pomijanie urządzeń podczas pomiarów

Witam Państwa,

nie jestem elektrykiem, a automatykiem. Pracuję w utrzymaniu ruchu i w tym roku dostałem nowe zadanie. Jestem odpowiedzialny za okresowe pomiary. Nie będę ich wykonywał osobiście, a jedynie zlecał podwykonawcom. Pomiarowcy, z którymi rozmawiałem mają mało doświadczenia w przemyśle. Oglądając maszyny na hali produkcyjnej wskazali serwomotory, których twierdzą, że się nie mierzy i pomija w protokole. Nie potrafią jednak tego uzasadnić.

Poniekąd zgadzam się z nimi, ponieważ nie ma rozsądnej możliwości dostania się do uzwojeń tych serwomotorów bez rozbierania na specjalistycznym warsztacie. Jednak nie chcę ich pomijać. Dla mnie to zatajanie. Wolałbym mieć solidne wytłumaczenie poparte dokumentacją lub literaturą.

Niektóre serwomotory mają swój kontroler (falownik) wbudowany na korpusie:
https://www.br-automation.com/en/products/motion-control/acoposmotor/
ACOPOSmotor jest rozwiązaniem polowym czyli zasilane są od serwomotoru do serwomotoru.
Przewody zasilające to również często przewody hybrydowe zawierające w sobie żyły od komunikacji.

W poniedziałek mam zamiar się odezwać do wsparcia technicznego B&R oraz SEW, bo większość rozwiązań mamy na zakładzie od nich.
Może jednak ktoś na forum potrafi mi powiedzieć co powinienem w tej sytuacji zrobić i jak się z tego tłumaczyć?

Pozdrawiam i z góry dziękuje

Jeżeli owe serwomotory są elementem innego urządzenia z wydzielonym zasilaniem, to sprawdzenie skuteczności ochrony przeciwporażenioej przy uszkodzeniu robi się dla tego urządzenia bez wyodrębniania ich wewnętrznych elementów - te mają być przeglądane i sprawdzane wg odrębnego harmonogramu przeglądów maszyn (myślę tu o wewnętrznej instalacji urządzenia). Jeżeli serwomotory są jednak wyeksponowane na dotyk bezpośredni nic nie zwalnia od sprawdzenia ich ochrony przeciwporażeniowej, która nie zawsze jest realizowana przez samoczynne wyłączenie zasilania, co niesie konieczność dostania się do części czynnych pod napięciem.