Witam, zasadniczo nie jestem elektrykiem tylko elektronikiem obecnie pracującym w jeszcze innym zawodzie (programista oraz admin sieci w jednym…). Zawsze panicznie bałem się dużych amperaży (napięcia mi nie straszne), przez co zawsze staram się trzymać zapas na ile się da albo dawać jak najmniejsze bezpieczniki / eski gdzie się da (bywa że wrzucam topikowe / krzemowe 0.25A dla samej zasady). Mam pojęcie o charakterystykach czasowo-prądowych w eskach/topikach, tak samo jak o impedancji pętli zwarcia - za każdym razem sprawdzam omomierzem czy z grubsza oporność pętli odpowiada obliczeniom. To tyle o mnie.
Pytania dotyczą głównie przepisów dotyczących prowadzenia przewodów w domu jednorodzinnym - gdzie od niedawna wynajmuję jedną kondygnację. Jakoś tak wyszło że ciągle muszę tu po kimś poprawiać (do niedawna miejscami faza była na niebieskim… aż mnie oczy bolały na sam widok). I nie mogłem znaleźć konkretnych odpowiedzi zwłaszcza poniższe pytania, zwłaszcza 1, 2 i 5:
- Przy prowadzeniu przewodu (linka/drut) po ścianie oraz pod ścianą (jakkolwiek…), czy jest jakiś przepis mówiący o minimalnym przekroju - pomijając pętlę zwarcia, spadek nap. itd. Mianowicie w tym momencie został dorobiony OMY 3x1mm kw. z rozdzielnicy (której od 2 mies. jeszcze nie skończyłem…) przez B6, na chwilę obecną wyłącznie do doprowadzenia zas. do puszki z której z kolei (drut 1.5mm2) zasilana jest lampa ledowa (aż 20W) przy “głównych” drzwiach wejściowych. Znalazłem gdzieś wypociny że minimum to 1.5mm2 z racji wytrzymałości fizycznej.
- YDYpżo - czy może być prowadzony między cegłami bez peszla/rurki? Ściany jak wiadomo pracują, więc mam obawy o naprężenia. Nie wspominając że wspomniana instalacja tak ma i do tego miejscami zygzakiem między cegłami…
- Różnicówka(i) w d. jednorodzinnych jest/są wymagane tylko przy instalacji 3f?
- Niektórzy twierdzą że zab. przeciwprzepięciowe w domach jest wymagane a inni że nie. Więc jak jest?
- W jednym pomieszczeniu podczas robienia porządków w wigilię (cały ja) zachciało mi się poprawić aby faza w gniazdku była po lewej a nie po prawej, a pod gniazdkiem wyłoniło się że obwód trzech gniazd oraz drugiego oświetlenia za tym trzecim (…) jest prowadzone na przemian 3x1.5mm2 i 3x2.5mm2 - efekt: przyjarane żyły tuż przy styku gniazda - albo ktoś był “geniuszem” albo chciał zrobić bombę zegarową przy której dwa miesiące spałem z podpiętym do tego ogrzewaniem… Pytanie czy dozwolone jest naprawienie tego szybkozłączkami firmy Wago (konkretnie takimi nominalnie do 24A tudzież ew. do 32A) - bo nie wiem czy właściciel się zgodzi na wymianę (najlepiej kompletnie wszystkich…) przewodów w tym pomieszczeniu (na oko 30 metrów) - dopiero będę pytał jak przyjedzie. Inna sprawa że widać iż to przewody z odzysku (bardzo brudna+lepka izol. zewn. oraz daty prod. z 2010 i 2012 - a było to robione w tym roku). Były święta a m.in. ogrzewanie i komp są potrzebne jak nic, więc tymczasowo pierwsze gniazdko przerobiłem na przelotówkę z wago a drugie z braku materiału (trzy różne przewody) można podziwiać poniżej:

