Dostałem zlecenie przeglądu , pomiarów oświetlenia ulicznego.
Wystarczył spacer bez miernika ![]()
itd , itd ![]()
Robota zrobiona aparatem, MPI miał wolne .
Dostałem zlecenie przeglądu , pomiarów oświetlenia ulicznego.
Wystarczył spacer bez miernika ![]()
itd , itd ![]()
Robota zrobiona aparatem, MPI miał wolne .
Ale ktoś jest tragiczny w jengę ![]()
Konrad by zmierzył. I nawet papiery o sprawności wystawił ![]()
Dziękuję. Jestem łucciwym, reszta to łoszusty! Przecież nie będę naciągał klienta na pełną kwotę przeglądu, jak przegląd się kończy na spacerku od latarni od latarni.
Trzeba wyjąć miernik, pomierzyć, coś szpadlem pokopać, spocić się kilka razy, żeby była podstawa do zapłaty fakturki. Klient musi widzieć, że się pomiarowiec zmęczył, napocił, nasapał. Wtedy będzie podstawa do zapłaty. A nie tylko wyjął miernik i przytykną sondy i nawet się nie spocił.
Oczywiście! Praca przeglądacza - papierku wystawiacza na tym polega.
Przecież tych uszkodzeń tam nie było, jak robiłem pomiary, wszystko było w stanie idealnym. Pewnie się zrobiły, jak już wyszedłem krok za bramę.
A to Warszawa. To chyba dobrze, bo warszafa i elektryk s łuprawnieniami sęp robił?
Powiem Wam tak… w tym przypadku zamawiający dokładnie wiedział jakie będzie orzeczenie, bo i ja sam go uprzedziłem o widocznym na zdjęciach stanie stwierdzonym już na etapie zwykłych oględzin niezbednych do wyceny usługi. Sam przedstawiciel zamawiającego też był świadomy degradacji słupów, ale czasy są takie, że w państwowych instytucjach niestety musi być papier-podkładka z wyraźnym wskazaniem zagrożeń, żeby dostać złotówkę na remont; bez tego … może kiedyś dowiedzielibyście się z gazet, że komuś latrnia przewróciła się na samochód i dopiero wtedy może ktoś “wyżej” podjąłby jakieś decyzje.
Miałem podobny przypadek z Panemselektrofni państwowej. W trakcie projektowania zwróciłem uwagę na słup ZN (lata ok. 70.-80.) z widocznym zbrojeniem, ogólnie w złym stanie, kwalifikujący się do wymiany. Panselektrofni stwierdził, że jak stał 40 lat, to i postoi jeszcze trzy dni. Czyli jest w dobrym stanie.
I takich przeglądaczy nam trzeba.