Przekładniki brak Dz.U. i co dalej?

Witam kolegów
Od początku roku w spuściźnie po poprzednim rządzie zaczął się bałagan z przepisami dotyczącymi urządzeń podlegającym obowiązkowi legalizacji.
Jedyny plus był taki że choć sam obowiązek legalizacji został zdjęty to przepisy Dz.Ust. Nr 92 z 25 maja 2007 poz. 618 dotyczące szczegółowych badań pozostały.
tym czasem od 18 stycznia obecny w-c premier zafundował uchylenie w/w aktu Dz.U. 2008 nr 8 poz. 48

Pozostaje PN i PE
i moje pytanie zwłaszcza do kolegów zajmujących się pomiarami rozliczeniowymi
Jak u was wygląda podejście do sprawy wzorcowania przekładników?
Kiedyś by cóż zalegalizować trzeba było mieć zatwierdzenie typu
teraz by coś mogło służyć do rozliczeń wystarczy widzi mi się odbierającego układ.
PE pisze o 8 letnim okresie wzorcowania przekładników na co laboratoria już zacierają ręce ceny za ta usługę Pojdą w górę a i wybierać w klientach będzie można
Żeby coś wzorcować trzeba podać w jakich punktach nas interesuje wzorcowanie

Czekam na opinie i uwagi kolegów

Witam.
U mnie jak do tej pory legalizacji podlegały wyłącznie liczniki. Natomiast Kolega mnie zaniepokoił nieco. Jutro sprawdzę co i jak i postaram się coś szerzej napisać.
Pozdrawiam

Witam ponownie.
Z tego co zauważyłem jak kolega powyżej wcześniej zauważył panuje tutaj lekki bałagan. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI z dnia 2 kwietnia 2004 r. w sprawie prawnej kontroli metrologicznej przyrządów pomiarowych (Dz.U. Nr 77 poz. 730) w załączniku nr 35 podane są wymagania odnośnie przekładników do współpracy z licznikami. Wymaga się tam od nich tylko i wyłącznie legalizacji pierwotnej z cechą legalizacyjną. Ponowna legalizacja nie jest wymagana. Natomiast w ROZPORZĄDZENIU MINISTRA GOSPODARKI z dnia 7 stycznia 2008 r. w sprawie prawnej kontroli metrologicznej przyrządów pomiarowych (Dz.U. Nr 5 poz. 29) nie ma ani słowa na ten temat (chyba, że coś przeoczyłem). Akty prawne które kolega powyżej cytuje dotyczą, jak kolega zaznaczył, tylko wymagań jakie powinny spełniać przekładniki. Wg mnie przy eksploatacji powinnyśmy się opierać na podanych przeze mnie rozporządzeniach gdzie są podane okresy ważności legalizacji. Brak przekładników w najnowszym wydaniu rozporządzenia jest to albo błąd, albo zafundują nam za niedługo nowe rozporządzenie. Póki co trzymajmy się tylko wymogu legalizacji pierwotnej. Nie widzę potrzeby ponownego sprawdzenia. Bo jak kolega wyobraża sobie demontaż przekładników np. 110 kV i oddanie ich do ponownej legalizacji (gdzie koszt zakupu zapasowych przekładników (tylko prądowych) przekracza 100 000 zł??? :wink:
Pozdrawiam

ale właśnie te rozporządzenie zostało uchylone z dniem 01.01.2008

http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20040770731
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20040770730


natomiast

DZIENNIK USTAW Z 2006 R. NR 249 POZ. 1834
Art. 12. Dotychczasowe przepisy wykonawcze wydane na podstawie:

  1. art. 43a ust. 4 ustawy, o której mowa w art. 1,
  2. art. 8 ust. 6 i art. 9a ustawy, o której mowa w art. 6,
  3. art. 9 ustawy, o której mowa w art. 6, w brzmieniu obowiązującym do dnia 5 lipca 2004 r.
  • zachowują moc do czasu wydania nowych przepisów wykonawczych, nie dłużej jednak niż do dnia 31 grudnia 2007 r.

nie kolego nic nie przeoczyłeś
ale Dz.U. 2008 nr 8 poz. 48 uchyla całe rozporządzenie Dz.Ust. Nr 92 z 25 maja 2007 poz. 618 w tym i szczegółowy zakres badań

zgadza się ale dotyczy to wszystkich przekładników zalegalizowanych przez 01.01.2008
mnie interesuje jakie jest podejście zakładów a własciwie osób eksploatujących po tym dniu


niestety to nie błąd
pomimo licznych sprzeciwów podczas tzw. konsultacji społecznych wycofano przekładniki z legalizacji
co do nowego rozporządzenia to mam mocne obawy że go nie będzie


nie możemy bo legalizacji ponownej już nie ma skoro przekładniki nie podlegają obowiązkowi legalizacji


trzeba czekać aż zaczną powstawać przewoźne laboratoria wzorcujące bo legalizacji już nie ma

i ja to rozumiem kolego ze to użyje mocnego słowa kretynizm

bo o ile PE narzuca obowiązki wzorcowania nie rzadziej niż okres legalizacji licznika czyli przy elektronicznych w pomiarach półpośrednich i pośrednich co 8 lat wiec strach pomyślec co będzie jak nie zrobią porządku z przepisami w 2015 roku o ile dozyjemy i będziemy dalej się tym interesować

