Przesunięcie szafki ze złączem

Witam wszystkich forumowiczów
Muszę przesunąć o 1m szafkę elektryczną ze złączem oraz licznikiem. Szafka jest na mojej działce ale będzie konieczne wyłączenie kilku domów, które zasilane są z tej linii kablowej. Otrzymałem z Energa’y O/Olsztyn dokument do wypełnienia o zgłoszeniu tego faktu. Chciałbym się dowiedzieć jakie uprawnienia musi mieć wykonawca by mógł to wykonać (“D”, “E”, na linie kablowe czy wystarczą tylko instalacje elektryczne itp.) oraz czy za usługę wyłączenia linii zostanę obciążony fakturą.
PS. Chciałem przesunąć szafkę do granicy działki ale do tego muszą być potrzebne: wykonanie projektu, nakreślenie mapki geodezyjnej oraz otrzymanie warunków z ZUT po 2 tygodniach itp. (tak przynajmniej dowiedziałem się od elektryków ZE, którzy byli na miejscu). Czy to prawda?
Niestety nie mam pojęcia na ten temat więc może pytania są dość proste.
Pozdrawiam

Witam

Teoretycznie to powinno byc tak że najpierw kolega występuje o warunki techniczne przebudowy, następnie płaci kolega komus za wykonanie projektu, po projekcie płaci kolega komus za wykonanie roboty, najlepiej zlecić to w takim przypadku jakiejś firmie, bo i fakturę wystawi i gwarancję da, a kolegi nic nie obchodzą czy ma uprawnienia czy nie, następnie płaci kolega za wyłączenie sieci. I to by było co jest teoretycznie.

Praktycznie lepiej sie po cichu dogadać z elektrykami z rejonu, z Pogotowia Energetycznego i oni to po godzinach przesuną za ułamek tej kwoty którą obejmuje wariant teoretyczny. Oczywiście wersja praktyczne jest nieco nielegalna, tym niemniej jednak szybsza i skuteczniejsza.

Pozdrawiam
Yanc

1m nie powinno być problemu. Też radzę dogadać się z kimś z energetyki. Problem wystąpi gdy nie będzie zapasu kabla przy złaczu aby przesunąć o ten metr.

Witam :frowning:

Moim zdaniem problem wystąpi gdy ktoś uprawniony zapyta dlaczego złącze stoi w innym miejscu niż zgodnie z prawem powinno stać.
Nikomu tego nie życzę lecz wyłącznie ostrzegam.

P.S.
Autor wątku źle go chyba zatytułował.
Temat powienien brzemieć:

Po co robić coś zgodnie z przepisami jak można zrobć to samo niezgodnie z nimi …?

:frowning: :frowning: :frowning:


Pozdrawiam :frowning:
Bonius
“Każde twierdzenie filozofa daje się zbić z taką samą łatwością, z jaką można go dowieść, nie wykluczając powyższego twierdzenia”
Pitagoras (ok. 572 - 497 p.n.e)

No na mapie 1:500 będą to dwa milimetry. W zalezności jak geodeta nasmarował to złącze może być widoczne lub nie. Spotkałem się już z takimi oznaczeniami złączy na mapie, że mozna by przesunąć i o 1,5 m i na mapach nie miało by to znaczenia.

Z tego co wiem na terenach wiejskich złacza i kable moga mieć błąd w pomiarach geodezyjnych do 0,5m.

Witam :slight_smile:

Z wątku wynika, że szafka jest własnością energetyki oraz, że jej przesuniecie wymaga oprócz czysto montażowych robót wyłączenia kilku odbiorców nie wspominając o zachowaniu przepisów BHP.

Dziwię się, że tak oficjalnie namawia się nieświadomego człowieka do łamania prawa. Nieoficjalnie zresztą też nie byłoby to dla mnie uzasadnione.

Sprawa jest prosta złącze ma być przesunięte zgodnie z określonymi procedurami.

  1. Warunki przebudowy,
  2. Zgłoszenie przebudowy,
  3. Przebudowa,
  4. Obiór przez właściciela przebudowanego urządzenia.

P.S.
Zadaję proste pytanie:
Jakim prawem „znajomy z energetyki” może przebudować, złącze które do niego nie należy?

Nikogo do niczego nie namawiam, każdy ma swój rozum, opisuję tylko jak sprawa wygląda.

