Witam wszystkich jestem nowym amatorem w zawodzie elektryk.
Może najpierw coś o sobie z zawodu jestem elektrykiem jednak nie pracuje w tej branży co nie znaczy ze się przestałem interesować. Niestety pozyskiwanie wiedzy jest dość trudne zwłaszcza dla osoby która nie może skonsultować niektórych przypadków z innymi.
Jak napisałem chodzi mi o punkt rozdziału przewodu PEN na N i PE w bloku w którym nie występuje uziemienie z informacji które uzyskałem sieć to TN-C. Jak wiadomo w blokach (nie wiem czy we wszystkich bo nie mam z tym do czynienia) liczniki znajdują sie na klatce schodowej mianowicie w moim przypadku są trzy liczniki w skrzynce (skrzynka stalowa z przedziałem na bezpieczniki przedlicznikowe) z tego co widziałem w przedziale na bezpieczniki znajduje sie kostka łączeniowa (4 - polowa 3fazy na każdy licznik oraz PEN z mieszkań.
I tutaj pojawia sie pytanie czy w miejscu kostki można rozdzielić PEN na PE i N oraz czyja jest to własność. Zakładam ze jest to pytanie dość amatorskie jednak chciałbym poznać odpowiedź. Pewnie mnie zjecie na tym forum i oczywiście macie racje jednak moim skromnym zdaniem czytając to forum nie laicy są problemem tylko panowie inż. mgr bo to oni kontrolują i biorą za to pieniądze.
Witam,
Zatem prawdopodobnie jest to część wspólna należąca do jakiejś wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej. Kolega jest elektrykiem to może powie jakie przekroje przewodów są w tym miejscu?
A czy jeżeli badania kontrolne instalacji przeprowadza administrator budynku wielorodzinnego to instalacja w mieszkaniu jest własnością posiadacza spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego, czy administratora?
I znowu się zaczyna. Niedawno opisałem to zjawisko ale cały temat poszedł gdzieś w kosmos więc szkoda znowu pisać.
Wytłumacz mi kolego co ma do rzeczy przekrój przewodu od punktu podziału do generatora w elektrowni. Bo wiem, że kolega chce powiedzieć, że jak WLZ nie ma 10mm2 to w mieszkaniu musi być zerowanie. Czy tak?
To nie jest temat o przekroju PEN. Zapytałem jeśli autor jest elektrykiem to określenie przekroju powinno być “pestką”.
Kolega nie wie co chcę powiedzieć a temat dotyczy miejsca podziału PEN.
Sprawa dotyczy też własności. W blokach za części wspólne odpowiada najczęściej wspólnota/spółdzielnia mieszkaniowa lub inny zarządca.
Ingerując w tą część instalacji powinniśmy uzyskać stosowne zgody.
Wreszcie taka dyskusja powinna się szybko skończyć gdyż o tej instalacji (jako całości) mamy za mało informacji. Jeśli autor zechce dodać do tematu jakieś zdjęcia to proszę o kontakt na priv. Pomogę w tym dziale zamieścić foto.
Zostają dwa pytania bez odpowiedzi, brak szczegółowych informacji na temat tej instalacji. O własność warto zapytać zarządcę budynku. Zatem zanim coś powiem oczekuję na odpowiedź autora i dodatkowe informacje może nawet zdjęcia.
Nic kolega nie wyjaśnił, gdyż nie i to pytałem.
Po co mnoży kolega kolejne a nieistotne (w tej chwili) pytania?
Pytam po raz kolejny po co koledze wiedza o przekroju przewodu (w.l.z.) łączonego w puszce piętrowej przed zabezpieczeniem przedlicznikowym i licznikiem???
Ciekawi mnie fakt, czy autor wątku ma pojęcie o instalacjach elektrycznych.
Pisze coś o uziemionym/nieuziemionym PEN, o kostkach. Wydaje mi się, że puszki piętrowe (o których mowy nie ma) które są przed układem pomiarowym powinny być oplombowane (dostęp do nich powinien być utrudniony).
Wychodzi na to, że był to tylko test na elektryka dla pytającego czyli jak jest elektrykiem to określi przekrój przewodów a jak powie, że nie wie to nie elektryk.
Wystarczy tej dyskusji o niczym. Autora proszę o szersze informacje (pomogę w zamieszczeniu zdjęć). Dopytać należy zarządcę czyją własnością są te kostki łączeniowe i czy na własną rękę można w tym miejscu dokonywać ingerencji w instalację.