Przekładniki napięciowe UMZ-15 ???

Witam wszystkich na forum,

Potrzebuję informacji na temat przekładników napięciowych UMZ-15, czy ktoś z was miał problem z tego typu przekladnikami. Nie wiem ,czy jest wadliwa pewna partia przekładników,czy rzeczywiście coś musiało wpłynąć na to że tak potrafiło uszkadzać przekladniki. Zakład energetyczny pozbył się 6szt w ciągu 1,5 roku, a ja jednego dnia w czasie 12 godzin. Mam jeszcze 4 szt i zastanawiam sie, co mnie jeszcze czeka.
Co może wpłynąć na uszkodzenie przekładników napieciowych, które zostały rozerwane.

Pozdrawiam,

Witam,
U mnie jednego dnia również rozerwało jednocześnie (?) dwa przekładniki UMZ 15 (17) i do końca nie wiem co było przyczyną? Rozdzielnia została dokładnie pomierzona i wszystkie pomiary były poprawne. Po rozmowie z RE dowiedziałem się, że również spotkali się z takimi przypadkami

Witam!
Przyczyną może być ferrorezonans (rezonans pomiędzy siecią i przekładnikiem). Zdarza się to czasami w rozdzielnicach i powoduje w ,łagodniejszym’’ przypadku przepalenie wkładek bezpiecznikowych, zabezpieczających przekładniki (jeżeli przekładniki są zabezpieczone wkładkami), a w ,ostrej formie’’ rozerwanie przekładnika.
Jest kilka metod pozbycia się niebezpiecznego zjawiska. Najczęściej stosowaną metodą jest stosowanie przekładników z dwoma uzwojeniami i wpięcie w jedno z uzwojeń wtórnych odpowiedniego rezystora tłumiącego. Tak w dużym skrócie powoduje on zmianę parametrów zastępczych przekładnika (patrz schemat zastępczy transformatora).
Najlepiej sięgnąć do literatury. O ile dobrze pamiętam to jest taka książka pana Cichonia lub Ciechonia o przekładnikach. Jest tam opisane zjawisko ferrorezonansu i sposoby jego eliminowania.
Wiem, że ferrorezonans wystąpił w rozdzielni 15kV w Rogalicach (podstacja kolejowa na trasie Jelcz-Laskowice - Opole). W krótkim okresie czasu nastąpiły dwie eksplozje właśnie UMZ-15, w polach zasilających. Na początku nikt nie wiedział dlaczego, po drugiej eksplozji doszli do tego, że występuje ferrorezonans. Zastosowano rezystor, wpięty w obwód uzwojenia dodatkowego i problem znikł. Rozdzielnica pracuje do tej pory bez podobnych niespodzianek.

Witam kolegów
Nie mam wielkiego doświadczenia z przekładnikami ale rzeczywiście może być to zjawisko ferrorezonansu , na stronie producenta http://www.abb.pl/cawp/plabb043/79bc468f28d7bfd6c1256b27003e5435.aspx znalazłem taki zapis:

UWAGA
W przypadku rozruchu nowo uruchomionej stacji zasilanej liniami o charakterze pojemnościowym bez przyłączonych odbiorów lub odbiorów w wyraźnym charakterze pojemnościowym w celu wytłumienia zjawiska ferrorezonansu w przekładnikach UMZ 12-1; UMZ 12-1F; UMZ 17-1; UMZ 17-1F ;UMZ 24-1; UMZ 24-1F; (z jednym biegunem izolowanym) uzwojenie wtórne dodatkowe da-dn należy obciążyć rezystorem o wartości od 20 do 50 omów, moc opornika P=U2/R (zalecane jest P?60W).

Piotrek P.

Witam!

Wspomniana lektura to:
Henryk Cichoń - Zasady doboru wnętrzowych przekładników niskich i średnich napięć do obwodów elektroenergetycznych.
P.S.
Kilka razy, w życiu energetyka przeżyłem naocznie to zjawisko i widziałem jego skutki, ale jestem za malutki, żebym mógł o tym publicznie pisać.

o ile dobrze sie orientuje to firma ABB sprzedaje tez urzadzenie do przeciwdzilaania ferrorezonansowi nazwane smartload

Wiecej info na stronie producenta


http://www.abb.pl/cawp/plabb043/f433302a54c72a4ec1257202003b029d.aspx

Witam,

Dzięki za udzielone odpowiedzi. Odnośnie zabezpieczeń przed ferrorezonansem chcę zakupić w firmie ABB te moduły. Tylko ,czy to pomoże. Jak sprawdzić, czy to zjawisko występuje.Odnośnie rezystorów dociążający zostały zabudowane przy wymianie układu pomiarowo-rozliczeniowego.

