Pomiarowiec "Korzeniowski"

Witam Wszystkich!

Nie do końca się z tym zgodzę.
Pomiary instalacji wykonuje się przed przyłączeniem do sieci.
Jeżeli inwestor nie życzy sobie pomiarów to się ich nie wykonuje i odnotowuje ten fakt np. na fakturze lub na umowie.
To ZE przłącza i sprawdza warunki przyłączenia.

witam Kolegów:)
Dziwię się, że Koledzy pomiarowcy mają wątpliwości. Dla energetyki potrzebne są tylko pomiary izolacji.
Dla inwestora gwarantem dobrze wykonanej instalacji są pomiary RCD oraz skutecznoąci ochrony od porażeń. Pojąć nie mogę jak Wykonawca sprzedaje robotę nie wykonując owych pomiarów dla Inwestora.
**Pozytywny ich wynik jest warunkiem dopuszczenia instalacji do eksploatacji!!!**Ludzie co Wy robicie i co Wy piszecie.

Witam
Przy odbiorze mniejszych obiektów nie potrzebne są nikomu pomiary . Nikt nie wymaga ani nadzór budowlany ani ZE . Dlatego nikt nie wykonuje pomiarów odbiorczych . Tak jest u mnie w centrum Polski . Ludzie piszą jak jest Kolego Jacku .
Pozdrawiam

Witam :slight_smile:

Wreszcie nazwane to po imieniu.

Witam!

W “moim” ZE warunkiem dokonania odbioru jest między innymi dostarczenie protokołów z badania rezystancji izolacji i rezystancji uziemienia GSU w obiekcie, oraz podpisanego oświadczenia, że w ciągu siedmiu dni od zamontowania licznika dostarczone zostaną protokoły z SWZ i badania RCD.
I nie ma od tego odstępstwa.

Witam
Widocznie u was obowiązują inne przepisy .

Witam
jak widać różnie się dzieje w różnych regionach i rejonach ZE. Lokalnie mam na uzupełnienie dokumentacji tylko 3 dni czyli RCD i SWN. Bez izolacji nie podadzą napięcia.
Pozdrawiam
Adam

witam Kolegów:)
Z mojej strony EOT w temacie. Życzę Wykonawcom wielu zleceń bez konieczności wykonania pomiarów.
Nie życzę natomiast spotkania z normalnym inspektorem nadzoru oraz prokuratorem.

Witam!
To, że ludzie robią i piszą bzdury,
winne są: WYTYCZNE i PROCEDURY.
P.S.
-Tylko człowieka szkoda … . :blush:

Witam Kolegów na Forum

Ludzie Kolega Jacek “Opornik” i kilku Kolegów pisze jak ma być zgodnie z przpisami logiką i zdrowym rozsądkiem, a reszta zasłania sie wymaganiami ZE i tym podobnymi rzeczami.
A jak ZE nie wymagałby niczego to instalacja ma nie spełniać podstawowych wymogów, a jak instalacja jest zasilana z agregatu bez udziału ZE to co wtedy może wogóle gołe przewody sobie puścicie po ścianach i podłodze bo ZE nie wymaga.
A co to ZE wyrocznia.
ZE chce wiedzieć czy instalacja spełnia wymogi i jest przystosowana do zasilania z ich sieci. To odbiorca ma odpowiadać z jej stan. ZE nie będzie tego pilnowal na okrągło.
Ludzie co tu sie dzieje.
No przecież po to macie wiedzę, aby za innych myśleć no bo chyba ją macie.
Bo jak narazie to nieciekawie to wygląda.
Jeden pisze o pomiarach z gwiazd drugi o pomiarach przepisanych z poprzedniego protokołu, który też pewnie w ciekawy sposób powstał.
I prawie nikogo to nie razi! I to jest forum elektryków!
No przykro mi, no poprostu przykro:(
No życie życiem, ale żeby sie z tym zgadzać i to aprobować no to już przesada.

P.S.
Dostaniecie z to ruzge od Św. Mikołaja na gwiazdkę oj dostaniecie.
I powinniście sie cieszyć jak nie będzie to ruzga od prokuratora bo ten czasami na szczęście ku przestrodze innym właściwie wypełnia swoje obowiązki.

