Przerwy iskrowe w instalacji odgromowej

Stare instalacje odgromowe posiadają celowo wykonane przerwy na trasie zwodów, w jakim celu one były robione a może jeszcze są robione?

Nie wiem co znaczy stare ja jestem w branży od lat 80 i pomijając iskrowniki do urzadzeń nie zwiazanych z instalacją odgromową, instalacja odgromowa zawsze była zwarta do ziem,i chyba ze mylisz pojęcia i mówisz o układzie sieci IT i ochronie porażeniowej a nie o Instalacji odgromowej.
Pozdrawiam

Witam Szanownych Kolegów na Forum

Kolega czak61 nie widział, a ja widuję do dzisiaj fragmenty takich instalacji, które były wykonywane na wsi - gdzieś na przełomie lat piećdziesiątych i sześćdziesiątych. Rzeczywiście w tzw. zwodach pionowych wykonywano przerwe iskrową , a uziemienie takiego zwodu stanowiło zwykle stare wiadro zakopane pod rynną .

Wielokrotnie taki zwód był prowadzony po pniu pobliskiego drzewa i na tym pniu był ten iskiernik.

Była to chyba wtedy jakaś akcja ogólnopolska, jednak więcej nie pamiętam.

Pozdrawiam
Teodor

ja to widuje dość często, była akcja w latach sześćdziesiątych i całe wsie w moich okolicach tak mają, może ktoś wie coś na ten temat, czy tak ma zostać bo według mnie należało by przerwy zmostkować
wygląda to tak-zwody pionowe na wys.ok.1m posiadają 10 cm przerwę

Witam Kolegę ELEKT i Kolegów na Forum

Jak Kolega utworzył ten wątek, to przyznam, że po cichu liczyłem iż zabiorą głos Koledzy pamiętający jaka była idea wykonywania takich instalacji odgromowych.

To musiała być jakaś akcja. Te instalacje wykonywano po kolei na wszystkich budynkach.Nie przypuszczam, ze były wykonywane jakieś projekty. Szła brygada, która kolejno robiła wszędzie to samo. Nikt potem niczego nie sprawdzał, a szczególnie rezystancji uziomów.

Moim zdaniem te resztki które zostały - do niczego się nie nadają. Np. nad stodołami (wtedy były jeszcze strzechy) prowadzono jeden zwód poziomy nad kalenicą - rozpięty między drążkami czy deskami. Drut był raczej cienki - pewnie nie większej średnicy niż 3 mm, a uziom - jak napisałem wcześniej - przez zakopanie starego wiadra lub innego złomu który był pod ręką.

Nie wiem czy takie instalacje cokolwiek chroniły wtedy, a dziś pewnie ich resztki nadają się tylko do usunięcia.

Pozdrawiam
Teodor

Witam kolegę Teodora z kolegów forum

Jeśli chodzi o przerwy iskrowe w instalacji odgromowej 1 m nad ziemią to przyznam się takiego rozwiązania nie spotkałem.
Natomiast w wielu przypadkach takie przerwy widziałem na budynkach drewnianych między stojakiem a zwodem.

Jak pokazane jest na rys nr 6
www.rst.pl/artykuly/iskierniki_separacyjne.pdf

Ja także nie spotkałem się z taką przerwą iskrową, chociaż wiele instalacji po wsiach widziałem. Na ogół są one takie jakie opisał je kolega Teodor. Drut co najwyżej fi4mm “schodzący” ze stodółki na drzewo i po drzewku do ziemi. Czy w ziemi jest “obowiązkowe” wiadro pełniące rolę uziomu - tego nie wiem.

Co do tej przerwy. Przypomniała mi się dyskusja, które miała miejsce jakieś pół roku temu na naszym forum. W wątku dotyczącym metalowego komina kotłowni. Bodajże, jak pamietam, kilku kolegów przekonywało, że komin powinien być podłączony do uziemienia poprzez iskiernik (a nie bezpośrednio). Być może elektrycy wykonujący wspomniane instalacje z “przerwą iskrową” mieli podobną filozowię ich wykonywania. A może któryś z naszych forumowiczów rzeczywiście w tym maczał palce. :wink:

Osobiście uważam, że dla samego działania instalacji - przerwa nie miała istotnego znaczenia. Inna sprawa, że mogła ona stanowić zagrożenie pożarowe, jeśli w jej poblizu znalazłyby się materiały łatwopalne.

Polemizowałbym ze słowami kolegi Teodora:

Nie wiem czy takie instalacje cokolwiek chroniły wtedy, a dziś pewnie ich resztki nadają się tylko do usunięcia.

Swego czasu dużo czytałem o doświadczeniach amerykańskich przy wprowadzaniu instalacji piorunochonnych na wsiach/farmach. Było to o ile pamietam na przełomie XIX i XX wieku. Na terenach, gdzie zastosowano instalacje - następował spadek ilośći pożarów o ok 95%. I to przy instalacjach o wiele primitywniejszych niż te będące tematem niniejszego wątku.


pzdr
Darek