Przekładnik prądowy - jak poprawnie nawinąć?

Witam,

mam problem z przekładnikiem prądowym nad którym pracuję. Przy dużej ilości zwojów (2000 i więcej) i grubości drutu 0,2 mm wszystkie wyniki są poprawne. Przy badaniu przekładnika o 1000 zwojów nawiniętych drutem 0,1 mm sygnał jest dwa razy za słaby. Myślałem, że może rezystancja obciążenia jest zbyt duża, ale zmiana i zmniejszenie jej nic nie dało. Przy każdej wartości rezystancji przekładnik zachowuje się jakby miał 2000 zwojów. Co może być przyczyną tego fałszywych wyników??

Czekam na komentarze.

F

Jeżeli uzwojenie miało 2000 zwojów drutu o przekroju 0.2mm2
To chcąc dwukrotnie zmniejszyć przekładnię, powinieneś nawinąć 1000 zwojów drutu o przekroju 0.4mm2.
Albo wcześniej, podczas nawijania 2000 zwojów, wyprowadzić pętelkę drutu po nawinięciu 1000 zwojów. Teraz można by przeciąć ten drut i uzyskawszy dwa niezależne uzwojenia po 1000 zwojów połączyć je równolegle.

ok, ale nawijajac drutem 0,4 bede mial duzo mniejsza rezystancje uzwojenia. a im mniejszy stosunek rezystancji uzwojenia do rezystancji obciązenia, to tym mniejsza moc po stronie wtornej, czyż nie?

No ale chyba nawijając 2 razy mniej zwojów zmniejsza się 2 razy przekładnia powodując 2 razy mniejszy sygnał.

Tym sygnałem jest napięcie. Każdy zwój wytwarza określoną SEM, czyli napięcie. Zmniejszając przekładnię transformatora 2-krotnie uzyskamy 2 razy mniejsze napięcie. Przekładnik prądowy pracuje w stanie zwarcia i zmniejszając przekładnię 2 krotnie domagamy się 2-krotnego wzrostu prądu w uzwojeniu wtórnym. (Liczba amperozwojów {prąd * liczba zwojów} musi być stała z obu stron przekładnika)

W prawidłowo skonstruowanym przekładniku rezystancja uzwojeń nie powinna mieć wpływu na prąd uzwojenia wtórnego. O tym prądzie ma decydować tylko przekładnia i reaktancja uzwojeń (która powinna być wielokrotnie wyższa od rezystancji). Przekładnik idealny miałby rezystancję uzwojeń równą zero. Rezystancja wpływa na straty mocy czynnej w uzwojeniach, pozostałych oddziaływań nie warto tu rozważać.

To dlaczego jest napisane przekładnik prądowy???

Oczywiście zgadzam się z kolegą czesiem. Wcześniejszy post to niewypał. :wink:

To jak w takim razie prawidłowo zaprojektować przekładnik prądowy na 250A i liczbą uzwojeń wtórnych między 1000, a 2000 (uzwojenie pierwotne = przewodnik z prądem)? Jaka powinna być rezystancja uzwojenia i co może wprowadzać błąd/pogarszać pracę takiego przekładnika?

Pozdrawiam

F

A dlaczego nie kupić gotowego przekładnika? Zaprojektowanie czegoś takiego to raczej wyższa szkoła jazdy, zwłaszcza jeżeli chcielibyśmy osiągnąć dobrą dokładność w szerokim zakresie pracy. Przekładniki charakteryzowane są przez wiele parametrów, nie tylko przekładnię. Inaczej zbudowane są te do pomiarów rozliczeniowych, a inaczej te stosowane w automatyce zabezpieczeniowej. Ważną rolę odgrywa też rdzeń magnetyczny. O budowie przekładników napisano wiele książek, warto odwiedzić np bibliotekę uczelni technicznej.
Standardowy przekładnik 250/5A z jednym zwojem po stronie pierwotnej, po stronie wtórnej ma 50 zwojów.

Bo przekładnik prądowy jest częścią czujnika prądu i kupienie gotowego nie wchodzi w rachubę. Dlatego pytam jak go w miarę prosto zaprojektować.

A co niby ten czujnik miałby robić?? Z czym współpracować. Jakiego typu to ma być czujnik??

mierzyć prąd o wysokich częstotliwościach (od 10kHz do 250kHz)

Rzecz w sumie zabawna – kol. felipe 2000 „pracuje nad przekładnikiem prądowym”, który ma mierzyć prąd wysokich częstotliwościach od 10kHz do 250 kHz i mówi jedynie o rezystancji uzwojeń i odbiornika oraz ilości zwoi. Przekładniki energetyczne pracujące przy niższych częstotliwościach wymagają już znacznie szerszego zakresu wiedzy z dziedziny elektrotechniki – indukcyjność własna i wzajemna , strumień magnetyczny, natężenie pola magnetycznego, opór magnetyczny ośrodka , reaktancja, impedancja, stany nieustalone w obwodach z indukcyjnością, zjawisko naskórkowości – wymieniam tylko wyrywkowo podstawowe pojęcia nie wspominając o wysokich częstotliwościach - kłaniają się podstawy teorii pola elektromagnetycznego. Z powodów, które podałem powyżej sprawa wydała mi się zabawna i apeluję o rzeczową i sensowną dyskusję, ponieważ rozważając temat w takim ujęciu nie prowadzi do niczego sensownego.