pomiary i przeglądy urządzeń przeciwwybuchowych.

Od kilku lat przeprowadzam przeglądy urządzeń p.wybuchowych w ramach których sa pomiary elektryczne. W literaturze, książkach o pomiarach elektrycznych temat ww pomiarów traktowany jest zdawkowo .
Pomiary urządzeń i instalacji w strefach zagrożonych wybuchem sa szczególne ,wiążą się z dużą odpowiedzialnością nie tylko za ochronę przeciwporażeniową ale takżę przeciwpozarową i przed wybuchem.
Nie chcę zawężać dyskusji do określonych urządzeń.
Przedstawię parę problemów.
W obiektach w których przeprowadzam pomiary mozna doprowadzić do stanu pracy urządzeń i instalacji bez stężeń wybuchowych , umożliwia to pomiary “zwykłymi” miernikami -jeden problem z głowy
Ale dalej zaczynaja się schody.
Jak prawidłowo-czytaj sumiennie- przeprowadzić pomiary np.50 szt.opraw p.w w wykonaniu ognioszczelnym zamontowowanych na wysokości 8m
Muszę ustawić rusztowanie, odkręcić klosze( specjalnym kluczem) wykręcić źródła światła, odkręcić dostęp do zacisków, przeprowadzić pomiar stanu izolacji.
ciągłości przewodów ochronnych (odłączając przewód PE od obudowy gdyż metalowa obudowa oprawy zamocowana jest do uziemionej konstrukcji ) , pętli zwarcia.
Po pomiarach wkręcam źródła światła, zakladam klosz smarując powierzchnie stykowe i …walczę z ustawianiem szczeliny ognioszczelnej uważając by nie zarysować złącza ognioszczelnego.
To zajmuje mi …kilkanaście godzin.
Na ile mozna wycenic takie pomiary ?
Czy zawsze można wylączyc np. halę malarni z eksploatacji na dwa dni?
Na razie tyle.
Proszę o rzeczową dyskusję.
Z góry dziękuję

to jest po prostu kanał :frowning: Ja tam się modlę żeby czegoś takiego nie musieć robić. Wycenić można takie pomiary odpowiednio dobrze (wstawiając dodatkowo koszt rusztowania i rozkręcenie lamp) pytanie jest czy ktoś będzie miał chęć tyle nam zapłacić. Z doświadczenia wiem że nie. po drugie tak jak pan wspomniał często jest to że właściciel nie chce słyszeć o zaprzestaniu pracy czy też nawet nie może przerwać procesu technologicznego - pozostaje noc, co oczywiście przydałoby się też wycenić. Myślę że do każdego przypadku pwoino się podchodzić indywidualnie i cóż tylko szczera rozmowa z właścicielem nam zostaje żeby zaakceptował cenę uczciwie wykonanych pomiarów. Sm jestem ciekaw jak inni sobie radzą w tqwkich sytuacjach.

Panie ak.
Pana problemy są znane doskonale wielu pomiarowcom.Badania w strefie zagrożenia wybuchem są bardzo pracochłone i odpowiedzialne i należało by je odpowiednio drogo wyceniać.I tu napotka Pan problem nieuczciwej konkurencji.
Przyjdzie "fachowiec"pokręci sie,przepisze protokoły z poprzedniego roku i skasuje 1/3 Pana kosztorysu.Panu zostaje spokojny sen.
Ja też spokojnie śpię.
Pozdrawiam

Nie chodzi mi tyle o sprawę wyceny co raczej o sumienność podczas takich pomiarów.
Będąc sumiennym i chcąc utrzymać się na rynku trzeba w dzisiejszych czasach wykonywać część prac po kosztach , ale czy tak musi być ?!.
Większość pomiarów w strefach zagrożonych wybuchem jest bardzo praco i czasochłonna. W związku z tym mam pytanie do uczestników forum , jak radzą sobie PRAKTYCZNIE z pomiarami urządzeń przeciwwybuchowych oraz pomiarami instalacji piorunochronnej.
Ciekaw jestem jak wyglądają przeglądy i pomiary w zakładach petrochemicznych,
stacjach paliw i gazów.
Proszę o podzielenie się wrażeniami.
Pozdrawiam

Witam wszystkich.
Nie rzucając nowego tematu, mam pytanie: Czy np wykonywania pomiarów w wykonaniu przeciwwybuchowym i np. według klasyfikacji obiektów -“Obiekty grożne dla swojego otoczenia” tj. strefie zagrożonej wybuchem (rafinerie, stacje paliw, wytwórnie sztucznych ogni itp.) wymagają specjalnych uprawnień, i przyrządów pomiarowych (iskrobezpiecznych) ?Słyszałem, że odpowiednie szkolenia i certyfikaty wydaje " Kopalnia Barbara" ale nikt dokładnie nie potrafił na to pytanie kompetentnie odpowiedzieć.
Pozdrawiam wszystkich
Grzegorz