Pozdrawiam,

czy pomoze? hmm jesli wystepuje zjawisko ferrorezonansu to powinno pomoc.
mysle ze najlepiej skontaktowac sie z dzialem technicznym w firmie ABB

Panowie elektrycy, kiedy w przekładnikach napięciowych występuje ferrorezonans ?
Weźmy uklad stacji np. H4, przekładniki 110kV zainstalowane w sekcjach I i II. Z jakichkolwiek powodów wyłączone są:
a) sprzeło
b) odłącznik liniowy sekcji I
c) odłącznik transformatora nr 1

Załączamy odłącznik liniowy nr 1 ( zakładam że odłacznik szynowy sekcji I jest zamkniety). Co się zaczyna dziać na przekladniku napięciowym U-100a pojawia się napięcie 385kV ( wyłącznik liniowy sekcji I otwarty)

Jakim cudem , następie dochodzi do zwarć międzyzwojowych napięcie spada do zera , dyspozytor nic nie wie ,zamyka wyłącznik liniowy sekcji I.
DOCHODZI do eksplozji przekładnika napięciowego U-110a.

Konkretnie wylatuje w powietrze górne okucie, ponieważ ten typ przekładnika i następne mają specjalnie osłabiony śruby alminiowe na górnej pokrywie /sam na początku lat 80’tych w starych wersjach na zasadzie akcji je wymienialem z Fe na Al/.

Pytanie. Dlaczego doszło do ferrorezonansu ?
Odpowiedź. Dlatego, że wyłącznik miał dwie kolumny i dla wyrównania napięć stosowano kondensatory równolegle do kazdej pary styków.

Poprzednie ABB czyli ZWAR też produkował takie “cudowne” skrzynki na tyrystorach z miernym skutkiem.

Zastosowanie odpowiedniej kolejności łączeń i późnie stosowanie wyłączników jednoprzerwowych zlikwidowało zjawisko ferrorezonansu.


Teraz skąd zjawisko ferrorezonansu na napięciu 15kV lub 20kV.
Wyłączniki są bez kondensatorów.
Dlaczego dochodzi do eksplozji przekładników SN jak są zabezpieczone bezpiecznikami?

Ja widzialem pewną ilość uszkodzonych przekladników
UMZ 15-1
Po zakupie nowych tego samego typu okazuje się, że przekladnik nowszy jest większy ma większy wymiar. To sugeruje wzmacnianie izolacji przez producenta. To samo zjawisko obserwowałe przy ogranicznikach typu GXE 21 z lat 2000-2003.

W energetyce zawodowej stosuje się przekładniki ABB
UMZ 24 UMZ 24-1 IMZ 24 . Na napięcie izolacji 24kV.
niezależnie czy SN to 15kV czy 20kV

Nie widziałem powyżej wymienione przekładniki mialy większą awaryjność
od swoich poprzenikow VSK , ABK czy produkcji DDR typu GE i GS

Ze wzgledów pomiarowych przekladniki napięciowe zawsze powunny być obciążone mocą 25% Sn

pozdrawiam, ale namarudziłem.

P.S. przepraszam za błędy z literą “ł” , cos szwankuje klawiaturą i wychodzi “l”

ale literówek przepraszam, szybsza myśl niż palce.

