Przedłużacz bez przewodu ochronnego

Mam pytanko odnośnie przedłużaczy, tzn. chodzi mi o to czy są jakieś prawne przepisy (normy) eliminujące możliwość sprzedaży przedłużaczy bez styku (obwodu) ochronnego?

Przedłużacz jest “przedłużeniem” instalacji budynku? bo jeśli tak to powinien być wyposażony w styk ochronny.

czy są jakieś prawne przepisy (normy) eliminujące możliwość sprzedaży przedłużaczy bez styku

Krótko - NIE MA
Ponieważ istnieją odbiorniki wykonane w II klasie ochrony, które nie potrzebują styku ochronnego we wtyczce. I dla tych odbiorników produkowane są przedłużacze bez bolców.

Witam
Jest to problem, gdzie wielu użytkowników nie zastanawia się i stosuje do urządzeń wymagających styku ochronnego. Przy ostatnich pomiarach zakwestionowaliśmy z kolegą kilkanaście takich przedłużaczy zastosowanych do sprzętu biurowego i komputerów.

Dodatkowo dzisiaj w bibliotece zwróciłem uwagę na gorący przedłużacz do grzejnika elektrycznego. Niestety był cienki i grzał lepiej jak grzejnik.

Przedłużacze to zło konieczne.
STANCA

Dziękuję za odpowiedź.

Jedną kwestią jest wykonanie przedłużaczy, a drugą kwestią stosowanie się przez “konsumentów” do oznaczeń obciążalności itp.

Dodać należy, że odbiorniki takie mają odpowiednią wtyczkę - “płaską” lub “okrągłą z wcięciami”. I dlatego gniazdo przedłużacza bez styku ochronnego powinno posiadać “wypustki” uniemożliwiające włożenie wtyku wymagającego kołka ochronnego.

Powinni zmienic prawo i zrobic taj jak jest np. w UK.
Tam KAZDE gniazdo (instalacji domowej) ma styk ochronny i KAZDY przedluzacz jest z stykiem ochronnym.
Nawet wtyczka urzadzenia w 2 klasie izolacji ma bolec ochronny tylko ze plastikowy. Jest tak dlatego, ze w wiekszosci angielskich gniazd bolec ochronny odslania przeslony stykow roboczych w gniezdzie.
Tam tez jest przyjete montowanie ww wtyczce, w przewodzie L bezpiecznika topikowego. Angielska wtyczka niejest symetryczna - zatem nieda sie jej wlozyc odwrotnie.

Witam.

Taka komplikacja - aż strach się bać ilu ogrodników-"elektryków"nie dało by sobie rady z tym :wink:

Czy macie może zdjęcie jak powinno wyglądać gniazdo uniemożliwiające podłączenie urządzenia w pierwszej klasie ochronności?

Pozdrawiam,
Przemek

Jeszcze jedno pytanko, zainteresował mnie temat przedłużaczy i chciałem zapytać czy listwy przyłączeniowe do “samodzielnego montażu” podlegają dyrektywie niskonapięciowej LVD? i tym samym czy powinny być znakowane znakiem CE?

W tekście dyrektywy oraz w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 21 sierpnia 2007 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla sprzętu elektrycznego jest wyłączenie dotyczące rozgałęźników, chodzi w nim o rozgałęźnikitakie jak na poniższym zdjęciu czy o rozgałęźniki ze zdjęcia drugiego czyli tzw “złodziejki”?


  1. Mogę tylko napisać, że CE na podzespół (a nawet wszystkie w jakimś wyrobie) nie jest równoznaczne z CE na wyrób gotowy.
  2. IMHO nie można mylić rozgałęźników (zwielokrotniaczy gniazd) z tym co jest znane od “przedwojny” i stosowane do dodatkowego tymczasowego uzyskania działającego gniazda elektrycznego w pomieszczeniu bez niego (lub oprawy oświetleniowej w niektórych wersjach). Opisy “marketingowe” gł. na aukcjach i w sklepach rzeczywistości nie zmienią.
    http://(xxxxxxx-reklama-ingerencja moderatora) adapter-elektryczny-zlodziejka-p-1459.html
    http://(xxxxxxx-reklama-ingerencja moderatora) adapter-elektryczny-opg27-zlodziejka-p-1355.html
    złodziejka – Wikisłownik, wolny słownik wielojęzyczny - no właśnie, tylko połowa jest prawdziwa:
    Plik:Zlodziejka.E27+doubleEuropean.socket.jpg – Wikisłownik, wolny słownik wielojęzyczny

Sprawa stosowania przedłużaczy w naszym kraju i być może nie tylko u nas jest kwestią tańszego zakupu. W super i hiper marketach są przedłużacze made in China o przekroju 2 X 1 mm2 i takie przedłużki Polacy kupują bo są tanie i np do lampek choinkowych się nadają a następnie gdy musimy podłączyć jakieś inne urządzenia to bierzemy to co mamy pod ręką i działa to “poprawnie” a sprawa uziemienia odbiorników to jest " sprawa 2 -rzędna" i gdy coś się stanie z tego powodu to dopiero “Polak mądry po szkodzie” zastanawia się nad swoją lekkomyślnością ale przecież u znajomych działa to poprawnie i szkoda kasy. Spotkałem się z tym, że serwis nie uwzględnił naprawy gwarancyjnej modemu internetowego bo na bolcu przedłużacza była faza widoczna przy użyciu neonówki a wtyczka z uziemieniem była włączona do gniazda bez uziemienia w pokoju (budynek z lat 70-ych)

Witam.