Witam!

-To jest Forum także tych, co myślą, że są elektrykami i wymyślają różne historyjki, że ktoś źle coś robi lub nie robi czegoś, bo się nie wymaga (lub ktoś nie umie).
P.S.
-Osobiście robię wszystko, co mogę, by po skończonej robocie spać spokojnie i ludzie w tych nowo-wybudowanych domkach też mogli się czuć bezpiecznie.

Witam Wszystkich

Tu się z Kolegą zdecydowanie nie zgodzę.
Każde urządzenie elektryczne (nawet głupia wiertarka) jest testowane i sprawdzane a co dopiero budynek nie ważne, jaki mały.
Inną sprawą jest to, kto wykonuje pomiary. Wiadomym jest wszystkim, iż instalacja elektryczne przed oddaniem do użytku musi być sprawdzona i pomierzona. Za to, kiedy te pomiary mają być wykonane to już nie pisze nigdzie. Czy pomiary mają być wykonane zaraz po wykonaniu instalacji czy przed jej przyłączeniem do sieci?
Czy ma to robić wykonawca czy inna firma?
Dlatego troszeczkę broniąc inwestora powiem, że pomiary muszą być zrobione a kiedy?
Przed użytkowaniem tej instalacji. Dlatego wykonawca nie ma obowiązku robienia pomiarów, gdy inwestor tego sobie nie życzy.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Za skutki porażenia prądem lub pożaru obiektu odpowiada wykonawca.
Wykonawca instaluje zabezpieczenia, wykonuje połączenia w rozdzielnicy, puszkach, gniazdach itd.
Wykonawca na „psi” obowiązek sprawdzić, że oddana instalacja spełnia warunki ochrony zgodnie z normami.
Zawsze podczas odbioru instalacji inwestor sprawdza czy wszystkie lampy świecą i we wszystkich gniazdach jest napięcie. Przynajmniej tak było od ponad 30 lat w moim przypadku i tak jest nadal. I nie chodzi tu że to jest wymóg inwestora lecz ja takiego odbioru żądam. Znam przypadki gdy odbiór instalacji był tylko na papierze, po czym inwestor poprzewiercał przewody i miał pretensje do wykonawcy.
Owszem umowa o zadanie inwestycyjne może nie zawierać pomiarów (chociaż nie spotkałem się z takim przypadkiem), to wykonawca pomiary musi wykonać ale nie obowiązku przekazania protokołu inwestorowi lecz ma obowiązek napisać oświadczenie, że pomiary zostały wykonane i instalacja została wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami.
==ende==
A czy wykonawca ma pewność, że inwestor w ogóle wykona pomiary, a może weźmie jakiegoś partacza, który pomiary napisze z sufitu.
Nie obraźcie się Koledzy na mnie, ale napiszę, że jeżeli ktoś ma odmienne zdanie, to niech nie lepiej nie pisze że jest eklektykiem.

Witam!

Przyznam, że nie bardzo rozumiem jak można oddać obiekt bez sprawdzenia czy użytkowanie instalacji będzie bezpieczne. I moim zdaniem wykonywanie pomiarów tylko dla siebie też mija się z celem. Protokoły mają trafić do inwestora a nie tylko do naszego archiwum.
Powód takiego a nie innego postępowanie dokładnie wyjaśnili koledzy Jacek, Bonius i najdosadniej kolega Krystyn.

Witam kolegów!
Kolego Jacku (opornik) nie oto chodzi żeby wybierać pojedyncze zdania i je komentować ale o sens tej wypowiedzi. A może kolega sie obraził jak napisałem że trzeba zabrać sie za inspektorów. Ja też robie wszystko(mam na myśli dobrze wykonaną prace ) żeby potem spać spokojnie i nie spotkać się z prokuratorem.Ale to co ja pisze to rzeczywistość. Ja odpowiadam za siebie i nie będe nikogo oczerniał czy chwalił ale prosze mi powiedziec czy spotkał sie kolega z przypadkiem żeby został ukarany inspektor chociaż podpisał takie bzdury.Ja ostatnio miałem przypadek że wykazałem inspektorowi błednie wykonane pomiary ale on chciał mnie za to ukrzyżować bo te pomiary robil jego kolega a on je przyjął.Reszte sie prosze domyślec. J chciał bym widywać inspektorów tak żetelnych jak pisałem i jak jest kolega ale narazie mi się udało tylko raz za dwadzieścia lat pracy ( to nie znaczy że wszyscy są źli, treść dalsza to wyjaśnia). Ja i tak sie tego nie obawiam bo wiem ze robie dobrze ale jak sie chce uderzyc psa to kij sie zawsze znajdzie. Jężeli z wkręcenia żarówki będzie się robiło sprawe “polityczną” i będzie w tym wszystkim koleśostwo to dalej będziemy rozpisywać sie na takie tematy niestety.