Witam.
Znam również temat, o którym Koledzy piszecie. Przekładniki napięciowe w moich rozdzielniach również ulegają uszkodzeniom i to zarówno poprzednio stosowane typy, ASK, ABK jak i te obecne UMZ 24 mimo, że uzwojenia mają dołączane rezystory. Przyczyna niewyjaśniona.
Najnowszy przypadek jaki miał miejsce kilkanascie dni temu to uszkodzenie czterech przekładników w dwóch rozdzielniach SN w odległości kilkunastu km połączonych tą samą linią 20 kV( czy to też ferrorezonans). W jednej rozdzielni uszkodzeniu uległy trzy UMZ 24 w trzech sąsiadujących polach i w tej samej fazie, w drugiej rozdzielni tylko jeden UMZ. Analiza możliwych przyczyn wspólnie z RE nie przyniosła rezultatu.
Były prowadzone rozmowy z ABB i wiadomość nieoficjalna jaką otrzymałem to względy oszczędnościowe przy produkcji przekładników i w efekcie ich słaba izolacja. Czy tak jest napewno to niestety nie wiem. A może coś w tym jest.
A czy pamiętacie koledzy dawniej stosowane przekładniki olejowe (jeszcze pojedyncze sztuki posiadam), otóż w tych nigdy nie zdażały się takie przypadki. Może rozwiązaniem bylby powrót do tych typow.

Nasilenie uszkodzeń przekładników prądowych i napięciowych SN żywicznych zawsze następuje jesienią i wiosną z następujacych przyczyn.

W zasadzie stacje odbiorców są nieogrzewane. Stacje w energetyce zawodowej w zasadzie są ogrzewane, maja automatykę. Warunek w energetyce zawodowej ogrzewanie należy włączyć.

Przedstawię kolejność przyczyny uszkodzeń:

  1. temperatura nagle spada /niekoniecznie poniżej 0stC/, utrzymuje się kilka dni. Energetyka zawodowa nie reaguje, nie załącza ogrzewania ze wzgledu na oszczędności. Prognoza przewiduje wzrost temperatur.
    Odbiorcy nie mają wyjścia i tak nie ogrzewają stacji SN/nn
  2. Temperatura nagle wzrasta i jest większa niż temperatura urzadzeń w rozdzielniach SN.
  3. Następuje roszenie na urządzeniach
  4. w niektórych przekładnikach mikroszczelinami dostaje się woda i nieszczęście gotowe.
  5. do tego trzeba dodać panie “rzabekhz” z Zielonej Góry [okolic Nowogrodu , tam jest napięcie 20kV] że to nie ferrorezonas a rezonans lub praca sieci z izolowaneym punktem zerowym TR potrzeb własnym i źle ustawionym dlawikiem gaszącym.

Dlatego RE nic nie znajdzie. Nie będzie kręcić bata na siebie.

Przepięcia ganerowane przy doziemieniach i ich wyłączaniu w źle kompensowanej sieci SN są nieobliczalne i znajdą każde nadwyrężone lub źle eksploatowane urządzenie.

Pierwsza awaria przekładnika zapala lampkę w umyśle Energetyka Zawodowego i załączają ogrzewanie stacji

pozdrawiam

P.S.
ABB podaje włączenie rezystora o mocy 60W przecież uzwojenia dobrej klasy mają mniejszą obciążalność.

Ferrorezonans ma sens przy szeregowym połączeniu przekładnika i pojemności /niewiadomo skąd/ do układu sieci.

Przy równoległym połączeniu przekładnika i pojemności sieci to nie jest rezonans szeregowy.

Rozpisałem się

Witam.
Czy ktos stosował już urządzenie ABB typu SmartLoad i może podzielić się doświadczeniami.

moze niepotrzebnie odgrzebuje temat ale nie moglem sie powstrzymac by nie zadac pytania:
jesli bylaby to prawda ze zastosowali ze wzgledow oszczednosciowych ciensza izolacje to czy by sie do tego przyznali? watpie

Witam
W naszym zakładzie było kilka awarii przekładników napięciowych i po nich zabudowano urządzenie ABB typu SmartLoad na dwóch podukładach. No i w nich puki co nic się nie dzieje z przekładnikami napięciowymi, pomimo sporych przepięć przy doziemieniach. Mamy sieć izolowaną 6kV (co jest wymagane dla kopalń). Niemożna tego powiedzieć o innych podukładach, gdzie znów nam rozwaliło przekładnik. Jaki mają wpływ na sieć te “SmartLoad” trudno coś powiedzieć poza tym, że od roku nie uszkodził się żaden przekładnik. No ale równie dobrze można by powiedzieć że to przypadek, bo przecież sporo przekładników pracuje przez wiele lat bez awarii. Niestety na tej części sieci gdzie one pracują nie mamy rejestratorów.

Słyszałem, że te “SmartLoad” mają negatywny wpływ na zabezpieczenia ziemnozwarciowe. Czy ktoś o tym słyszał albo zaobserwował coś takiego?