A to jakim cudem, przy normalnym, 3-żyłowym przewodzie od przedłużacza ?

Witam
Ileż to razy widzieliśmy taki obrazek. W małej łazience w blokowisku upaliły się przewody aluminiowe w gniazdku i klient podał z innego pomieszczenia przedłużaczem z bolcem zasilanie tymczasowe do pralki. Przekonywał mnie, że przedłużacz jest z bolcem.
Jedyny problem, którego nie przewidział to, że podłączył ten nie dosyć, że cienki przedłużacz do gniazdka bez styku ochronnego.

Pozbawił się ochrony na własną prośbę. :smiley:
STANCA

Witam

na bolcu przedłużacza była faza > widoczna przy użyciu neonówki a wtyczka z uziemieniem była włączona do gniazda bez uziemienia w pokoju (budynek z lat 70-ych)

A to jakim cudem, przy normalnym, 3-żyłowym przewodzie od przedłużacza ?

A to pewnie przez użycie neonówki jako przyrządu pomiarowego (coś się tam na tym przewodzie ochronnym mogło spolaryzować i świeciło gdy przedłużacz był włączony do gniazda bez bolca ochronnego). Niekoniecznie zresztą efekt mógł pochodzić od modemu gdyż typowa konstrukcja takiego urządzenia to jednak urządzenie z zewnętrznym zasilaczem (2klasa) (chyba że to specyficzna konstrukcja - wówczas wycofuję się z ostatniego zdania.
Inną sprawą jest zaś to że działanie polegające na odstąpieniu od gwarancji z powodu wskazań neonówki jak to opisuje kolega da się obalić bez większego problemu.

witam w klubie przedłużaczy i neonówek

Bez cudów-pojemnościowo przez przewód zasilający taki “przyrząd kontrolny” jak neonówka zaświeci jak żółtozielony wisi w powietrzu. Nawet przy długim przedłużaczu na styku ochronnym gniazda przedłużacza załączonego do gniazda bez bolca miernik wysokoomowy pokaże jakieś napięcie.

Tak więc neonówka w ręku ogrodnika pokazuje co chce.
STANCA

Tak czy też inaczej podchodząc do sprawy przedłużacze bez uziemienia czy też z uziemieniem są i będą stosowane bo to jest tańszy produkt, spotkałem również przedłużacz, który miał gniazda z bolcem a wtyczka (pełna) z uziemieniem a przewód był 2 żyłowy oczywiście w wykonaniu fabrycznym . Wielu jest “fachmanów” z neonówką którzy nie wiedzą nawet jak sprawdzić czy bolec w gnieździe z uziemieniem jest podłączony do N. Ktoś mnie zapytał która żyła (przewód 2 żyłowy)powinna być N i L i jak później sprawdzić czy gniazdo jest prawidłowo podłączone - bolec - odp. najlepiej paluchem dotknąć bolca i wówczas gdy “kopnie” tzn. że jest źle a gdy nie kopnie to "powinno być dobrze i nikt kto wykonuje takie podłączenia nie powinien bać się własnej fachowości

[quote=“STANCA, full:true”]Witam
Jest to problem, gdzie wielu użytkowników nie zastanawia się i stosuje do urządzeń wymagających styku ochronnego. Przy ostatnich pomiarach zakwestionowaliśmy z kolegą kilkanaście takich przedłużaczy zastosowanych do sprzętu biurowego i komputerów.

Dodatkowo dzisiaj w bibliotece zwróciłem uwagę na gorący przedłużacz do grzejnika elektrycznego. Niestety był cienki i grzał lepiej jak grzejnik.

Przedłużacze to zło konieczne.
STANCA[/quote]
Szanowny Panie Stanca…sq. chińczyki produkuja przedłużacze 2x plus PE, dwuprzewodowe z drutami Fe miedziowanymi o przekroju 0,35 mm2 natomiast PE jest projektowany drogą radiową, ale producent nie wstawił nadajnika i odbiornika PE… to taki chiński patent…

Mialem nawet taki… fajny :slight_smile: 4-5 gniazdek bez PE (na plaskie wtyczki) i 3 z PE. Wtyczka oczywiscie z PE. Gdyby nie zwarcie/przebicie we wtyczce do PE (swoje zadanie spelnilo - zadzialal RCD) to w zyciu bym nie wpadl na to ze przewod jest dwuzylowy a PE wisza w powietrzu …
Jak mozna oszczedzic na Cu to widac w “kablach” rozruchowych… w innych to nie jest takie oczywiste bez demontazu.

I cale to badziewie niespelniajace jakichkolwiek norm ma naklejone CE - tu widac ile CE jest warte.
Unia strzelila sobie gola do swojej bramki z tym CE - unijne firmy musza to robic i to kosztuje a chinole nie musza bo sady UE tam nie siegaja, a to ze odpowiada importer to jest tylko teoria - gdyz wystarczy, ze jest falszywy adres importera i faktory tez maja falszywy adres i mozna szukac ale wiatru w polu.

I jakos UOKIK nie wycofuje tego badziewia z marketow i innych punktow sprzedazy, i jeszcze nie slyszalem zeby ktos poszedl siedziec za wprowadzanie tego niebezpiecznego badziewia na rynek.