Projekt techniczny formalnie jest elementem projektu budowlanego (jeżeli takowy jest wymagany). Tak jak po części wspomniano powyżej, nie jest on potrzebny do wydania decyzji o pozwoleniu na budowę - jeżeli będzie dołączony do wniosku o pnb, to organ AAB nie będzie go sprawdzał.
Projekt techniczny należy sporządzić przed rozpoczęciem budowy, i jest to obowiązek Inwestora. Inwestor przekazuje PT dla kierownika budowy, a kierownik budowy daje go ewentualnie do wglądu Nadzorowi Budowlanemu (to co napisał kolega opornik).
Docelowo, projekt techniczny ląduje w organie nadzoru budowlanego po zakończeniu budowy.
To wynika z obowiązujących przepisów, w szczególności z ustawy Prawo Budowlane.
Projekt techniczny to nie jest to samo co projekt wykonawczy, i w moim przypadku praktyka projektowa pokazuje, że z reguły są to dwa opracowania, służące innym celom, i uważam, że tak jest lepiej.
Nie oznacza to jednak, że nie spotkałem się z projektem technicznym, który był tak naprawdę również projektem wykonawczym.
W takiej sytuacji mamy jednak trochę więcej problemów z różnego rodzaju zmianami, które mogą zajść w trakcie realizacji prac. Jeżeli takowe zajdą, to będą one musiały być zaakceptowane przez Inspektorów, poprzez np. KNA, gdzie projektant oświadczy, że będzie to np. zmiana nieistotna.
O wiele lepszym rozwiązaniem, z mojego doświadczenia, jest stosowanie w takich sytuacjach dwóch opracowań technicznych tj:
- Projekt techniczny na potrzeby projektu budowlanego, który zawiera podstawowe szczegóły techniczne, które są wymagane zgodnie z rozporządzeniem
- Projekt wykonawczy na potrzeby Wykonawcy i Zamawiającego - na podstawie uzgodnionego projektu budowlanego, który zawiera wszystkie szczegóły potrzebne, aby poprawnie zrealizować prace
Często zależy to od wymagań samego Zamawiającego. Jeżeli w zakresie mamy wykonanie projektu budowlanego oraz projektu wykonawczego, to tutaj tak naprawdę będzie trzeba wykonać i projekt techniczny (na potrzeby projektu budowlanego) oraz projekt wykonawczy - z samego względu wymogu Inwestora.
Miałem co prawda ostatnio jeden projekt, w którym zamawiający dopuścił rozwiązanie, że projekt techniczny przyjął jako wykonawczy, oczywiście pod warunkiem, że zawierał on odpowiednio wszystkie elementy, które klasyczny PW powinien zawierać.
Podsumowując, stosowane są obie formy, i są one wybierane w zależności od specyfiki projektowanego obiektu czy wymagań Inwestora.
Osobiście tak jak pisałem, wolę projekt wykonawczy traktować jako osobne opracowanie, oczywiście zgodne z projektem budowlanym, i tego PW nie związywać z żadnym organem administracji publicznej, a jedynie z uczestnikami procesu budowlanego tj. projektant → kierownik budowy/robót → inwestor → inspektor nadzoru.