz do zasilenia przemiennika. Przy małych przemiennikach tego się nie robi ale przy dużych np. 1MVA to jest normalne.
Transformator taki tworzy jakby 2 transformatory jeden Yy a drugi Yd. Przesunięcia powinny być po 2 godziny między poszczególnymi fazami.
Trochę się rozpisałem na jeden temat ale przesunięcie ma też znaczenie dla wyeliminowania wpływu asymetrii obciążenia transformatora po stronie DN (na przykład zwarcia u odbiorców) na asymetrię po stronie GN (w sieci przesyłowej).
Dla tego są stosowane transformatory do zasiania odbiorców nn połączone po stronie DN w zygzak np. Yz5 lub Yz11.
Andrzej

Nie ma SENSU, ale tego z róznych powodów nie mozna wykonać inaczej.

To jest istotne dla systemu energetycznego i żródeł zasilania, pracy równoległej, zasilania rezerwowego bezprzerwowego, aby kolejnoś faz była zgodna, wartości chwilowe napięć były zgodne, aby nie szalały w sieci rózne prądy wyrównawcze, aby żródła energii były odpowiednio obciążone.