Kol.Stachu K.
Zaprenumerowałem. Dziękuję. Pozdrawiam.janb.
Witam Kolegę Mariusza i wszystkich Kolegów na FORUM.
W innym z wątków…
… zadał pytanie.
Odnośnie pomiarów pętli zwarciowej ,to już pisałem w tym wątku i powiem że również polecam taką metodę.
== RCD przed falownikiem ==
Tu nie widzę większych problemów gdyż można dać RCD, który spełniać będzie rolę ochrony:
a) 30 mA = uzupełniającej p.poraż. oraz p.pożarow.,
b) 100 - 500 mA = p.pożarow. oraz
c) 30 mA - 1A dodatkowe zabezpieczenie falownika.
== RCD za falownikiem ==
W tym przypadku problemy pojawiają się ze względu na różny kształt prądu, wielkości napięcia oraz częstotliwości. Z tych powodów tylko producent może określić jaki RCD można zastosować. Jednak jak wiemy sami producenci mają z tym problemy. Co również jest brakiem odpowiednich norm.
Może Koledzy coś jeszcze dodadzą.
We wrzesniowym numerze Biuletynu SEP dr Mazur wyczerpujaco przedstawil problem pomiarów ochronnych za falownikiem.Tu już nic nie ma do dodania.Sprawa poprostu przestała istnieć.Należy tylko bardzo serdecznie podziekować Panu dr Mazurowi,co czynię,za czytelne opracowanie.
Witam Kolegę JANB i Kolegów na Forum
Czy Kolega miał na myśli artykuł dra Edwarda Musiała pt. Zabezpieczanie silników zasilanych z pośrednich przemienników częstotliwości" zamieszony w numerze 59-60 sierpień-wrzesień 2004 INPE ( Informacje o normach i przepisach elektrycznych), czy chodzi o jakieś inne wydawnictwo ?.
Pozdrawiam
Teodor
Tak o to wydawnictwo chodzi.
Witam.
Bardzo dobry temat !
Moim zdaniem wystarczy pomiar na rezystancję pętli przewodu ochronnego z obcym napięciem, oraz na ciągłość przewodu ochronnego.
Pozdrawiam.
Jestem wyjatkowo niechętny do jakichkolwiek pouczanek Sz.Kolegów, ale jeszcze raz polecam wspominany artykuł p.dr Mazura. Naprawdę warto.
Pozdrawiam.
A może by kol. janb w kilku, czy kilkunastu zdaniach streścił w.w. artykuł, jakie rozwiązanie sugeruje dr. Mazur. Nie wszyscy mamy dostęp do tej literatury. A temat jest na czasie. Myślę że nie będzie to złamanie praw autorskich.
Z pozdrowieniami Adam
Artykuł jest obszerny i traktuje o całości problemów z falownikami.Ochrona jest jedna częścią.
1.Zasada jest taka ,że przed falownikiem jest zabezpieczenie(różne) i mierzy się oporność pętli zwarcia-tradycyjnie.Natomiast za falownikiem,od strony silnika, stosuje się uziemienie ochronne w/g reguł dla uziemienia.Zabezpieczenie nadprądowe jest we falowniku-już.
2.Oczywiście kabel za falownikiem musi być ekranowany i ekran obcięty na końcu długości plaszcza izolacyjnego,na nim obejma metalowa-uziemiona osobno.I tak z obu stron tego kabla ekranowanego.Warkoczyki z ekranu tak jak na kablach SN są niedozwolone.
Uwaga (2) oczywiście dotyczy ochrony przed zakłóceniami.Realizacja techniczna tego elementu instalacji jest wyjątkowo istotna.Podany sposób jest gwarantowany-sam sprawdziłem na silniku 0,7 MVA.
W artykule oryginalnym są rysunki bardzo ułatwiające dostępność tej wiedzy oraz uzasadnienie tych technicznych sztuczek.
A może by Redakcja tej strony opublikowala link z tym artykułem.
Pozdrawiam Sz.Kolegów
Pozdrawiam Sz.Kolegów