Pomiar rezystancji uziemienia

Witam,

Czy z prawnego punktu widzenia, w protokole z pomiaru rezystancji uziemienia można sie powołać na pomiar impedancji pętli zwarcia (wykonanie pomiaru metodami klasycznymi jest niewykonalne). Z góry dziękuję za odpowiedz,

Pozdrawiam,

Czy mógłby kolega wyjaśnić na czym ma polegać ta niewykonalność metodami klasycznym.

Pomiary rezystancji uziemienia to w praktyce najczęściej trudne wymagające dużej wiedzy i doswiadczenia pomiary.
Pierwsza sprawa to wypada określic funkcję i zadania uziemienia, potem mozna przystąpić do pomiarów. Stosowanie czasami pomiar rezystancji uziemienia jako pomiar prądu zwarcia ma jakiś przybliżony sens w czystej klasycznej sieci TT po modyfikacji w IT, w innych przypadkach na pewno pomiar nie ma nic wspólnego z pomiarem rezystancji uziemienia.

Dlaczego nie możemy wykonać pomiaru rezystancji uziemienia poprzez wykonanie pomiaru pętli zwarcia w układzie TN ?
pzdr Adam

Pomiar mozna wykonać, tylko nie wiesz co mierzysz. . Wszelkie blizsze i dalsze uziemienia a często też połaczenia wyrównawcze są połączone z przewodem PEN albo PE, zatem w wielu sytuacjach szczególnie na terenie przemysłowym z dużą ilościa konstrukcji stalowych wynik jest mocno zafałszowany. W praktyce spotkałem wiele niewłaściwych wyników pomiaru właśnie przez pomiar pętli zwarcia, ktoś wcześniej pomierzył “rezystancję uziemienia” i wyszło mu 0,3-0,5 oma a mi miernikiem udarowym ok 5-6 om, kleszczami ok 8-9 om.
Dla mnie wszelkie wyniki ponizej 1-2 omy są mocno podejrzane, co nie oznacza, że zawsze są błędne.
Dobra praktyka nakazuje pomiar rezystancji uziemienia mierzyć izolowanym żródłem prądu i częstotliwościa istotnie rózniącą się od częstotliwosci napiecia sieci zasilającej. Kolejnym żródłem błędów jest niewielka odległość sąd od uziomu (zazwyczaj rozległego jak otok z bednarki, nad kablem zasilającym z bednarką w ziemi itp). Najlepiej jest czasami pobawić się i kilka charakterystycznych uziomów pomierzyć różnymi metodami i miernikami w tym samym czasie.

Wszystko prawda, tylko że nie ma znaczenia czy wykonujesz pomiar pętli zwarcia czy wykonujesz pomiar rezystancji uziemień metodą techniczną błąd będzie podobny jeśli uziemienie będzie połączone z PEN.

Zastanów się co chcesz zrobić:

  1. zrobić jakiś pomiar (nie wiedząc co faktycznie mierzysz, pewnie pętlę zwarcia w układzie TN)
  2. zmierzyć rezystancje uziemienia

Uziemienie służy do wielu różnych celów i nie mozna tego mieszać z pętla zwarcia np: odprowadzenie ładunku i ekwipotencjalizacja przy przetłaczaniu paliwa, zwieraniu prądów od obcych pól elektrycznych w ekranach urządzeń wysokoczułych. Pętla zwarcia też nie ma nic wspólnego z uziemianiem w ochronie odgromowej, wręcz staramy sie aby tam nie szalał prąd wyładowania atmosferycznego.

Jeśli mierzymy pętle zwarcia aby orientacyjne pomierzyć rezystancję uziemienia ( dodatni błąd ) to nigdy nie wiemy i nigdy nie sprawdzimy co mierzymy . Zawsze ktoś może połączyć uziom z przewodem N . Układ sieci nie ma znaczenia . W TT też łączą uziom z N nikt tego nie sprawdzi .

Kolego Yeti wychodzisz z błędnego założenia że:

  • pomiar rezystancji lub impedancji pętli zwarcia jest nie użyteczny podczas pomiarów wartości uziemienia z uwagi na możliwość połączeń uziomu z przewodem PEN
  • jednocześnie zakładasz że pomiar wykonany np MRU w tych samych warunkach da Ci poprawny wynik

Wykonani pomiary pętli jest poprawne (pod warunkiem że pamiętamy o błędzie dodatnim o którym wspomniał kolega Sylwester) oraz że rozłączymy wszystko co się da.
Te rozłączenie tyczy się wykonani pomiarów pętli jak i pomiarów metodami technicznymi, bo błędy będą te same (no prawie te same).
Jednocześnie niekiedy nie jesteśmy w stanie wykonać pomiary metodą techniczną np szczelna zabudowa gdzie nie ma dostępu do gruntu, więc pozostaje pomiar pętli.
pzdr Adam

Na zdjęciu wynik pomiaru Zs (rezystancji pętli zwarcia L-PE) na górnym wyświetlaczu i wynik pomiaru Re, czyli pomiar rezystancji uziemienia metodą pętli, na dolnym.