No to nam się niezły bajzel zrobił. :slight_smile:

Pozdrawiam

delikatnie ujęte ale niestety prawdziwe

Napisałem do GUM-u i czekam na odpowiedź. Jestem bardzo ciekawy co odpiszą. :slight_smile:
Pozdrawiam

odeślą Cię do Ministerstwa Pracy

prosze daj znać czy dobrze prorokuje jak dostaniesz odpowiedz

Hehehehe. No to ja już nie mam żadnych pytań. Napisze co i jak.

Nastały czasy bezprawia. :slight_smile:

"Główny Urząd Miar uprzejmie informuje, że z dniem 1 stycznia 2008 r. utraciły moc przepisy rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 30 marca 2005 r. w sprawie rodzajów przyrządów pomiarowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej oraz zakresu tej kontroli (Dz. U. Nr 74, poz. 653).
W dniu 27 grudnia 2007 r. Minister Gospodarki podpisał rozporządzenie w sprawie rodzajów przyrządów pomiarowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej oraz zakresu tej kontroli (Dziennik Ustaw Nr 3 z dnia 9 stycznia 2008 roku, poz. 13).
Powyższe rozporządzenie, które ze względu na 14 dniowe vacatio legis wejdzie w życie 24 stycznia 2008 roku nie obejmuje prawną kontrolą metrologiczną następujących rodzajów przyrządów pomiarowych:

:slight_smile:

Z całym szacunkiem ale to instytucja Państwowa a nie straż pożarna :slight_smile:

reszta bez komentarza

Witam Panów.
Pozostaje jeszcze wymóg zawarty w rozporządzeniu systemowym (załącznik), wymagania dotyczące układów pomiarowych zawierający konieczność świadectwa wzorcowania dla przekładników. W zależności od grupy przyłączeniowej rozporządzenie określa klasy przekładników i w chwili, gdy uchylono obowiązek legalizacji przekładników zakłady energetyczne będą wymagać dokumentu potwierdzającego klasę przekładnika (czyli świadectwa legalizacji!!!). W praktyce zakłady energetyczne badają błąd całego układu pomiarowego (np. za pomocą ANOT’a zawierającego legalizowany licznik wzorcowy) i w sytuacji, gdy błąd pomiaru energii wykroczy poza klasę będą wymagać wymiany przekładników - co jest dodatkowym kosztem dla wykonawcy.
Myślę, że świadectwo wzorcowania (klasy) będzie wymuszone poprzez warunki błędów granicznych układu pomiarowego do rozliczeń energii elektrycznej. Podejrzewam, że wykonawcy nadal będą kupować droższe legalizowane przekładniki, by uniknąć dodatkowych kosztów.

Miłego dnia Woyt

Nie można żądać czegoś conie istnieje
owszem bedą żądać ale świadectwa wzorcowania

tak nie do końca bo by sprawdzić błąd całego układu należało by wymusić wartości prądów i napięć po stronie pierwotnej a nie słyszałem by w naszym kraju ktoś miał takie wymuszalniki 3 fazowy na WN i duże prądy czyli przewoźny generator
jeśli wymuszenie jest po stronie wtórnej (nawet od najdalszej listwy SKa) to sprawdzane są obwody wtórne i licznik więc na pewno nie układ pomiarowy a jego cześć
Licznik może być w klasie 0.001 i tak pokaże to co dostanie z przekładników a przekładniki z doświadczenia wiem ze mają błędy po 5-10% (rekord przekładnik pojemnościowy 220 kV błąd 23% po 12 latach eksploatacji)

Nie ma już legalizacji !! więc nie można kupić przekładnika legalizowanego (chyba ze ktoś ma na magazynie z zeszłego roku)
przepisy już wymuszają świadectwa wzorcowania
co moze skutkować wzrostem cen i usług

Witam.

Dziękuję za słowa krytyki. W naszym fachu powinnyśmy wypowiadać się precyzyjnie, tak by nie dopuścić do możliwości “luźnej” interpretacji. Poprzez sprawdzenie układu pomiarowego za pomocą ANOT’a miałem na myśli układy półpośrednie, zasilane napięciem 0,4 kV.
Nie zgodzę się z stwierdzeniem “… nie ma legalizacji…”. Inwestor lub dostawca może zlecić Urzędowi Miar legalizację urządzenia pomiarowego. To, że nie wymaga się legalizacji nie świadczy, że nie może jej być.
Zwróciłbym większą uwagę na załącznik nr 1 dział II punkt 1.1 Rozporządzenia systemowego:

    1. W przypadku urządzeń, dla których nie jest wymagana legalizacja lub homologacja, urządzenie musi posiadać odpowiednie świadectwo potwierdzające poprawność pomiaru (świadectwo wzorcowania). Okres pomiędzy kolejnymi wzorcowniami tych urządzeń (z wyjątkiem przekładników pomiarowych prądowych i napięciowych, które podlegają legalizacji pierwotnej) nie powinien przekraczać okresu legalizacji licznika energii czynnej zainstalowanego w tym samym układzie pomiarowo-rozliczeniowym.

