Pomiary a ubezpieczenie domu

Ciekawi mnie jaki jest związek sprawdzania okresowego czy odbiorczego dla ubezpieczenia domu ? Czy jego brak może mieć wpływ na odszkodowanie ? Pytam bo właściciel domku jednorodzinnego chce wykonać takie sprawdzenie i przedstawić to firmie ubezpieczeniowej.

Więcej zależy od stażaka lub policmajstra. Jak orzeknie, że dom uległ zniszczeniu od instalacji elektrycznej, to brak przestrzegania przepisów odbije się czkawką właścicielowi budynku. Jak będzie orzeczenie, że kominy lub raczej nieprawidłowe użytkowanie było sprawcą zajścia, to na dzień dobry trzeba mieć papier od kominiarza, że kominy były przeglądanie. Bez tego klops.

Podobno dla firmy ubezpieczeniowej ma też znaczenie czy są zainstalowane ograniczniki przepięć.

Witam.
Kolego Sylwester, jest tyle firm ubezpieczeniowych na rynku, że zwariować można od ofert, z których każda jest inna. Ochronniki, oraz odgromówka, jak najbardziej wpływają na poprawę bezpieczeństwa budynku, więc ze stawki można troszkę zejść, i pobierać niższy haracz przy mniejszym prawdopodobieństwie wypłaty odszkodowania.

Natomiast jeśli dojdzie już do zdarzenia, ubezpieczyciel szuka wszelkich możliwych punktów zaczepienia, żeby odszkodowania nie wypłacić, więc wniosek z tego, że jeśli powiemy,A" to ,B" już niestety musimy także powiedzieć…

dokładnie po co płacić jak można się wykpić … ja też słyszałem , że czasem trzeba przedstawić protokół pomiarowy w razie w

Uważam to za bardzo pozytywne , że ktoś zaczął dopytywać się o badania okresowe czy odbiorcze . Skoro nie interesuje się tym ZE czy nadzór budowlany to dobre i to .

Dowiedziałem się , że stwierdzenie braku okresowej kontroli instalacji elektr. nie jest jednoznaczne ze stwierdzeniem rażącego niedbalstwa czy utrzymywania instalacji w nienależytym stanie technicznym. Jeżeli jednak ubezpieczyciel powoła się na ten zapis argumentując, że okresowy przegląd nie został zrobiony - to trzeba będzie udowodnić, że (mimo braku okresowej kontroli) instalacja była w należytym stanie technicznym.
Trudne.

W ostatnim czasie spotkałem się z taką sytuacją że po burzy został uszkodzony sprzęt RTV i komputery. W dwóch różnych budynkach, jeden ubezpieczony w PZU drugi w warcie w obydwu przypadkach ubezpieczyciel nie wypłacił odszkodowania ze względu na brak ochronników przepięć. Budynki oddane do użytku w 2007 i 2008 roku. Ubezpieczyciele argumentowali to tak że w momencie oddania budynku do użytku zgodnie z obowiązującymi przepisami ochronniki były wymagane a nie zostały zastosowane i z tego powodu instalacja nie spełniała przepisów i odszkodowanie nie zostało wypłacone. W obydwu przypadkach sprawa w sądzie ale końca nie widać.

Ach ci nasi ubezpieczyciele … ręce opadają :laughing:

Można patrzeć w drugą stronę - ach ta polska mentalność, zrobić jak najtaniej, najszybciej, najprościej, zapłacić jak najmniej - ale w razie “w” żądać jak najwięcej. W ubezpieczalniach nie pracują sami dobroduszni ludzie, ich podstawowym narzędziem są przepisy prawne, których nie zawahają się użyć i wcale nie ma się co temu dziwić.
Kiedyś w mojej okolicy spalił się market RTV, sprawa dochodzeniowa ujawniła, że właściciel nie reagował na zgłoszenia swoich pracowników o notorycznie palących się zabezpieczeniach topikowych - nie wiem, czy był to bezpośredni argument, ale facet wszystko przegrał, poleciał na bruk.

Prywatni właściciele mieszkań powinni być coraz mocniej uświadamiani jakie obowiązki “pomiarowe” na nich leżą - przeważnie ich spotkanie z pomiarowcem kończy się na oddaniu budynku do użytku. Podobnie nie są świadomi przeglądów rocznych swoich instalacji gazowych i kotłów grzewczych, a wyrok za spowodowanie śmierci najbliższej osoby z rodziny, jest najmniejszą bezwzględną karą…

Pozdrawiam

Moja wypowiedz miała być troche ironiczna :laughing: :laughing: