Witam,
Pytanie 1. Jak wykonać pomiary rezystancji uziemienia, gdzie nie ma możliwości wbicia sond w ziemie?
Moja odpowiedź: Jeżeli nie idzie wykonać pomiarów metodą techniczną, można wykonać metodą dwucęgową.
Do metody 2-cęgowej można wykorzystać miernik np. firmy Sonel MRU-200 lub MRU-120 z cęgami C-3 i N-1. (koszt takiego zakupu to ok 7 000 zł lub 5 850 zł).
Pytanie 2. Czy jest jakaś inna metoda pomiaru rezystancji uziemienia, gdzie nie ma możliwości wbicia sond? Jeżeli nie, to jak praktycznie sobie z tym radzicie?
Pytanie 3. Podczas pomiarów rezystancji uziemienia wiaty metalowej rozłączam zacisk kontrolny. Wartość rezystancji waha się na poziomie 12-13 Ohm, a jeżeli go nie rozłączam to wartość rezystancji była mniejsza niż 1 Ohm. Z czego to może wynikać? Lepsze uziemienie stanowi konstrukcja metalowa niż uziom?
Odnośnie pyt. nr 2.
Pomiar rezystancji uziemienia można wykonać mierząc impedancje zwarcia. Jeden przewód do fazy, drugi natomiast do uziemienia (złącze kontrolne rozłączyć). Wartość impedancji będzie zawyżona (Re + R przewodów + R transformatora).
Najlepiej wykorzystać obwód zasilania bez wyłącznika RCD, ponieważ może on zadziałać
Spróbuje to wykorzystać przy następnych pomiarach.
W piątek udało mi się wykonać parę pomiarów metodą z wykorzystaniem impedancji pętli zwarcia. Spostrzeżenia:
Wróciłem do miejsca gdzie wyniki podczas metody technicznej wychodziły ok. 30 Ohm, podczas pomiaru impedancji pętli zwarcia wychodziły też ok. 30 Ohm.
W nowym miejscu, gdzie nie da się wykonać pomiaru metodą techniczną impedancja wahała się w granicach 1,5 - 2,5 Ohm. Wniosek:
Do pomiaru rezystancji uziemienia, w miejscu gdzie nie idzie wykorzystać metody technicznej, można wykorzystać metodę z pomiarem impedancji pętli zwarcia i można wyniki przyjąć jako poprawne.
Czy się zgadzacie z tym? Czy macie inne doświadczenia?
Wniosek:
Do pomiaru rezystancji uziemienia, w miejscu gdzie nie idzie wykorzystać metody technicznej, można wykorzystać metodę z pomiarem impedancji pętli zwarcia i można wyniki przyjąć jako poprawne.
Czy się zgadzacie z tym? Czy macie inne doświadczenia?
Teoretycznie tak . Tylko skąd pewność , że uziom gdzieś nie jest połączony z N czy PEN
W miejscu gdzie wykonywałem jeden z pomiarów dodatkowo do uziomu jest podłączona drabina metalowa oraz uziemienie pewnej prasy, a złącze kontrolne znajduję się powyżej tego połączenia. Wynik ok. 2,5 Ohm.
P.S. Ciekawostką dla mnie jest co się dzieje, gdy piorun uderzy w obiekt i narobi szkód. Czy są sprawdzane protokoły? Czy na ich podstawie idzie ocenić, że były źle wykonane pomiary i/lub wyniki były wpisane z powietrza? Prokurator? Ktoś miał jakieś zdarzenie z tym problemem …
Jak dobrze pierdyknie, jak szkody są w ludziach to jasne, ze prokurator winnego znajdzie. Często winnego wg. prokuratora. Myślę, że ten co potrafi wymyśleć z powietrza wyniki to i potrafi wybronić się u prokuratora bo to kreatywna osoba jest. A ten biedny uczciwy będzie siedział. Patrz ten biedny maszynista. Poszedł siedzieć zanim cokolwiek ustalono. A jakiś łomiarz z Warszawy właśnie wyszedł z aresztu bo mu się tam czas dłuzył. Ale spoko pioruny tak często nie trafiają i większość z nas całe życie przeżyje i prokuratora na swojej drodze nie spotka.
Wykonałem znów parę pomiarów metodą techniczną i metodą z pomiarem impedancji pętli zwarcia. Wyniki 2 metody wychodziły bardzo podobnie (<1 Ohm). Natomiast wyniki metody technicznej znacznie różniły się (7 Ohm, 13 Ohm …) . Zmierzyłem również ciągłość i wyszło mi, że jest otok!
Teraz bym musiał porównać wyniki 2 metod w miejscu gdzie nie ma otoku. Tylko czy znajdę takie miejsce
Wyniki poniżej 1 Ohm ładnie by się prezentowały w protokole, no ale nie o to chodzi!
Przy jednym pomiarze Re wyszła ok 500 Ohm.
W innym miejscu Re wyszło takie same przy rozłączonym złączu kontrolnym <500 Ohm, co przy złączonym (tak z ciekawości).
Jeszcze inne miejsce a Re wyszła ponad 600 Ohm przy rozłączonym złączu i a przy złączonym wyszło 5,7 Ohm.
Pierwszy raz się z takim czymś spotkałem. Czy przyczyną tak dużych wartości Re jest przerwanie uziomu gdzieś w ziemi?
