Czy dopuszczalne jest zastosowanie do sterowania przyciskiem ppoż w instalacji elektrycznej wyzwalacza podnapięciowego przy czym wyzwalacz podtrzymywany byłby z akumuatora z zasilaczem buforowym aby uniknąć rozłączeń wywołanych chwilowymi zanikami napięcia w sieci?
Nie znam przepisów, które by tego zakazywały ani takich, które by nakazywały konkretne rozwiązanie.
[quote=“muzahedin, post:2, topic:14437, full:true, full:true”]
Nie znam przepisów, które by tego zakazywały ani takich, które by nakazywały konkretne rozwiązanie.
[/quote]
Słusznie, ale są przepisy które wskazują jak to ma być wykonane.
Pierwsze pytanie gdzie jest projekt? Bo przecież te rozwiązanie musi ktoś zaprojektować i zatwierdzić .
Co do metody zanikowej użytej przez kolegę to jest ona lepsza od metody wzrostowej, inaczej bezpieczniejsza. Nosi za to, to nie bezpieczeństwo że przy spadku czy zaniku napięcia instalacja nie będzie sprawna a powodować będzie wyłączenia. Twoje rozwiązanie z zasilaczem buforowym dobre, ale też musi być poparty projektem i zatwierdzeniem. Pamiętać należy o monitorowaniu tego napięcia . Dobrym rozwiązaniem jest sygnalizacja obecności napięcia ( obok osobna kontrolka czy podświetlany ten przycisk).
[quote=“Simcode, post:3, topic:14437, full:true, full:true”]
Pierwsze pytanie gdzie jest projekt? Bo przecież te rozwiązanie musi ktoś zaprojektować i zatwierdzić . [/quote]
Pytanie “gdzie jest projekt?” to jak mi się zdaje temat rzeka ale…
Projekt jest jednak nie ma w nim jednoznacznie określonego rodzaju wyzwalacza. Nie jest to nowy budynek tylko wymiana WLZ w starym już od dawna działającym zakładzie produkcyjnym. Owszem można zwrócić się do inwestora aby projektant doprecyzował projekt jednak wiem że tego projektu nikt nie będzie zmieniał ewentualnie wykonawca się zmieni ![]()
Abstrahując też trochę od tej sytuacji a wracając do pytania “gdzie jest projekt?” jeśli bym stwierdził że chcę takowy wyłącznik zamontować u siebie na prywatnym budynku gospodarczym i chciałbym to zrobić zgodnie z przepisami i normami to też uznacie że bez projektu potwierdzonego przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami projektowo-budowlanymi nie mogę tego zrobić dobrze?
[quote=“Simcode, post:3, topic:14437, full:true, full:true”] Co do metody zanikowej użytej przez kolegę to jest ona lepsza od metody wzrostowej, inaczej bezpieczniejsza. Nosi za to, to nie bezpieczeństwo że przy spadku czy zaniku napięcia instalacja nie będzie sprawna a powodować będzie wyłączenia. Twoje rozwiązanie z zasilaczem buforowym dobre, ale też musi być poparty projektem i zatwierdzeniem. Pamiętać należy o monitorowaniu tego napięcia . Dobrym rozwiązaniem jest sygnalizacja obecności napięcia ( obok osobna kontrolka czy podświetlany ten przycisk).
[/quote]
Tak się zastanawiam bo problem metody zanikowej jest chyba powszechnie znany i jeśli dobrze pamiętam to normy mówią że taki wyłącznik ppoż powinien być na wyzwalaczu podnapięciowym, jednak z powodu wady tego rozwiązania zwykle (a przynajmniej te które widziałem) wykonane są na wyzwalaczu wzrostowym. Dlaczego nigdzie nie trafiłem na rozwiązanie z dodatkowym zasilaniem np. zasilaczem buforowym, bo rozwiązanie wydaje się być bardzo proste dodatkowo bardzo tanie i całkowicie eliminuje wadę wyzwalacza podnapięciowego. Czy ja czegoś nie widzę? Czy moje rozwiązanie jednak ma jakąś wadę która powoduje że nie można takiego rozwiązania zastosować?
