Proszę o pomoc związaną z pomirami w układzie jak na rysunku.
\
Jak powinien wyglądać protokół pomiaru skuteczności ochrony przeciwporażeniowej dla gniazda 220V?
Czy wystarczy zmierzyć skuteczność działania wyłącznika różnicowo- prądowego?
Czy przyjmując jako urządzenie wyłączające wył. różnicowoprądowy należy przyjąć dla pętli zwarcia napięcie dotykowe 50V lub 25V czy napięcie względem ziemi 220V?
4 . Czy oprócz sprawdzenia skuteczności działania wył. różnicowoprądowego należy sprawdzić również skuteczność działania wył. nadmiarowowo-prądowego S 301 B 16A ?
Podam jak ja bym to zrobił.
Oględziny, sprawdzenie podłączenia i jakości połączeń, właściwego doboru obu aparatów.
Otworzyć wyłącznik S301B16 i przebadać wyłącznik RCD tzn. Oględziny ( zwłaszcza prawidłowość podpięcia przewodów), działanie przycisku TEST, pomiar prądu zadziałania, pomiar czasu zadziałania ( nie wymagany przepisami),
Zamknąć S301B16
Sprawdzenie ciągłości przewodu ochrnonnego od gniazda do tablicy ( jeśli możliwe to do głónego połączenia wyrównawczego), większość mierników ma taką opcję pomiaru rezystancji przejścia do paru omów. Lub bateria U>4,5V i żarówka. Uwaga nie wolno mierzyć miernikiem, który nie otwiera złącz N-P (półprzewodnikowych) i pomiar wykonuje napięciem 0,2V tzn. nie można ocenić negatywnie po takim pomiarze.
Spawdzić impedancję zwarcia w gniadku ( L1 do N dużym pradem, nie spowoduje zadziałania RCD) w celu sprawdzenia zasięgu działania J>;T> , czas działnia nie może przekroczyć 5s ( ja przyjmuję 0,4s ponieważ 5s jest tylko dla sieci a nie wiem jak projektant przyjmował).
Pomiar impedancji zwarcia ( L1 do PE) nie powinien być większy od pomiaru z pkt 4) prądem nie powodującym zadziałania RCD ( inna opcja miernika niż w pkt4)
Przy niektórych otrzymanych wynikach należy pomierzyć napięcia rażenia na zestyku ochronnym gniazda dla prądu zwarcia doziemnego równego wartości RCD ( np. 30mA) tj zagrożenia w obszarze gdzie jeszcze może nie nastąpić działanie RCD. W sieciach TNS jest to bardzo rzadko potrzebne.
Kolego Romanie na wstępie krótko:
Ad.1 Można to znaleźć w wielu wydawnictwach na ISE.Pl.
Ad.2 Nie tylko – opiszę poniżej.
Ad.3 napięcie dotykowe 50V lub 25V.
Ad.4 Nie ma konieczności ale nie zaszkodzi.
Kolega “kotek” bardzo szczegółowo opisał ten temat i pozwolę nawiązać się do tych wypowiedzi.
Moim zdaniem wszystkie te czynności można wykonać. Na pewno nikomu to nie zaszkodzi, lecz takie pomiary mogą dotyczyć pomiarów laboratoryjnych lub kilku gniazdek podczas standardowych pomiarów.
Jak kolega “kotek” wspomniał “oględziny…TEST itd.” jest to konieczne.
Obecnie takie pomiary muszą być wykonywane miernikami dla RCD. Każdy z tych mierników podaje prąd i czas zadziałania. Dlatego uważam iż wpisanie prądu i czasu jest zalecane.
Sprawdzenie ciągłości przewodu PE wykonujemy podczas pomiaru pętli zwarcia pomiędzy L1-PE. Co do tematu pomiarów przy pomocy baterii i żarówki to nie polecam (temat ten już był opisywany w innych wątkach).
Ad. “Sprawdzić impedancję zwarcia w gniazdku ( L1 do N dużym prądem…” - to nie jest konieczne a poza tym jakim miernikiem? Jaki miernik zastosujemy do zbadanie WLZ 3x100A w czasie próby 5sek.?
Ps. Kolego “kotek”:
Proszę nie odbierać mojej wypowiedzi jako podważenie wypowiedzi. Jak wspomniałem wszystko to można zrobić i w moim domu dla siebie tak na pewno robię (poza baterią i żarówką). Chodzi mi tylko o to co powinno być wykowywane podczas standardowych pomiarów.
Mam prośbę bo nie mogę się doszukać w przepisach gdzie pisze, że wymagane jest podanie prądu zadziałania i równocześnie że pomiar czasu nie jest wymagany.
Z góry dziękuję.
Polska norma nie mówi, że pomiar czasu zadziałania r óżnicówki jest wymagany, ale PN-IEC to nie wszystko, bo nas obowiązuje Ustawa Prawo Budowlane, która mówi, że instalacje elektryczne winny być wykonywane, ekpsloatowane a także sprawdzane przez pomiary zgodnie z przepisami ogólnobudowlanymi, polską normą oraz z zasadami wiedzy technicznej. Skoro w instrukcji miernika do różnicówek jest napisane, że czas zadziałania różnicówek należy sprawdzać m.in. na wszystkich fazach /przy upływie do PE/ i rozrzut tego czasu zadziałania swiadczy o tym, że wyłącznik różnicowy jest namgnesowany, jest to zasada wiedzy technicznej. Mialem kilka takich przypadków namagnesowania się wyłączników różnicowych, że test nie działał wcale…dopiero kikakrotne podanie dużych prądów upływu miedzy L-PE spowodowało, że wyłącznik różnicowo-prądwoy zaczął działać poprawnie, odblokował się
Witam
Moze kolega Megabajt napisac troche szczegolow odnosnie namagnesowania roznicowki - jakie urzadzenia byly przez nie zasilane, jakiej mocy, jaki typ roznicowki?
