Pomiary elektryczne starego oświetlenia

… czyli cepelia/rękodzieło … absolutnie nie dopuszczona do eksploatacji jako urządzenie elektryczne (zmora leśniczówek i harcówek). Brak jakiegokolwiek certyfikatu, no chyba że ktoś o to zadbał prywatnie (jeszcze takiego nie widziałem). Lampa jest urządzeniem elektrycznym , musi odpowiadać jakimś wymogom, normom i nie chodzi tu tylko o ochronę przeciwporażeniową, bo możną ją załatwić w sposób, jaki opisał @w3501yyyy , ale nikt nie zagwarantuje, ze zostały zastosowane odpowiednie przekroje przewodów, oraz źródła światła np. w harcówce spotkałem misternie wymalowane korzenie z wmontowanym oświetleniem i pomijam, że instalacja po korzeniu to SMYp, napięcie zasilania 230V, jakieś bakelitowe oprawki E27 i … żarówka która żywcem opala kawałki drewna … wystarczy, żeby ktoś na dłużej zapomniał wyłączyć światło. Dla mnie w tym wypadku nie ma kompromisów, że można wkręcić LED …można, ale można też żarówkę 100W (bo tańsza, albo taka akurat jest) wciąż dostępną w sklepach. No i pozostaje jeszcze kwestia mechaniczna np forma zawiesia - czasem to solidne element a czasem zaginany , cienki łańcuszek. Wykonując przegląd, spokój pomiarowca w tej kwestii również daje certyfikat producenta a rękodzieło …no cóż, jak spadnie komuś na głowe kilu-dziesięcio kilogramowy korzeń albo wielkie drewniane koło z wozu - robi się nieciekawie.

Drugi temat …częściowo zgodzę się z @w3501yyyy , jednak, jeżeli mamy do czynienia z TN-S lub TT jest to błąd - nie ma warunkowego dopuszczenia dla odbiorników w II kl. ochronności, więc w orzeczeniu muszą znaleźć się uwagi o odłączeniu tych obwodów od zasilania, lub przekształcenie ich do SELF albo obwodów separowanych (co wiążę się z kosztami. Jeżeli mają zostać nie zmienione i działać to dyskwalifikują instalacje.

Pod tym podpisuje się pomiarowiec i w razie nieszczęścia będzie się z tego tłumaczył.

PS

Umieszczenie poza zasięgirm ręki to oficjalny środek ochrony dodatkowej (celowo używam tej nomenklatury) z czasu panowania PBUE i nie można go wykluczyć do dziś, jako stan zastany. Znajdziesz jeszcze sporo lamp w metalowej obudowie bez styku PE z tamtego okresu i mają certyfikat ! (no wiaomo , nie CE :grinning_face: ).

Dla ciekawych zamieszczam link do krótkiej dyskusji (dość dawno tutaj) na podobny temat: