Przyszły absolwent: czy warto robić uprawnienia na studiach?

Witam wszystkich;)

Nie wiem czy w dobry dział umieszczę to pytanie, ale liczę na liczne odpowiedzi.

Jako student 5 roku wydziału elektrycznego Politechniki Wrocławskiej, który w czerwcu zostanie elektrykiem z tytułem mgr inz. o specjalizacji automatyka elektorenergetyczna zacząłem się zastanawiać czy to nie czas aby uzyskać uprawnienia elektryczne. Patrząc jednak na specjalizację moją pasowały by do niej uprawnienia w zakresie eksploatacji bez ograniczeń napięciowych. Jednak jak wiadomo cięzko jest takowe zdać jeśli nie ma się doświadczenia. Więc zastanawiam się co zrobić. Czy spróbować zdobyć uprawnienia poniżej 1kV czy zrezygnować i czekać na doświadczenie? Jak zapatrują się pracodawcy w przyjmowaniu absolwentów , czy posiadanie uprawnień to duży plus? Z pewnością są osoby które mają do czynienia gdzieś z rekrutacją młodych elektryków więc prosiłbym o wskazówki co robić.

Serdecznie pozdrawiam

Zalecki

Witam!
Jeśli mogę cos doradzić, to warto się uczyć do egzaminu i warto posiadać każde możliwe do osiągnięcia uprawnienia. musi to jednak być potwierdzeniem zdobytej wiedzy.
Czasy są trudne dla absolwentów szkół i uczelni.
-Jeśli nie znajdziesz zatrudnienia w swoim kierunku studiów, to warto robić coś innego.
-Mam takie przykłady w Rodzinie.
-W jednym przypadku uprawnienia pomogły zdobyć nową pracę po upadku firmy.

Witam.

Slicznie dziekuje za odpowiedz. Oczywiscie podzielam pana zadanie. Z tego co widzialem na forum te zagladaja rowniez egzaminatorzy SEP i dalszy ciag mojego pytania chyba kieruje do nich. Jak wyglada czlowiek w oczach komisji egzaminacyjnej ktory bez kariery zawodowej probuje zrobic uprawnienia w zakresie eksploatacji bez ograniczen napieciowych? Bo jesli spojrzec na tytul i zakres mojej dzialalnosci toretycznej pochodzacej z uczelni gdzie glownie zajmuje sie zabezpieczeniami elektroenergetycznymi to uprawnienia w zakresie do 1kV nie umozliwa mi praktycznego wykorzystania swoich umiejetnosci stad moj problem:) Czy jest szansa zdania egzaminu E bez ograniczen napieciowych bez udokumentowanej praktyki? (wymagana wiedze do takowych egzaminow oczywiscie zamierzam zglebic jak najlepiej).

Pozdrawiam

Zalecki

Witam!

Jak wyglada czlowiek w oczach komisji egzaminacyjnej ktory bez kariery zawodowej probuje zrobic uprawnienia w zakresie eksploatacji bez ograniczen napieciowych?

W styczniu odnawiałem uprawnienia na eksploatację i pomiary.

Był na egzaminie uczestnik kursu, który będąc z wykształcenia tokarzem,
a pracując przez rok jako elektryk poczuł potrzebę posiadania uprawnień pomiarowych w pełnym zakresie do 1kV.
On nie miał takich skrupułów jak ty kolego.
Ale komisja miała poważne wątpliwości.

Jeśli mogę radzić pozbądź się skrupułów i zdawaj.

Witam

Z doświadczenia wiem, iż komisje często w okres tzw. praktyki wliczają okres szkoły, czyli:

  • szkoła średnia(technikum) + studia = 10 lat praktyki :slight_smile:
  • liceum + studia = 5 lat praktyki.

Namawiam do zdawania egzaminu, jeżeli będziesz konsekwentny w działaniu to uprawnienia zdobędziesz a praktyka przyjdzie z wiekiem.

Podam przykład z egzaminu: ślusarz chce przyjąć się do pracy jako monter klimatyzacji, pracodawca wymaga uprawnień “E” - oczywiście zdał a nie wiedział, co to uziemienie, zerowanie (pozostawię bez komentarza pytania panów egzaminatorów z tego egzaminu, no ale czego mieli spytać gościa nie-elektryka).

Oczywiście absolutnie nie popieram przyznawania uprawnień elektrycznych nie-elektrykom.

Witam wlasnie jestem nowym na forum i zadalem pytanie odnosnie D.Rowniez dołączam się do słów innych forumowiczów.Jako student na 2 roku moglem zrobic uprawinie E z pomiarami teraz chce zrobic D, no i nastepnie na wieksze napiecia ..To wszsystko sie przyda bo nigdy niewiadomo co czlowiek bedzie robil..A papier w kieszeni zawsze jest:)Pozdrawiam

Witam kolegów na forum.
Po pierwsze, zawsze warto zdobywać uprawnienia, bo tak jak mądrze wspomniał kolega Edi nie wiesz kiedy mogą ci się przydać i pomóc w zdobyciu pracy.
Po drugie, komisja nie patrzy na staż w pracy zawodowej, jeśli wykażesz się odpowiednią wiedzą. Staż w pracy wypisany we wniosku egzaminacyjnym ma komisji naświetlić jakie doświadczenie posiadasz i w związku z tym jakich braków napewno nie powinieneś posiadać. Owszem możesz natknąć się na osoby, które będą uważać, że do takich uprawnień jest potrzebny odpowiedni staż (ale trafić na takiego egzaminatora to przecież zwykła loteria i raczej rzadkość). Grunt to wiedza i logiczne rozumowanie zagadnień o których będziesz rozmawiał z egzaminatorem.
Po trzecie, Nieprawdą jest, że po swoim kierunku studiów będziesz potrzebował swoich uprawnień bez ograniczeń napięcia. W większości ofert będziesz pytany po tym kierunku o umiejętność programowania sterowników PLC, itp.