Proszę mnie poprawić jeżeli się mylę. Uważam, że zgodnie z powyżej zacytowanym zapisem przy budowie układu pomiarowego ZE będzie wymagać (jak słusznie zauważył kolega Baranek) świadectwa wzorcowania, lecz ten sam punkt mówi o ponownym sprawdzeniu urządzenia pomiarowego nie żadziej niż zainstalowanego w układzie licznika (czyli dla liczników statycznych - co 8 lat). Zapis wykluczający przekładniki jest martwy ze względu na brak legalizacji pierwotnej.

Dlatego nadal będę twierdził, że w interesie wykonawcy oraz ZE będzie zleceanie Urzędowi Miar legalizacji przekładników, mimo braku takiego wymogu.

Miłego dnia Woyt.

W#itam Kolegę WOJBRO i Kolegów na Forum

Legalizacja jest czynnościa prawną - i moim skromnym zdaniem GUM nie może dokonywać legalizacji przekładników na życzenie jeżeli przepisy stanowią iż legalizacji one nie podlegają.

Co innego wzorcowanie - to może być wykonane zarówno przez GUM jak i inne akredytowane przez PCA laboratorium wzorcujące.

Pozdrawiam
Teodor

Ja nie krytykuje tylko po prostu zwracam uwagę i cieszę się ze jest zainteresowanie tym tematem bo zafundowano nam niezły bałagan z przepisami

właśnie wczoraj analizowałem ten zapis i miałem o nim napisać ale kolega mnie uprzedził

pierwsze zdanie w/g mnie wymaga potwierdzenia deklarowanej klasy dokładności (oczywiście w aspekcie legalizacji) a obecnie to jest wzorcowanie
natomiast drugie zdanie w/g mnie wyłącza z potrzeby ponownego wzorcowania przekładników po 8 latach (lub 15 w zaleznościjaki jest licznik). Tak jak miało to miejsce przy legalizacji że była ona dożywotnia i nie wykonywało się legalizacji ponownej bo czas minął

nie jestem prawnikiem bo uparłem się ze będę elektrykiem ale tak ja te zapisy rozumuje być może błędnie ale jakoś nikt z władzy ustawodawczej nie dał interpretacji czyli mamy to czego nienawidzę każdy interpretuje pod siebie bez podtekstów do kogokolwiek
po prostu brak jasności w przepisach


ustawa na która sie kolega powołał to
Dz.U. 2007 nr 93 poz. 623 w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu EL-EN z dnia 4 maja 2007

natomiast
Dz. U. z 2008 r. Nr 3, poz. 13 Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r. w sprawie rodzajów przyrządów pomiarowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej oraz zakres tej kontroli ŹRÓDŁO

oraz

Dz. U. Nr 5, poz. 29 Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 7 stycznia 2008 r. w sprawie prawnej kontroli metrologicznej przyrządów pomiarowych w szczególności załącznik 6 ŹRÓDŁO

być może zapis o legalizacji przekładników ma na celu umożliwienie postawienia układu pomiarowego np z przekładników które były zalegalizowane przed 2008 rokiem (jedno pole zlikwidowali zmienili przekładnie prądową na inną i chcą postawić na innym polu nowy układ na tych przekładnikach). Oczywiście wchodzi tu w grę kwestia dogadania się pomiędzy stronami których ten układ będzie dotyczył. Oczywiście pomijam tu badania eksploatacyjne a skupiam się na własnościach metrologicznych przekładników. Być może jedna ze stron zażąda potwierdzenia klasy ale może to być na zasadzie sprawdzenia a nie wzorcowania. Jaka to różnica? Prawdę mówiąc w cenie usługi i nazewnictwie.

Ale to są moje domysły i nie wiem co autor ustaw miał na myśli wprowadzając takie zapisy.

Urząd odpisze ze powołując się na Dz. U. z 2008 r. Nr 3, poz. 13 z 27.12.2007 i Dz. U. Nr 5, poz. 29 z 7.1.2008 legalizacji nie ma i nie zrobią

potwierdzenie tej mojej teorii zgodnie z tym co sam GUM ma na swojej stronie można uzyskać

W przypadku zapytań dot. aktualnych zmian w projektach aktów prawnych prosimy o kontakt bezpośredni z Biurem Prawno-Legislacyjnym adres e-mail: > legislacja@gum.gov.pl > bądź telefonicznie: (0-22) 581-91-13.

na marginesie
Dz. U. z 2008 r. Nr 3, poz. 13 z 27.12.2007 legalizacji podlegają beczki drewniane !! (chyba kilka sztuk w Polsce) a przekładniki wycofano
Ale ktoś miał w tym interes boje się myśleć kto i dlaczego bo nie znajduje żadnego rozsądnego wytłumaczenia dlaczego przekładniki wycofano z legalizacji