Pozdrawiam
Widzę że Kolega “Megabajt” coś nam powie i znika. Taką sytuację zauważyłem już nie po raz pierwszy.
Mam również pytanie do Kolegi “Megabajt” odnośnie cytatu:
“Skoro w instrukcji miernika do różnicówek jest napisane, że czas zadziałania różnicówek należy sprawdzać m.in. na wszystkich fazach”.
W jakiej to instrukcji i którego miernika tak pisze?
Czy można taką instrukcję zobaczyć na stronie www.?
Serdecznie witam kolegę Romana -autora wątku oraz wszystkich pozostałych kolegów na stronie FORUM
Kolega Roman w swoim wątku,pomiary to trudna sprawa,
przedstawił schemat zasilania gniazda z zastosowaniem wyłącznika różnicowoprądowego i wyłącznika instalacyjnego B-16. Moim zadaniem przed wyłącznikiem róznicowoprądowym należałoby włączyć jeszcze jeden wyłącznik zabezbieczający różnicówkę np B-32.
Widziałem dwie szkoły wkonania pomiaru w celu oceny skuteczności samoczynnego wyłączenia- dwa protokóły.
1- Samoczynne wyłączenie dla wyłącznika B-16
2- Badanie wyłącznika różnicowoprądowego .
Drugi wariant to jeden protokół bardziej rozbudowany
,Badanie ochrony przeciwporażniowej urządzeń i instalacji elektrycznych niskiego napięcia ( z zastosowaniem wyłącznika ochronnego różnicowoporądowego)
Taki wzór protokółów zaleciła Komenda Główna Straży Pożarnej w 1997 o ile się nie mylę w poradniku inspektora ochrony p.poż powinien się znajdować taki wzór.Panie Romku jeżeli pan sobie życzy to prześlę pąnu taki wzor czysty oraz wypełniony przeze mnie po wykonaniu pomiarów podobnego obwodu.Zgodny jestem z wypowiedzią jednego z kolegów że żadna norma nie reguluje wzorów protokółów z wykonanych pomiarów.Pragnę zauważyć że przy zastosowaniu różnicówki jako aparatu samoczynnego wyłączenia dopuszczalna impedancja lub rezystancja badanego obwodu wyniesie ok 7000 Ohm. natomiast przy zastosowaniu wyłącznika instalacyjnego B-16 jako aparatu samoczynnego wyłączenia , impedancja lub rezystancja dla Uo=230v wyniesie ok 2,875 Ohm. Moim zdaniem w jednym i w drygim przypadku ochrona jest zapewniona.W wypowiedzi kolegi kotek ma pan prawie gotową odpowiedź na nurtujący Pana problem. Natomiast jeżeli chodzi o drugą część Pańskiego pytania : 230V,czy50V czy25V uważąm że 230V .Natomiast 50V lub 25V stosujemy do przeliczeń dla sieci TT.Ze schematu wywnioskowałem że jest to sieć TNS.
Witam kolegów na Forum.
Chciałbym się odnieść do trzeciego pytania autora tematu, kolegi Romana. (25V, 50 V czy 220 V).
Kolega Krystyn odpowiada : 25V lub 50V czyli ogólnie Ul - napięcie bezpieczne
Kolega Mirek odpowiada 220V czyli ogólnie napięcie Uo .
Zgadzam się z kolegą Krystynem.
Z wypowiedzi kol. Mirka wynika, że impedancja (w tym wypadku pętli zwarciowej ) może wynosić maksymalnie (bez wyłączenia)220/0,03=7333ohma. Jakie w tym przypadku może występować trwale napięcie dotykowe na chronionym urządzeniu w przypadku zwarcia L-PE? Nie bawiąc się w matematykę grubo powyżej napięcia bezpiecznego 50 lub 25V.
Pomijając impedancję przewodu fazowego może to być nawet
prawie pełne napięcie fazowe.
Dlatego moim zdaniem rację ma kol. Krystyn bo UL/0,03 daje nam w wyniku maksymalną dopuszczalną wartość impedancji gwarantującą ,że nigdy na obudowie chronionego urządzenia nie wystąpi napięcie dotykowe o wartości większej niż bezpieczne w danych warunkach srodowiskowych.
Dla różnicówki w warunkach środowiskowych normalnych będzie 50/0,03
a w pomieszczniech wilgotnych
25/0,03
Ważny jest też czas wyłączenia.
Zwykle przy projktowaniu zakłada się jeszcze dodatkowo obniżenie o 20% rezystanci dopuszczalnej ze względu na rozrzut parametrów produkcyjnych RCD.
Są też sytuacje w sieci TN-C-S a przed różnicówką sieć TN-C kiedy różnicówka może wobóle nie zadziałać przy zwarciu w sieci TNC przed różnicówką.
I jeśli w obieckcie nie ma połączeń przewodu PE z uziemieniem przy budynku to człowiek dotykający metalowej obudowy rozdzielnicy zabezpieczonej przez RCD może ulec porażeniu przez napięcie 110V AC.
Dlatego ważne jest też zadbanie o skuteczne wyłączenie zabezpieczenia w odcinku sieci TN-C
Mówie tu o zabezpieczeniu np kabla doprowadzajacego zasilanie z sieci TN-C do szyn rozdzielnicy w której nastepuje rozdział na siec TN-C-S.