Jest jeszcze inne pytanie, dlaczego złącze nie zostało odrazu postawione tam gdzie ma stać? czyli w granicy.

Niewyobrażam sobie projektu i uzgadniania go na ZUDP przesuniecia złącza o 1m. Nie wiem jak jest wkreśłone złącze na mapach, jakie są mapy analogowe czy cyfrowe. Już widzę jak geodeta wyskrobuje złącze i wkreśla je o 2mm obok hehehe. Raczej zrobił by większą kropę i po sprawie. Na cyfrowych jest wieksza możliwość precyzyjnego umiejscowienia złącza. Nie wyobrażam sobie operatu geodezyjnego na taką robotę. Większość geodetów popukała by się w głowę.

W moim Rejonie Energetycznym nie wiem czy by wydali takie warunki na przebudowę. Poradzili by to co ja. Granicę absurdu chyba jakies są?

No ale jeżeli ktoś chce to:
500zł mapa DCP
300 zł mapa powykonawcza
300 zł projekt

  • robocizna
    u nas takie wyłączenia (na podstawie warunków przebudowy) nie są płatne.

Witam :slight_smile:

A napisali by to na piśmie? Chętnie zapoznałbym się z tak ciekawą lekturą.
Skoro uważają, że byłoby to absurdalne to może zrobią cennik i jako ZE czyli właściciel urządzenia po prostu zaczną wszystko przesuwać wg życzenia tego kto chce zapłacić za taką przebudowę? A geodeta wszystko przedrapie i jeszcze się pod tym podpisze?

Dlaczego mam płacić jakiemuś „znajomemu elektrykowi” który nie zapłaci podatku od dochodu itd… jak mógłbym zapłacić np. ZE i otrzymać fakturkę i miałbym sumienie spokojne, że nie złamałem prawa którego to chcę przestrzegać?

Nadal Kolega nie odpowiedział mi na pytanie:
Jakim prawem „znajomy z energetyki” może przebudować, złącze które do niego nie należy?

Sędzia na rozprawie nie zna się na elektryce itp. Od tego ma biegłego, którego pyta czy robota była wykonana zgodnie z obowiązującym prawem czy też nie i na podstawie takiej opinii wydaje wyrok.

Jeśli prawo jest absurdalne to należy to prawo zmienić, a nie łamać.

Absurdem dla mnie jest akceptowanie absurdalnego prawa jeśli je za takie uznaje większość.

Natomiast delikatnie mówiąc nierozważnym jest łamanie prawa. Nawet tego absurdalnego z równoczesnym brakiem starania się o jego zmianę.

witam Kilegów:)
Zapytam bo może jestem nieświadomy. Czy ktoś z pracowników Rejonów Energetycznych ma w swoim zakresie obowiązków wpisane przez Dyrektora “Przenoszenie na fuchę urządzeń energrtycznych”??
Bo ja do tej pory z tym się nie spotkałem. Kolega Zyszek ma rację w tym co napisał. Kolega Yanc ma połowiczną rację w tym co napisał wyżej.

Karygodnym jest podpowiadanie, namawianie do łamania prawa!!

Karygodnym jest wykonywanie prac na fuchę a już szczególnie przez pracowników energetyki.

Wykonawcą nie jestem ale co to jest za wykonawca-elektryk który własne gniazdo kala??

I jeszcze pytanie na koniec, o co i kogo zapyta prokurator gdy nie dajboże dojdzie do tragedii??

Bonius, no własnie. wszystko byś chciał mieć na piśmie, normalnie jak urzędnicy, biurokracja forever. :slight_smile:))

Mówimy o 1m, jednym metrze.

Sam teraz robie projekt przebudowy dwóch złączy o około 5-6 m. I na tak dużą odległość niewyobrażam sobie robić bez papierów.

Kolego Bonius, nie wiem co by miał geodeta wydrapywać??? Przecież napisałem, że na mapach (nieraz) złącza są oznaczone tak wielkim symbolem, że nic nie trzeba zmieniać po przesunięciu o jeden metr, a błąd pomiaru może wynosić do 0,5m więc… Do tego dolicz grubość pisaka, którym geodeta rysuje to złącze.