Wykonałem znów parę pomiarów metodą techniczną i metodą z pomiarem impedancji pętli zwarcia. > Wyniki 2 metody wychodziły bardzo podobnie (<1 Ohm)> . Natomiast > wyniki metody technicznej znacznie różniły się > (7 Ohm, 13 Ohm …) . > Zmierzyłem również ciągłość i wyszło mi, że jest > otok!
Teraz bym musiał porównać wyniki 2 metod w miejscu gdzie nie ma otoku. Tylko czy znajdę takie miejsce >
Wyniki poniżej 1 Ohm ładnie by się prezentowały w protokole, no ale nie o to chodzi!
Jak jest wykonany otok, to jest pewnie połączony z np. uziemieniem ochronnym, roboczym, GSW. Więc używając metody z pomiarem “impedancji pętli zwarcia” nie mierzysz uziomu - mierzysz instalacje elektryczną! Zresztą za niski wynik przy tej metodzie zawsze powinien zastanawiać.
W innym miejscu Re wyszło takie same przy rozłączonym złączu kontrolnym <500 Ohm, co przy złączonym (tak z ciekawości).
Wskazuje na uszkodzone, skorodowane połączenia na dachu.
Jeszcze inne miejsce a Re wyszła ponad 600 Ohm przy rozłączonym złączu i a przy złączonym wyszło 5,7 Ohm.
Jak wykonać pomiar rezystancji uziemienia w miejscu gdzie jest otok i nie idzie wbić sond bo charakterystyka terenu na to nie pozwala?
Jeżeli wyniki pomiarów instalacji odgromowej są negatywne to należy wpisać, że instalacja nadaje się do eksploatacji po usunięciu usterek czy inaczej Bo gdyby wpisało się, że instalacja nie nadaje się do eksploatacji to co wtedy? W budynku nikt nie może przebywać? Dlatego wydaje mi się, że należy wpisać opcje z eksploatacją po usunięciu usterek.
Witam.
Kolega powinien zacząć od usunięcia usterek w instalacji odgromowej.Po wstępnych pomiarach i zapoznaniem się z istniejącym stanem przystąpić do negocjacji z inwestorem.Sądzę,że inwestor jest w posiadaniu metryki instalacji odgromowej?
.Warunek 1- kolega nie “oddaje pracy” innemu wykonawcy.Oprócz przyrządu MRU-200 ja wykorzystuję również MPI-511.Ponadto brak jest informacji z kol.strony na “czym” np.zbudowano ten obiekt.Pod opieką mam kilka obiektów które zbudowano na "poniemieckich"bunkrach.Kilka kolejnych w latach tzw.“zimnej wojny”-również ze schronami w których do dnia dzisiejszego wszystkie instalacje funkcjonują z napędem ręcznym.Instalacja odgromowa jest połączona z konstrukcją tychże budowli.Więc niekoniecznie musi zachodzić podejrzenie iż ma cokolwiek z N/PEN.
Twoje uwagi w protokole nie muszą zawierać jednego zdania Nadaje się czy się nie nadaje. Podziel uwagi zgodnie z numeracją uziomów w metryce . I napisz ,że instalacja niesprawna uziom 1,3,4,8 nie spełnaiją warunków granicznych wg normy . Po ocenie następują zalecenia remontowe ORAZ ZLECENIE POWTÓRNYCH POMIARÓW ponaprawczych. W 90% przypadków moich naprawiam uziomy na cito bo gość nie chce pomiarów negatywów.Te zdjęcia które pokazujesz to o co chodzi z sondami nie chce Ci się wbić czy jak ???
nie miałem czasu na opisanie zdjęć, a chciałem je dodać żeby zobaczyć czy będą jakieś komentarze.
Obiekt 1 - ciekawy przypadek od filara doprowadzony jest przewód odprowadzający i połączony z uziemieniem (jak sobie dobrze przypomnę to chyba nie było różnicy w pomiarach jak było “te” połączenie rozpięte a bez rozpinania).
Obiekt 2 - wydaje mi się, że drabina i uziemienie pewnej maszyny powinno być podłączone “przed” złączem kontrolnym a nie “za” (patrząc z góry na dół ) ?
Obiekt 3 - ktoś zamurował złącze
Obiekt 4 - przewód odprowadzający został połączony z najbliższym przewodem uziemiającym, ale znów połączenie powinno być “przed” złączem (tak jak w przypadku obiektu 2).
Co do linka muszę przyjrzeć się temu dokładniej
Czy ktoś może polecić kurs związany projektowaniem instalacji odgromowej?
Jeżeli metoda na rezystancję/impedancję pętli w układzie TN to nie dziwne, bo należy w takim przypadku odpiąć uziemienie od żródła zasilania, w wyniku czego zostanie stworzone coś na wzór układu TT, ale to bardzo niebezpieczna zabawa. Przy metodzie kompensacyjnej (ale chyba ona w tym przypadku jest awykonalna) sugerowało by, że uziemienie jest bardzo rozległe i może mieć niską wartość. Jest jeszcze sprawa konstrucji budynku, gdzie są dwie metody osadzania marek na stopach fundamentowych. Pierwsza to taka gdzie marka jest “galwanicznie” połączona z zbrojeniem stopy. I tu rozłączenie nic nie da, a w rzeczywistości ta bednarka jest bez sensu. Druga to taka, gdzie marka jest osadzona w betonie “wewnątrz” zbrojenia stopy lub słupa fundamentowego. Wtedy ma sens stosowanie złączy i bednarki do słupów konstrukcji naziemnej. Tam też będą różne wartości bez rozpinania i z rozpięciem.