Gniazdko elektryczne to nie jest punkt ładowania w rozumieniu ustawy o elektromobilności.
TYle i tylko tyle.
Jedyne czego mogą się domagać to protokołu z badania rezystancji izolacji, protokołu ze sprawdzenia SWZ i z badania wyłącznika RCD.
[quote=“kkas12, post:2, topic:14701, full:true, full:true”]
TYle i tylko tyle. [/quote]
Po części mają rację. Pytanie, kto zapłaci za remont oraz straty, jak samochód się zapali?
<LINK_TEXT text=“https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowa … stych.html”>Warszawa. Dwa miesiące po pożarze garażu przy ul. Górczewskiej. 68 mieszkań nie nadaje się do użytku | Metro Warszawa</LINK_TEXT>
Równie dobrze, mogło to być od hulajnogi, a skoro tak, to czy będzie można ładować na parkingu podziemnym?
Cytując cytat:
punkt ładowania – urządzenie umożliwiające ładowanie pojedynczego pojazdu elektrycznego, pojazdu hybrydowego i autobusu zeroemisyjnego oraz miejsce, w którym wymienia się lub ładuje akumulator służący do napędu tego pojazdu;
Ustawodawca mówi o miejscu do ładowania. Według mnie to gniazdko spełnia definicję punku ładowania.
[quote=“KonradOW, post:3, topic:14701, full:true, full:true”]
punkt ładowania – urządzenie umożliwiające ładowanie pojedynczego pojazdu elektrycznego, pojazdu hybrydowego…
[/quote]
Uzasadnij, że gniazdo jest urządzeniem umożliwiającym ładowanie pojedynczego pojazdu elektrycznego, pojazdu hybrydowego…
Z naciskiem na urządzenie.
Jakoś ładowanie akumulatora w spalinowym autku nikomu do tej chwili nie przeszkadzało.
Ale wiadomo, że jak dziś kupiła kupiła hybrydę to “bogactwo” w oczy kole. Więc trochę kłód pod nogi by się przydało.
[quote=“KonradOW, post:3, topic:14701, full:true, full:true”]
Cytując cytat:
punkt ładowania – urządzenie umożliwiające ładowanie pojedynczego pojazdu elektrycznego, pojazdu hybrydowego i autobusu zeroemisyjnego oraz miejsce, w którym wymienia się lub ładuje akumulator służący do napędu tego pojazdu;
Ustawodawca mówi o miejscu do ładowania. Według mnie to gniazdko spełnia definicję punku ładowania.
[/quote]
wydaje mi się, że jednak ten przepis należy rozumieć inaczej. Słowo miejsce tyczy się tylko wymieniania baterii.
czyli, że:
punkt ładowania to urządzenie umożliwiające ładowanie pojedynczego pojazdu elektrycznego, pojazdu hybrydowego i autobusu zeroemisyjnego
oraz
punkt ładowania to miejsce, w którym wymienia się lub ładuje akumulator służący do napędu tego pojazdu;
A “oraz” jest tam dlatego, że nie chcieli zamykać przez “albo”, że jednocześnie jest i jedno i drugie.
Zatem jest “urządzenie do ładowania jednego pojazdu…” i “miejsce do ładowania baterii” ale nie ma “miejsca do ładowania” tak ogólnie ani “miejscu do ładowania jednego pojazdu…”.
Tu najbardziej wiarygodną odpowiedź może dać UDT.
Gdyż to w gestii tego Urzędu punkty ładowania (ale punkty ładowania z prawdziwego zdarzenia a nie gniazdka) leżą.
Nie mniej jednak tam należy oczekiwać wiarygodnych infoemacji dotyczących ładowania hybrydy w garażu podziemnym wielolokalowego budynku.
Nie przeszkadza to jednak by w przypadku hybrydy doszukać się tego co podaje jej producent.
Być może też informacja znajduje się na owej “cegle” o której w artykule jest wzmianka.
Tam może (chociaż nie sądzę) być napisane, że być gniazdo powinno być chronione RCD typu A lub B.
Ale czytajcie:
Ciekawy temat. O ile ładowanie we własnym domu nie jest problemem - bo jak się coś stanie to i tak spada na właściciela to w wielorodzinnym jest pewien problem - choć bardziej bym tu naciskał na spełnienie warunków ppoż.
Ładowanie zwykłych akumulatorów tez zawsze było zabronione, no ale kto widział że się coś ładuje. Teraz widać że jest jakiś problem i na pewno może to sprawiać problem, szczególnie jak więcej niż jeden samochód się by ładował.
Myśle że obrona jest prosta , nie jest to stanowisko ładowania tylko korzysta sie z gniazdka i żadnej ekspertyzy nie trzeba - pewnie zaraz się pojawią ogłoszenia na klatce że elektryków nie można ładować itd. itp.
Sprawa rozwojowa ![]()