Na koniec mała złośliwość, pochodzę z Wielkopolski i jakiś mały opór przed biurokracją jest, to od czasów Drzymały i jego wozu :slight_smile:)

Naprawdę tam na wschodzie robicie wszystko tak jak jest w przepisach? Do końca? hmm, może to jest wyjasnienie dlaczego Polska B wyglada tak jak wygląda :slight_smile:)
i bez obrazy proszę.

PS. wiem gdzie są zagrożenia i potrafię je ocenić.

Witam :slight_smile:

:slight_smile: Kolego Jacor nie o to chodzi, że chcę wszystko na piśmie ale o to że dziwię się, że Kolega namawia do łamania prawa i przeciwko temu protestuję.

Jeżeli nie zaprotestuję to ciągle „znajomy z energetyki” będzie przesuwał złącza o 1m w miejsce gdzie ktoś tymczasem np. zaprojektował gaz, telefon wodę itp. I to jest pierwsza strona medalu.

Teraz druga strona medalu i myślę, że tutaj się zgodzimy, że bez protestu czy też protestów nikt się nie opamięta i dalej będziemy mieli bzdurne przepisy i nikt się dalej nie będzie zastanawiał jak je uprościć tak by przesunięcie złącza o 1m nie było problemem zarówno technicznym jak i prawnym.
Nikt nad tym nawet nie pomyśli ponieważ „znajomy z energetyki” przesunie złączę i problemu niby nie ma … do czasu aż … ?

P.S.
Znam taki problem gdzie 12cm (0,12m) złącza zlokalizowanego w ulicy przy działce, a nie na działce było takim problemem, że złącze trzeba było najzwyklej w świecie usunąć – sąsiedzi nie mogli się dogadać mimo iż wcześniej była na taką budowę zgoda, a my tu dyskutujemy o głupim 1m… którego to na mapie nikt nie zauważy?

Witam forumowiczów i dziękuję za zainteresowanie tematem

Poprzedni właściciel kupił działkę na granicy której była instalowane złącze kablowe wraz z licznikiem. Po paru miesiącach wykupił jeszcze kawałek ziemi od miasta dzięki czemu wspomniane powyżej elementy “zostały” na jego (a później na mojej) działce.
Okazało się, że doszedł jeszcze jeden problem a mianowicie kabel zasilający YAKY 4x120, który był układany w granicy działki po niwelacjach ziemnych (zgodnych z projektami i pomiarami geodezyjnymi) na odcinku około 2 metrów został “odkryty”. Po zadaniu pytania do ZE dlaczego został zakopany “dość” :slight_smile: płytko uzyskałem odpowiedź, że w momencie zakopywania linii odmierzano jej głębokość licząc od poziomu aktualnego gruntu (dobrze, że nie było nawiezionej ziemi bo po niwelacji kabelek pojawiłby się na wysokości kolan).
Nic to, reasumując: mogę przesunąć szafkę tak jak chciałem bez projektu z tym, że musiałem się zadeklarować na piśmie, że nie postawię ogrodzenia przed szafką (w nowej granicy działki) by ZE mógł odczytać liczniki i mieć w razie czego do niej dostęp. Dochodzi tylko z mojej strony do dodatkowej roboty ponieważ muszę wkopać głębiej kabel, który się “ujawnił”. W związku z tym mam pytanie: na jaką głębokość muszę to zrobić (nadmieniam, że w tym miejscu będzie wjazd do garażu - podejrzewam, że ułożę Polbruk lub coś w tym rodzaju). Mam nadzieję, że kabla starczy.
Pozdrawiam

Kolego Bonius, przecież wyraznie Zychu napisał 1m do granicy działki. Kto teraz projektuje cokolwiek po prywatnych działkach? No chyba tylko TP, ale oni i tak się nie przejmują potem tymi projektami i robią jak chcą.

Zychu.

Kabel musi leżeć na głebokości 70cm, na podsypce piaskowej gr 10cm a więc wykop musi mieć 80cm, potem na to 10sm piasku, folia niebieska.

Jeżeli będziesz musiał obniżyć kabel to może nie starczyc, no chyba, że uzyskasz metr z przestawienia złącza. Pod wjzadem warto dać rurę ochronną DVK110.

No i widzisz kolego Bonius, można było to załatwić bez projektów. :slight_smile:

Ja tam nie wierzę, że ktokolwiek w Sejmie będzie chciał zmienić tak przepisy i PB abyśmy mieli łatwiej. Im na tym nie zależy, bo ułatwić nam życie to znaczy zwolnić trochę urzędników. A na to ŻADNA władza nie pójdzie.

