Witam
Niejako że jest to mój pierwszy temat na forum chciałbym się przywitać. Wybrałem ten dział (nie wiem czy dobrze) gdyż mimo posiadania świadectwa kwalifikacji SEP D i E nie uważam się za elektryka. Konkretnie nie pracuję w tym zawodzie, a instalacjami elektrycznymi zajmuję się niezbyt często i to głównie w serwerowniach lub szafy automatyki przemysłowej itp.
Problem stary i wiele wątków już podobnych tutaj czytałem (wanna z bąbelkami itp.) jednym zdaniem cyrk. Albo jak w moim ulubionym cytacie „socjalizm to jest ustrój, w którym bohatersko pokonuje się przeszkody nieznane w innych ustrojach”
Prawdę mówiąc to aż się boję używać tutaj pojęcia TN-C ze względu na brak 10mm2
jednak przyjmijmy że mam w mieszkaniu właśnie „TN-C”.
Budynek z wielkiej płyty instalacja jak to bywało w tamtym okresie wykonana na odpiernicz, jednym słowem do modernizacji. Niejako że szykuję się do remontu generalnego to warto pomyśleć właśnie o instalacji i tutaj pytania właśnie do osób które miały niewątpliwą „przyjemność” walczyć w praktyce z takim tematem.
Jak na razie nie udało mi się ustalić jakie zasilanie posiada budynek ze względu na wszędobylski bałagan nikt nic nie wie, jednym słowem norma ![]()
Najprościej było by to wszystko olać i pociągnąć po mieszkaniu nowe kable i zostawić TN-C, ale to jest dążenie w stronę średniowiecza… więc lepiej iść z postępem i zrobić sieć pozwalającą wdrożyć TN-S. Niestety po remoncie takie prace nie będą raczej realne bo kto będzie rozwalał nowe tynki czy zrywał kafelki.
Dlatego powoli projektuję sobie nową instalację z przewodami x3 i skrzynką przystosowaną do TN-S. Na początku owszem można zostawić przewody PE nie wykorzystane i to po części załatwia problem, a daje szansę na rozwój. Jednak trzeba tutaj też brać pod uwagę połączenia wyrównawcze. W sumie blok 4 piętrowy pion wodny rury z tworzywa, pozostaje jeszcze CO i gaz…
Niestety na klatce schodowej brak pionów, liczniki znajdują się na parterze a cała instalacja schodzi pod tynkiem… Tutaj oczywiście skłonny jestem do pociągnięcia z mieszkania do liczników nowego przewodu, choć ze względu na to że większość mieszkań to własnościowe-spółdzielcze. To będzie lekka zabawa z pracami na klatce (walka ze wspólnotą).
Zostawiając to mogę tak jak wcześniej mówiłem zastosować w domu TN-C na instalacji x3 z niewykorzystanym PE. Jednak jak mnie weźmie ochota na zakup wanny z bąbelkami to mamy klops ![]()
Z drugiej strony nawet jak doprowadzę przewód do liczników gdzie jest też WLZ to prawdę mówiąc nie mam gwarancji czy uda się wykonać TN-C-S lub TN-S. Jednym słowem człowiek czuje się jak Don Kichot walczący z wiatrakami.
Oczywiście problemem jest to że o ile jestem w stanie pokryć koszty własnej instalacji to nie będę przecież sponsorem sąsiadów, tak samo nie mam prawa aby ich zmusić to zmiany sieci na TN-S.
I tutaj właśnie pytanie do kolegów, jak to załatwiali. Jak najlepiej przycisnąć spółdzielnie i ZE do wykonania modernizacji itd. Jak to wygląda od strony papierów i cała reszta. Wdzięczny byłbym za rady jak podejść do tematu.