Od dość długiego czasu dręczy mnie temat wzrostu współczynnika bezpieczeństwa FS przekładnika prądowego w przypadku gdy jego uzwojenie wtórne nie jest obciążone mocą znamionową.
Próbowałem na wiele sposobów rozwikłać ten problem, jednak, ani literatura fachowa, ani znajomi mi specjaliści nie potrafili udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi.
Mam oczywiście powne przemyślenia, niemniej jednak proszę o ustosunkowanie się do tego tematu.
Może chociaż jakiekolowiek Wasze przemyślenia na ten temat, nawet jakby miały być dalekie od prawdy.
Dzięki temu, być może, uda się wspólnie wyciągnąć rozsądne wnioski.
Współczynnik bezpieczeństwa (liczba przetężeniowa) określa wielokrotność nominalnego prądu pierwotnego powodującego nasycenie się przekładnika ( zdolność przekładnika do transformowania prądów większych od nominalnych).
Odsyłam Pana do programu, który powstał w oparciu o skrypt Politechniki Śląskiej dotyczący zabezpieczeń elektrenergetycznych. Wirtualna Polska - Wszystko co ważne - www.wp.pl - program do obliczeń liczby przetężeniowej przekładników prądowych.
[quote=“dresio, full:true”]Współczynnik bezpieczeństwa (liczba przetężeniowa) określa wielokrotność nominalnego prądu pierwotnego powodującego nasycenie się przekładnika ( zdolność przekładnika do transformowania prądów większych od nominalnych)**)
**) dodałbym jeszcze od siebie po przecinku " …przy której przekładnik zachowuje swoją klasę dokładności. (potocznie mówi się, że nie wychodzi z klasy).
To kolega poda jaka jest jego definicja współczynnika FS,
skoro nie jest to wielokrotność prądu nominalnego powodująca
jego nasycenie. Ewentualnie, jakie jest według kolegi kryterium nasycania się
przekładnika?
Wywołany do tablicy zmuszony zostałem do przyjrzenia się tematowi bliżej. Zasugerowany liczbą przetężeniową podałem jej definicję, którą pamiętam jeszcze ze studiów. Dla pewności zajrzałem jednak do źródeł, które podają: FS to nic innego jak znamionowa liczba przetężeniowa i określana jako współczynnik przez który musi być przemnożony prąd pierwotny, ażeby otrzymać graniczny prąd strony pierwotnej, przy którym występuje znamionowy błąd. sic! I dalej przykład: współczynnik ograniczenia prądu przeciążeniowego (znamionowy współczynnik bezpieczeństwa) jest oznaczony na tabliczce znamionowej przekładnika przez następującą po literach FS wartość cyfrową. Parametr np FS5 oznacza, że całkowity błąd przekładnika nie przekroczy 10% przy 5-cio krotnym znamionowym prądzie pierwotnym, na skutek wystąpienia magnetycznego nasycenia rdzenia. Wychodzi na to, że kolega dresio miał rację, że o sobie -skromnie nie wspomnę.
Współczynnik bezpieczeństwa przyrządu FS – jest to stosunek znamionowego prądu pierwotnego bezpiecznego przyrządu IPL do znamionowego prądu pierwotnego Ipn. Znamionowy prąd pierwotny bezpieczny przyrządu IPL – jest to wartość skuteczna minimalnego prądu pierwotnego Ip, przy którym błąd całkowity przekładnika prądowego jest równy lub większy niż 10% przy obciążeniu znamionowym. Parametr dotyczący przekładników do pomiarów.
Współczynnik graniczny dokładności ngr (dawniej liczba przetężeniowa) – jest to stosunek znamionowego granicznego prądu pierwotnego Ipngr do znamionowego prądu pierwotnego Ipn przekładnika. Znamionowy graniczny prąd pierwotny Ipngr – jest to wartość skuteczna prądu pierwotnego, do której przekładnik spełnia wymagania w zakresie błędu całkowitego, tzn. błąd całkowity jest mniejszy lub równy od klasy przekładnika. Parametr dotyczący przekładników do zabezpieczeń.
Nie będę polemizował z regułami, bo wyjaśnienie pojęć można zlaleźć niemalże w każdej literaturze fachowej, a ponadto, zakładając ten temat, myślałem o innym kierunku rozważań. Być może niezbyt precyzyjnie opisałem mój problem, bądź nie zadałem konkretnego pytania, co zarzucił mi jeden z kolegów.
Znamionowy współczynnik bezpieczeństwa przyrządu FS podawany jest dla obciążenia uzwojenia wtórnego przekładnika równego mocy znamionowej. W przypadku gdy uzwojenie jest niedociążone, rzeczywisty współczynnik może być znacznie większy. Skutkuje to tym, że przekładnik będzie się nasycał przy znacznie większych prądach, niż wynikało by to z wartości znamionowej współczynnika FS, a co za tym idzie może nastąpić uszkodzenie przyrządu pomiarowego, które to zazwyczaj wytrzymują prąd do 10 razy większy od znamionowego.
Charakterystki współczynnika FS w zależności od obciążenia przekładnika powinny być dołączane do katalogów przekładników (stan idealny), ale w praktyce tylko raz taką charakterystkę widziałem (rzeczywistość). Myślę, że można skorzystać w takim przypadku ze wzoru, którego gdzieś wygrzebałem z literatury i lekko zmodyfikowałem do następującej postaci:
FS’=FS(Sn/S’),
gdzie:
FS’-współczynnik bezpieczeństwa rzeczywisty,
FS-współczynnik bezpieczeństwa znamionowy,
Sn-moc znamionowa przekładnika,
S’-moc rzeczywista obciążająca przekładnik.
Liczyłem i liczę nadal na Wasze doświadczenia z współczynnikiem FS. Ewentualnie na potwierdzenie, bądź zaprzeczenie moich wyżej opisanych wywodów.
Dziękuję Koledze “dresio” za powyższe namiary. Sporo sobie obiecywałem po tym programie. Niestety niespecjalnie wiem jak go wykorzystać do moich rozważań. Być może będę musiał się skontaktować z jego autorem w celu wyjaśnienia kilku spraw. Na razie cierpię na chroniczny brak czasu
Przepraszam, pomyłka w dołączaniu pliku (nie mam tutaj narzędzia do kompresji - rysunek na stronie 44).
Charakterystyka służy do doboru FS w zależności od obciążenia strony wtórnej. W mojej ocenie niedociążenie przekładnika powoduje gwałtowny wzrost zagrożenia urządzenia zasilanego przez przekładnik. Dla przykładu przywoływany w charakterystyce przekładnik IMZ20 10VA przy obciążeniu strony wtórnej mocą 0,5Sn współczynnik FS wzrasta z 5 do 7 potem charakterystyka jest jeszcze bardziej stroma, FS10 jest przekroczony dla obciążenia na poziomie 0,4Sn.
miłego dnia Woyt
Zupełnie pogubiłem się z tą odpowiedzią.
Uzupełnieni do wcześniejszego postu:
Książka p. Henryka Cichonia pod tytułem: “Zasady doboru wnętrzowych przekładników niskich i średnich napięć do obwodów elektroenergetycznych”