Witam :slight_smile:
Zastanawiam się o czym my dyskutujemy:

Pkt 1 – jak rozumiem został załatwiony – pytanie czy na piśmie.
Pkt 2 – jak rozumiem nikt nie ma ochoty go załatwiać.
Pkt 3 – jak widzę Kolega Zychu zostanie przeszkolony na forum przez Kolegę Jacor i dokona sam przebudowy. Mam tylko nadzieje że nie zapomni przy tej przebudowie o wyłączeniu zasilania.
Pkt. 4 – No cóż jesteśmy w Polsce wiec pewnie się załatwi tylko po co jak można by zgodnie z procedurą.

Niestety podobno Polak potrafi się namęczyć żeby się tylko nie orobić.

Nie wiem co Kolega rozumie przez projekt.
Jeśli dokumenty stanowiące załącznik do zgłoszenia przebudowy to moim zdaniem można by je ograniczyć do trzech stron czyli tytułowa, spis treści i załącznik graficzny + oświadczenie o prawie do dysponowania gruntem na cele budowlane. Zakładam oczywiście, że cała przebudowa jest wykonywana na działce Kolegi Zychu.

I problemu by nie było gdyby nie to, że często (zarówno ZE jak i wydziały Architektury, nadzory budowlane itp wymagają jakiś wielotomowych opracowań na przesunięcie złącza zamiast podrapać się po głowie zastanowić….
i przyjąć pismo zgłoszenia przebudowy wraz załącznikiem graficznym oraz podpisem osoby, która weźmie na siebie odpowiedzialność.
A są takie w których urzędnicy mają trochę rozsądku w głowie i takie zgłoszenia nie wymagają wielkiego wysiłku od zainteresowanego taką przebudową.

P.S.
Nawiasem mówiąc nie wiem czy uzgodnienie ZUD byłoby tutaj potrzebne czy też nie. Niestety nie potrafię na to odpowiedzieć. Dla bezpieczeństwa uzgodniłbym przesunięcie.

Musi być ZUDP do każdego zgłoszenia, a więc mamy już cały projekt w komplecie. :slight_smile: No jakiś opis też by musiał być. Starostwo może jeszcze wymagać plan BIOZ (to zależy od Starostwa) A więc klasyczne zgłoszenie czyli projekt.


Aaaa zapomniałem jeszcze, że do zgłoszenia trzeba dodać Warunki Przebudowy, no bo niby na podstawie czego ta przebudowa?? Jeżeli projekt przebudowy miałby być oddany do ZE to należałoby zgłoszenie dokonać na ZE a więc potrzebne pełnomocnictwo i 17zł opłaty skarbowej. Oddajemy do ZE, bo chcemy dokonac odbioru a więc mapa powykonawcza. itd :slight_smile:

Kolego Bonius, zdradzę mała tajemnicę, robię przy przyłaczach, budowie linii, stacji trafo już 6 lat. wiem jak to wygląda od środka :wink:

Witam

Odp pkt 1 - tak załatwiłem to na piśmie (umowa o wykonanie przebudowy)
Odp pkt 2 - w dziale eksploatacji zostało złożone zgłoszenie przebudowy i uzgodniono termin wyłączenia zasilania linii kablowej
Odp pkt 3 - oczywiście, że sam tego nie będę robił bo nie posiadam odpowiednich kwalifikacji i dlaczego miałbym odbierać chleb tym, którzy się na tej robocie znają - przebudowę zleciłem firmie elektrycznej
Odp pkt 4 - po wykonaniu przebudowy mam powiadomić ZE by pofatygowali się na miejsce i dokonali odbioru robót
Podsumowując - nie ma co podejrzewać od razu, że w tym kraju wszystko robi się po kryjomu i tym bardziej przez takich niewykwalifikowanych ludzi jak ja (mimo wielkiego szacunku dla autorów porad na tym forum to od samego czytania jeszcze nikt nie zdobył odpowiedniego doświadczenia w tak bardzo poważnej dziedzinie jak elektryka), także everything zgodnie z prawem.:smiley:
Dziękuję za pomoc i cenne rady a tak między nami, faktycznie do tak prostych spraw te całe mocno rozbudowane procedury to chyba jednak “nie Otake Polskę” walczyliśmy.
Pozdrawiam
zychu