Pozdrawiam, Wiesław

Wydaje mi się że pomiar Zs to pomiar impedancji pętli zwarcia, a Re to pomiar rezystancji pętli.
Delikatna różnica wynika z bliskości trafo.
pzdr Adam

Racja, moje przejęzyczenie. A trafo jest jakieś 500 metrów od miejsca pomiaru, linia napowietrzna i kablowa po drodze.
“Delikatna różnica” nie wynika z bliskości trafo, lecz z faktu, że Zs to wartość impedancji dla dwóch przewodów, fazowego i PEN-a, a Re to rezystancja jednego tylko elementu - uziemienia. Miernik sam to oblicza.
Ktoś tutaj niedawno wspomniał również o “dodatnim” błędzie pomiaru, co chciałem swoim zdjęciem pokazać.
Jak będę miał okazję, dokonam takiego rozmiaru w pobliżu trafo (mam pod opieką firmę posiadającą własne transformatory).

Pozdrawiam, Wiesław

Pomiar rezystancji (impedancji) uziemienia porównywać z pomiarem rezystancji (impedancji) pętli zwarcia??? Jeden i drugi pomiar mają z sobą tyle wspólnego co Wspólnota Europejska. Proponuję ten wątek zakopać głęboko przed ludźmi ponieważ jest to szkodliwe dla społeczności elektryków jak i niebezpieczne gdy trafi na “podatny grunt jakiegoś młodego elektryka”

Może kolega poda rysunek pętli dla TT?

I co w TT mamy samą “ziemię” w pętli zwarcia??? Mierząc rezystancję uziemienia nie mierzymy pętli zwarcia. Sam pomiar rezystancji uziemienia (rozłożenie sond pomiarowych i sposób podłączenie urządzenia pomiarowego) uniemożliwia nam podanie wartości uziemienia w odniesieniu do pętli zwarcia i jak by był z innej bajki do pomiaru pętli zwarcia. W układzie TT oblicza się jaka powinna być wartość uziemień i wykonuje je poniżej określonej wartości. Mam też pytanie. Czy wyniki pomiaru uziemienia uzyskujemy w jednostkach które umożliwiają nam określenie oporności “ziemi” w jednostce długości lub podobnej??? Można by było pokombinować z rezystywnością gruntu (teoretycznie). Układ TT jest bardzo bezpiecznym układem od strony ochrony od porażeń, ale MUSI BYĆ DOBRZE ZAPROJEKTOWANY I WYKONANY. Więc nie kombinujmy. Od tego są ludzie którzy wiedzą co w sieci piszczy.

Mam nadzieję , że Kolega darsoft chciał napisać :
układ TT jest bardzo niebezpiecznym układem od strony ochrony od porażeń. Uważam , powinniśmy postąpić tak jak Austriacy . Wydać rozporządzenie , które zlikwidowałoby raz na zawsze układ TT.

Nie ma to znaczenia. Średnio rozgarnięty pomiarowiec zna pojęcie “bład dodatni” i wie co to oznacza, a także nie powinien mieć problemu by ten błąd określić.

A ktoś tak twierdzi? Bo mierząc rezystancję pętli zwarcia robimy także pomiar rezystancji uziemiania. I to powinno być jasne i oczywiste.

Kolega zaczyna bajdurzyć. Czepił się kolega jakiegoś pojęcia i ciągnie niewiadomoco.

Znaczy wykonuje się wg projektu i przyjmuje się, że jest ok? A pomiar się robi czy olewa? A jak nie ma możliwości wbicia sond, to jak kolega robi pomiar? Chętnie i pewnikiem nie tylko ja się czegoś nowego dowiemy.

A nie wiedziałem, że inne układy można projektować tak sobie, albo byle jak. Wszak dobrze zaprojektowane i wykonane urządzenie w I klasie nie potrzebuje wcale przewodu ochronnego.

Do Sylwestra.
Napisałem tak jak jest. Odpowiednio wykonany układ TT jest bardzo bezpieczny i nie ma np możliwości przerwania pętli zwarcia (jak w układzie TNXXX) poprzez uszkodzenie mechaniczne PEN PE . Układ ten jest szeroko stosowany w niektórych “bogatych” krajach, a wręcz zalecany do stosowania.
Ciekawi mnie czy Kolega G. był by w stanie wyliczyć niezbędną wartość uziemienia dla prawidłowego działania układu TT ( dobór wyłączników różnicowo-prądowych), czy tylko uważa to wszystko za “bajdurzenie”. Nie wspomnę już o odpowiednim dobraniu “różnicówek” Proponuję dla Kolegi G. zakopać się w “dobrą” literaturę, zrozumienie tematu i potem występowaniu jako “GURU ELEKTROTECHNIKI” Będzie bezpieczniej dla świata.

Kolega D może zrobi to o co prosiłem? Bo widać pisanie i rysowanie nie wszystkim idzie w parze, co dowidzi przytoczony cytat. A jakie to kraje bogate? USA mają TN, Kanada także, nie wspominając o drugiej stronie kuli ziemskiej. Coś w Afryce nowo bogatego powstało?

“stosowany” np Francja