WITAM WSZYSTKICH
NIE zgadzam się z kolegą Krystynem: jeżeli chodzi o szkolenia BHP w dużych firmach energetycznych to są one prowadzone dwa razy w roku(wiosna jesień) jest to zapisane w zakładowym układzie pracy. Szkolenia zawodowe dla elektryków są prowadzone również przez ludzi z Instytutu Energetyki. Zapewniam iż są to dla mnie ciekawe informacje.
Zbyszek
Witam Kolegę Zbigniewa i wszystkich Kolegów na FORUM.
Zgadzam się wetem Kolegi, ale są różne firmy dobre i złe.
W pewnym zakładzie energetycznym robi się dobre szkolenia, tylko że przychodzi 1/3 lub 1/4 pracowników bo przełożonych to nie interesuje. Pracownik ma tylko podpisać, że takie szkolenie odbył.
W innym zakładzie pracy zatrudniającym ok. 100 elektromonterów szkolenie trwa 3 godz. raz na pół roku i pracowników było aż 18-tu, gdyż reszta była na robotach w delegacji.
Od jednego mojego znajomego otrzymałem na priva taki e-mail:
Krystyn, jak wiesz jestem pracownikiem elektrociepłowni warszawskich.
Otóż w naszej firmie szkolenia odbywają się regularnie poziom ich jest wysoki. Obejmują BHP, poż. oraz medyczne i zawodowe.
Tu również zgadzam się z moim znajomym gdyż jest tak wiele szanujących się zakładach.
Wiem, że wielu z Kolegów będzie się bać napisać cokolwiek złego na temat swojej firmy, gdyż może wylecieć z pracy gdy jego pracodawca się o tym dowie.
Najlepsza byłaby ankieta w tym temacie. Może Kolega Jacek (admin) coś wymyśli. W takiej ankiecie przez niejawne podanie swoich głosów można by się coś dowiedzieć o szkoleniach i pracodawcach.
Ja mialem taką sytuację: dom piętrowy dwurodzinny, TN-c przyłącze dochodzi do korytarza na I piętrze , stara tablica ebonitowa z 9"korkami" Mialem zadanie wymienić to na rozdzielnice i rozprowadzic obwody po I piętrze i zastosować wyłaczniki S-ki. pierwszy krok - oczywiście wykręciłem zabezpieczenia główne (pion), ale przezorny zawsze…mam taki nawyk że sprawdzam zanim dotknę i wziąłem do ręki próbnik celem sprawdzenia pewnej kostki łaczeniowej do której przewody wychodzily ze ściany (zresztą wszystkie wychodzily i wchodzily do ściany w peszlach) i o to na tej kostce napięcie przewodowe…gołe przewody bo izolacja dawno się “ulotniła”, hmm a miałem to rozkręcać palcami. Cóż, okazalo się że dawniej był tu licznik II pietra a przewody wychodzily z pionu (z podstaw bezp !) potem byly łączone w owej kostce i z powrotem niewiadomo którędy na II piętro do zab głównych i licznika…