Witam

Praktyka wygląda inaczej. Wiedzę w zakresie wykształcenia kierunkowego wykorzysta
kolega tylko w przypadku zatrudnienia w energetyce zawodowej. Nie pytają o
uprawnienia E i D ponieważ działają tam niezależne komisje. Praca przy zabezpieczeniach
jest zespołowa i brak uprawnień nie jest przeszkodą by uczestniczyć w tych pracach
i zdobywać doświadczenie.
Ponieważ nie jest łatwo zdobyć pracę zgodną ze specjalnością, to podstawą są uprawnienia E do 1 kV.

Andrzej

Witam wszystkich.

Automatyka elektroenergetyczna nie ma nic wspólnego ze sterownikami PLC więc nasz młody kolega jednak powinien legitymować się swiadectwem kwalifikacyjnym z zakresem napięciowym trochę wyższym niż 1 kV, zakładając teoretycznie ,że znalazłby zatrudnienie w zawodowej energetyce. Tu podejście energetyki jest takie. Jak nie masz znajomych albo rodziny w ZE i pójdziesz do nich z plikiem dyplomów zaświadczeń ,kursów, uprawnień itd. to nieoficjalnie możesz się dowiedzieć,że to fajnie ,że się starasz ,coś umiesz napewno i td. ale oni muszą przyjąć bratanka kierownika i nic to ,że on nic nie umie , nie ma żadnych uprawnień bo oni go kiedyś wszystkiego nauczą ,uprawnienia wyrobią itd.
Naszczęście twawiedza i różne uprawnienia mogą ci się przydać w innym miejscu więc robić je trzeba i to jak najwcześniej.
A co do praktyki to trudno odbywać jakąkolwiek praktykę nie mając takiego swiadectwa. Tak samo robienie pierwszyego swiadectwa z napięciem bez ograniczeń może bulwersować komisję ale nie mają prawa panu tego zabronić ale jeśli zechcą to pana obleją.
Jaki Jest Pana temat pracy dyplomowej?

Pozdrawiam marcin714

Kolega Marcin714 ma rację, że automatyka elektroenergetyczna nie ma nic wspólnego ze sterownikami PLC. Ale dlatego napisałem o co pytają przyszli pracodawcy którzy najczęściej widzą tylko słowo automatyka (przerobiłem ten problem na sobie po skończeniu studiów).
Problem jest też taki że aby wykorzystać wiedzę z tej specjalności, kolega ZALECKI powinien znaleźć pracę nie tylko w energetyce zawodowej, ale również dostać się do ciasnego działu zajmującego się obsługą GPZ-ów.
Dlatego słuszne są sugeracje innych kolegów, że warto spróbować zdać jak największy zakres uprawnień, bo wszystko się przyda. A swoją drogą jeśli ktoś rozumie to czego uczą na tej specjalce, to bez problemu powinien zdać po drobnym douczeniu się nawet bez ograniczeń napięć.

Witam Kolegę Zalecki i wszystkich Kolegów na FORUM.
Radzę w miarę szybko zdobyć świadectwa kwalifikacyjne „E” i „D”, gdyż nie wiadomo czy coś się nie zmieni.
Pamiętajmy że był projekt egzaminów dwuczłonowych (test + ustny).
Gdyby to powstało, to już nie będą przelewki z zdaniem egzaminu.
Tak jest na egzaminach na Uprawnienia Budowlane.

I bardzo dobrze… Moze cos wiecej ktos wie o tym projekcie?

Witam Kolegę „adzik” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Proszę zajrzeć na:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=4217

  1. Egzamin składa się z:
  1. z testu pisemnego> , obejmującego sprawdzenie znajomości zagadnień wymienionych w > z egzaminu ustnego> , obejmującego sprawdzenie praktycznych umiejętności w zakresie eksploatacji urządzeń, instalacji i sieci.

To było tak dawno ze juz zapomialem i nie wierze ze wejdzie w zycie. Po drugie w takiej formie to mi sie nie podoba tzn. by pytania redagowala komisyjka - moga byc tak samo latwe/trudne/glupie jak ustne

Witam Kolegę „adzik” i wszystkich Kolegów na FORUM.

Nigdy nic nie wiadomo, ja jestem ZA, poprawiłoby to wiedzę elektromonterów, wyeliminowało pseudo elektryków i poprawiło bezpieczeństwo ludzi i mienia.

Planowano aby egzamin testowy był jednakowy dla wszystkich na E i dla wszystkich na D.
Egzamin ustny musi dobierać komisja gdyż w bardzo różnym zakresie wydaje się świadectwa.
Zapewniam Kolegę że najgorsze są testy jak to jest na uprawnieniach budowlanych.