Witam :slight_smile:

Barzo ciekawa teza, na temat przerzucenia odpowiedzialności z inwestora, inspektora nadzoru, kierownika budowy na wykonawcę.
Problem w tym, że w/g prawa budowlanego wykonawca nie jest uczestnikiem procesu budowlanego.

Tak, ale do podania napięcia jeszcze daleka droga.

Wykonawca ma psi obowiązek wykonać instalację zgodnie z przepisami i z projektem (pomijam fakt projektu sprzecznego z przepisami).
To i/lub inwestor, to i/lub inspektor nadzoru, to i/lub kierownik budowy mają psi obowiązak sprawdzić wykonawcę, gdyż tylko dla nich w prawie budowlanym są określone prawa i odowiązki.
W/g “niektórych źródeł” odbiór nowej instalacji może zrobić tylko osoba z uprawnieniami budowlanymi, których to wykonawca posiadać nie musi.

Te sprawdzenia, wykonywane przez inwestora, mogą być robione najwcześniej po wykonaniu pomiaru rezystancji izolacji.
Problem w tym, że kto ma taki pomiar wykonać i kto powie magiczne słowo “wajcha w górę”.

A powinien mieć pretensje do osoby, która odbiór zrobiła.

Tak, instalacja została wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Jeżeli nie ma obowiązku wykonywania pomiarów, to nie ma obowiązku wykazać, że takowe zrobił.
Dlaczego?
Dlatego:
Inwestor zleca jednej firmie wykonanie instalacji. Drugiej firmie zleca wykonanie pomiarów. Teraz, konfrontacja dwóch firm i dwóch protokołów z pomiarów może doprowadzić do wykrycia błędów w sztuce. A jak do tego dołożymy kierownika budowy, to napewno ktoś “poleci” z budowy bez zapłaty.

Ale to jest problemem inwestora, a nie wykonawcy, w jaki sposób zrobi odbiór.

Hmm, zaczynam zauważać zapędy mądrości absolutnej na forum, stwierdzeniami typu:
-nie rozumiesz
-nie znasz się
-brak ci wiedzy
-itp., itd.

Kolego Krystynie, nie obrażam się, więc zadam pytanie:
-Czy mam już mówić, że byłem elektrykiem i będę ogrodnikiem, czy mogę się jeszcze pobawić z miesiąc w elektryka?

witam Kolegów:)
Miałem już nie zabierać głosu w dyskusji ale muszem :wink:
Kolego Elektrykos, spokojnie ja nie jestem z tych tylko z Tarnowa :wink: poczucie humaoru mam i daleko mi do obrażania się. Jeżeli trzeba moim zdaniem przyłożyć to oberwie się projektantowi, oberwie się wykonawcy jak również inspektorowi z którymi również mam do czynienai jako projektant. Błędy wytykam a wdzięczny jestem również za zwrócenie mi uwagi, że coś zawaliłem. Nie ma ludzi nieomylnych. Może w BB przy złocistym napoju poglądy wymienimy.