Szybko odpowiedziałeś bo po półtorej miesiąca, już zapomniałem o tym temacie.
[quote=“Kkowalik, post:4, topic:14437, full:true, full:true”]
jeśli bym stwierdził że chcę takowy wyłącznik zamontować u siebie na prywatnym budynku gospodarczym i chciałbym to zrobić zgodnie z przepisami i normami to też uznacie że bez projektu potwierdzonego przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami projektowo-budowlanymi nie mogę tego zrobić dobrze?
[/quote]
To samo zagadnienie-projekt. pierwsze pytanie od prokuratora w razie czyjejś śmierci będzie o to czy ty tworząc to masz stosowne uprawnienia. A drugie tako samo pytanie zada ubezpieczyciel bo zapewne obora, dom czy warsztat będzie ubezpieczony to chyba zrozumiale.
[quote=“Kkowalik, post:4, topic:14437, full:true, full:true”]
Czy ja czegoś nie widzę?
[/quote]
Wadą rozwiązania cewki wzrostowej jest brak kontroli obwodu zasilania jej. Po drugie w razie pożaru i spalenia części instalacji zasilającej tą cewkę też ona nie zadziała . Tego problemu nie ma rozwiązanie z cewką zanikową.
[quote=“Simcode, post:5, topic:14437, full:true, full:true”]
Szybko odpowiedziałeś bo po półtorej miesiąca, już zapomniałem o tym temacie.[/quote]
Ja prawie też zapominałem, nie zauważyłem że ktoś odpowiedział ![]()
[quote=“Simcode, post:5, topic:14437, full:true, full:true”]
[quote=“Simcode, post:5, topic:14437, full:true, full:true”]
jeśli bym stwierdził że chcę takowy wyłącznik zamontować u siebie na prywatnym budynku gospodarczym i chciałbym to zrobić zgodnie z przepisami i normami to też uznacie że bez projektu potwierdzonego przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami projektowo-budowlanymi nie mogę tego zrobić dobrze?
[/quote]
To samo zagadnienie-projekt. pierwsze pytanie od prokuratora w razie czyjejś śmierci będzie o to czy ty tworząc to masz stosowne uprawnienia. A drugie tako samo pytanie zada ubezpieczyciel bo zapewne obora, dom czy warsztat będzie ubezpieczony to chyba zrozumiale.[/quote]
Mam odpowiednie uprawnienia aby wykonać i zrobić pomiary jeszcze nie mam odpowiednich uprawnień budowlanych aby wykonać projekt. Nie wiem jak wygląda postępowanie (teorię znam) w przypadku czyjejś śmierci (odpukać instalację które robię od ponad 20 lat nikogo nie zabiły). Jeśli jednak nie ma projektu ale wykonanie było zgodne z zasadami, były wykonane pomiary i wszystko było ok to jakoś ciężko mi uwierzyć że to ja jako wykonawca instalacji “pójdę siedzieć”… ale może się mylę
[quote=“Simcode, post:5, topic:14437, full:true, full:true”]
[quote=“Simcode, post:5, topic:14437, full:true, full:true”]
Czy ja czegoś nie widzę?
[/quote]
Wadą rozwiązania cewki wzrostowej jest brak kontroli obwodu zasilania jej. Po drugie w razie pożaru i spalenia części instalacji zasilającej tą cewkę też ona nie zadziała . Tego problemu nie ma rozwiązanie z cewką zanikową.
[/quote] Chyba się nie zrozumieliśmy chcę zastosować cewkę która rozłączy zasilanie gdy nastąpi zanik napięcia a zasilanie awaryjne będzie do zasilania tej cewki. Uszkodzenie jakiejkolwiek części obwodu zasilającego cewkę będzie powodowało rozłączenie zasilania ale już chwilowy zanik zasilania nie będzie powodował problematycznego przy tym rodzaju cewki wyłączenia zasilania.
Prawnie nie ma żadnych przeciwwskazań by tak zrobić.