Pomiary impedancji pętli zwarcia

Witam Panowie,
Zakupiłem właśnie miernik MPI-520, jestem początkującym elektrykiem zwłaszcza jeśli chodzi o zaawansowane pomiary.
Zacząłem sprawdzać w domu impedancję pętli zwarcia w kontaktach. Obwody zabezpieczone są wyłącznikami B16, przewód 2,5mm2. Sprawdzam impedancję w trybie Z L-PE bez wyzwalania wyłącznika różnicowoprądowego. Zrobiłem pomiar w kilku miejscach i oto moje wyniki:
-U= 228V
-f= 50Hz
-Zs =359Ohm
-Ik= 0,641A
Najbardziej zastanawia mnie właśnie prąd zwarciowy, nie wiem skąd wzięła się taka wartość, przecież 16x5=80A, 230x0,8/80=2,3. Tak sobie to tłumaczyłem ale nic się nie zgadza. Proszę kolegów o pomoc gdzie robię błąd, jak interpretować wyniki i jakimi wzorami się posługiwać skoro te są złe.

Witam .
Odpowiedź pozwolę sobie zacząć od dygresji :kiedy mój syn zaczynał naukę w technikum elektrycznym wydrukowałem i powiesiłem mu nad łóżkiem ( wiszą do dziś choć już jest studentem politechniki ) słowa , które skierował nasz admin do starszego kolegi , który po przejściu na emeryturę stwierdził

Podjąłem trudną decyzję: Nie jestem elektrykiem czynnym zawodowo

Bycie Elektrykiem nie jest uzależnione od dyplomów, zaświadczeń czy innych świadectw. W realnym świecie wymienione prepitety, często są warunkiem koniecznym lecz niewystarczającym.

Bycie Elektrykiem to wiedza, doświadczenie, świadomość zagrożeń oraz respekt przed zjawiskami związanymi z elektrotechniką. Elektryka wyróżnia również niepohamowana chęć pogłębiania swojej wiedzy w zakresie, którym się zajmuje oraz dziedzin pobocznych.

.

Pozwolę sobie dodać do tych słów tylko tyle, że na kursy pomiarowe ( w moim zakładzie ) kierowaliśmy zawsze pracowników z dużym doświadczeniem zawodowym , wiedzą o sieciach i urządzeniach z którymi mają do czynienia a i tak pomiary zaczynali pod czujnym okiem doświadczonych pomiarowców .
Ty kolego próbujesz obejść ten porządek -przestrzegam .
Co do wyników , które podałeś to mogę tylko ( zakładając , że właściwie wykonałeś pomiar ) nakłaniać Cię do zaproszenia doświadczonego elektryka i sprawdzenia sieci bo na pewno jest coś ,pokopane , albo jest źle połączona , albo występuje przerwa albo układ sieci jest TT i masz słaby uziom - tak czy inaczej trzeba to poprawić .

Wesołych Świąt, czy wiecie co mierzycie? :slight_smile:

pozdrawiam
STANCA

Nawiązując do wypowiedzi kolegi akki78: zgadzam się, pomiary nie są takie proste. Tu poza wiedzą liczy się też trochę intuicja i zdolność analitycznego myślenia. Ja teraz kończę trzeci semestr technikum elektrycznego (zaocznie) i zauważam że mierzenie wzbudza zawsze sporo emocji. Osoba która ma umysł ścisły ma łatwiej. W iem to po sobie po nie chwaląc się miałem sporo sukcesów w konkursach z matematyki i fizyki i to mi pomogło. Na egzaminie miałem pytanie: od czego zaczynać pomiary? Było to podchwytliwe bo chodziło o sprawdzenie jaki jest układ sieci zasilającej. Nie nabrałem się na to bo w miejscowości gdzie mieszkam są dwa typy sieci.
W pracy kiedyś człowiek po zdaniu egzaminu na technika elektryka pyta jak się robi pomiary i co trzeba wiedzieć. Byłem zaskoczony bo to ja oczekiwałem że coś mi powie. Ja dałem mu materiały na dysku. Parę GB. Powiedziałem mu, że jak się w tym zorientuje to pogadamy. Teraz są kursy z ćwiczeniami praktycznymi.