Teraz do Wykonawców którzy twierdzą, że nie muszą kończyć roboty pomiarami. Macie pewnie doświadczenia chociazby z przerwaną żyłą w kabelkach, przeciągniętą żyłą w kabelkach i przewodach, omyłkowym połączeniem w puszkach, wadliwym nowym RCD itp, itd.
Montujecie to wszystko w dobrej wierze i co??? Rozluźnijcie wodzy fantazji i pomyślcie jaki może być najczarniejszy scenariusz??
Moim zdaniem protokoły należy wypisać i wręczyć Inwestorowi (mowa o małych inwestycjach bez inspektora). Jeżeli odmawia zapłaty i ich przyjęcia niech potwierdzi ten fakt na protokole który powinniście trzymać przez czas jego ważności, w końcu setek tego nie będzie.
Ostatnio w tarnowie głośna była sprawa pożaru restauracji i śmierci dwóch strażaków. Oj prokuratorzy szukali, szukali. Nie wspomnę o ubezpieczycielu.

Witam Kolegę “gruhaa” i wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolego “gruhaa”, oprócz ustawy - prawo budowlane obowiązkiem jest znajomość KK i KC. Proszę zwrócić uwagę, że wiele instalacji jest wykonywanych w domkach jednorodzinnych, w dużych willach prominentów, w obiektach przeznaczonych na sklep itd., gdzie inwestor tzn. przeciętny człowiek nie ma zielonego pojęcia o energetyce. Za nową wykonaną instalację odpowiedzialność bierze wykonawca przez okres minimum 12 m-cy. W przypadku porażenia prądem lub pożarem obiektu, eksperci sądowi stwierdzają czyja to była wina, i może zaistnieć przypadek, że wykonawca zostanie zaskarżony po wielu latach od wykonania instalacji. Wg prawa budowlanego (niestety) pomiary mamy wykonywać nie rzadziej niż co 5 lat, z czego wynikać może, że wykonawca odpowiada za instalację przez pierwsze 5 lat, po czy odpowiedzialność ta przechodzi na właściciela lub zarządcę obiektu.
Wg mnie, ustawa PB, a zwłaszcza art. 62 został napisany przez osobę(y) z małymi kompetencjami, gdyż nie odnosi się do żadnych aktów prawnych omawiających czasokresy pomiarów ochronnych.

Zgadzam się z Kolegą, iż osoba obierająca instalacje powinna mieć UB, w większych zakładach może to być inspektor nadzoru, w mniejszych może to być nadzór projektanta. Jednak nie obowiązuje to np. domków jednorodzinnych itp. (niestety).
Ale nie wyobrażam sobie aby przedstawiciel inwestora np. inspektor nadzoru, sprawdzał wszystkie połączenia w rozdzielnicach, puszkach itd.

To jest Kolegi interpretacja, ja nigdy do nikogo tak nie napisałem, gdyż też wiele w naszej dziedzinie nie rozumiem.

Ja nigdy nie oceniam nikogo. Niech Kolega sam, sobie odpowie na to pytanie.

Witam Wszystkich!

I ja również tego sobie nie wyobrażam.
Ale nie o to tutaj chodzi, aby inspektor chodził po drabinie i sprawdzał połączenia. Wystarczy, aby zażądał tak prostej rzeczy jak wyników z pomiarów. Wystarczy żeby odmówił przyłączenia do sieci i inwestor zaraz zleci takie prace.
Za niewiedzę i brak wyobraźni inwestora nie może odpowiadać wykonawca.
Wykonawcy obowiązkiem jest wykonać instalację zgodnie z normą i nie podłączyć jej do sieci bez sprawdzenia, co odnotowuje u siebie w dokumentach i pod czym podpisuje się inwestor. Branie na siebie odpowiedzialności za projektanta, inspektora i inwestora to moim zdaniem troszeczkę za dużo i może prowadzić do większych błędów.
Róbmy najlepiej jak potrafimy to, co do nas należy i nie wchodźmy w kompetencje innych. Dobra współpraca czy to z inwestorem czy malarzem tylko usprawni naszą pracę.

Wszelkie dywagacje czy inspektor sprawdzi lub czy inwestor wymaga nie mają znaczenia , jest taki zapis “prace powinny być wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną” prokurator nie będzie wnikał czy wina jest po stronie inwestora czy inspektora nadzoru ale pierwszej kolejności na podstawie tego zapisu oskarży wykonawce.
Czytam jaki protokoł z pomiarów jak sporządzic - odpowiedż prosta posiadac dobre przyrządy i profesjonalny program wiem że to kosztuje ale chcąc być profesjonalistą trzeba zainwestować.