Panowie wielcy elektrycy :slight_smile: 228/359=0,635A :slight_smile: taki magiczny wzór haha
a po za tym co u pisać ?:slight_smile:

Panowie wielcy elektrycy > :slight_smile: > 228/359=0,635A > :slight_smile: > taki magiczny wzór haha
a po za tym co u pisać ?:slight_smile:

Za wielkiego się nie uważam , wręcz przeciwnie znam ogrom wiedzy ,który powinien być w mojej głowie .Dzielisz widać poprawnie i jak mniemam rozumiesz o czym mówi wynik .Zawsze możemy na tym forum wkleić linki do stron tłumaczących zasady pomiarowe - jednak czy to jest właściwe ?
Kolega banco zadając to pytanie okazał się brakiem podstaw , sam nadmienił że jest początkującym elektrykiem . Wydaje mi się , że najpierw należy poznać podstawy a następnie podłączać przyrząd do sieci i ,robić,pomiary .
Zawsze możemy - zamiast sami mierzyć -otworzyć nową działalność i wypożyczać ludziom przyrządy :smiley: . A co tam po co się uczyć . :slight_smile:

Wypożyczalnie mierników już istnieją. Sam po cichu myślałem gdyby nie było zleceń na tyle. Bez zapoznania się tym co będziemy mierzyć i przeprowadzenia dokładnych oględzin nie ma co mierzyć. Jako przykład podam silnik zamocowany na stalowej konstrukcji ze sterowaniem stycznikami 230V (napięcie cewki). Do silnika jest też przyłączony przewód PE. Układ sieci TN-S. Pomiar pętli zwarcia L-PE będzie mniejszy niż pomiar pętli L-N. Ale może to też oznaczać np. zły styk na przewodzie fazowym lub neutralnym. A to zależy od tego czy konstrukcja na której stoi silnik jest uziemiona.

Panowie od razu przyznałem się że jestem początkujący w pomiarach, nie ukrywałem tego. Uważam że najlepszą nauką jest praktyka, wziąć coś samemu do ręki i sprawdzić. Zanim napisałem ten post przejrzałem wiele artykułów dlatego też podałem swoje obliczenia żebyście widzieli że próbowałem samemu dojść ładu skąd taki wynik. Nie idę na łatwiznę bo jeśli znajdzie się ktoś chętny pomóc i podzielić się wiedzą to mogę coś “grzebać” w instalacji, żebym tylko wiedział czego szukać.

Uziom w gniazdku jest na pewno bo inaczej miernik by krzyczał i nie pozwolił na pomiar.

to ironia :slight_smile:

:slight_smile:
A więc początkujący pomiarowcu, należy pierw zbadać i dowiedzieć się czegoś o tym co się mierzy. Żeby wiedzieć jak podejść do sprawy. Rzucasz kilka liczb i na co liczysz? Pierw sprawdź jak sieć, przeprowadź oględziny, sprawdź czy mirnik działa poprawnie itp. To co pokazuje miernik to tylko wynik pomiaru który trzeba zinterpretować. Trzeba mieć szereg informacji aby poprawnie to zrobić, skoro martwi Cię ten wynik lub nie daje spokoju należy zbadać punkt po punkcie badany układa aby znaleźć przyczynę tego wyniku. Tak się zdobywa doświadczenie. Na razie zrobiłeś jeden pomiar, a co z pozostałymi? masz tylko jedno gniazdko w domu? przeprowadź serie pomiarów i różnych układów. Musisz szukać i nikt na tym forum nie powie Ci skąd wziął się wynik o takiej wartość.

Przeczytałem pobieżnie materiały od kol. STANCA i problemu naprawdę nie można bagatelizować zwłaszcza w warunkach przemysłowych gdzie jest sporo elementów nieliniowych. Materiał pokazuje jaki jest rzeczywisty błąd pomiaru przy różnej zawartości określonych wyższych harmonicznych co można porównać z maksymalnym dopuszczalnym błędem pomiaru impedancji pętli zwarcia. Opracowanie nowego miernika wydaje się być kwestią czasu lub konieczne stanie się opracowanie zakresu błędów dla istniejących mierników przy użyciu ich w warunkach obecności wyższych harmonicznych.

Czy aby na pewno Zs= 359 om , a nie 0,359 om ?

Pozdr