Pomiar rezystancji izolacji przewodów wielożyłowych - protokół.

Cześć,

Pytanko … czy taki zapis pomiaru Riso przewodów wielożyłowych jest dla Was zrozumiały i zgodny ze sztuką …

Przykładowo:
3 żyły 1. L1-N / L1-PE / N-PE = 3 pomiary
5 zył: L1-L2 / L2-L3 / L3-L1 / L1-N / L2-N / L3-N / L1-PE / L2-PE / L3-PE/ N-PE = 10 pomiarów

Czyli zapis przewodu sterowniczego to jakaś udręka.
Zastanawiam się nad zapisem np. dla 8żył: (1 do 8 to numery żył) w tabelce wpisana żyła i wynik
1-2 / 1-3 / 1-4 / 1-5 / 1-6 / 1-7 / 1-8
2-3 / 2-4 / 2-5 / 2-6 / 2-7 / 2-8
3-4 / 3-5 / 3-6 / 3-7 / 3-8
4-5 / 4-6 / 4-7 / 4-8 /
5-6 / 5-7 / 5-8
6-7 / 6-8
7-8

Dzięki temu mamy 28 wyniki/pomiary.
Co Koledzy na to ??

Ja uważam że jest jak najbardziej w porządku.

Zgadzam się z kolegą Electrics, warto zadbać o czytelność wyników i w razie potrzeby zrobić np. dwie tabelki. Oczywiście nie zapomnieć o legendzie co oznaczają poszczególne cyfry i dane.

Ok, to miło .
Wcześniej pisałem inaczej, ale teraz wydaje mi się prostszy sposób.
Niestety mój dostawca oprogramowania nie przewiduje pomiaru przewodów o większej ilości żył jak 5.

Czekam z cierpliwością, ale trzeba się przypomnieć ponieważ coraz więcej jest przewodów sterowniczych lub zasilających wieloparowych.

Ja akurat porobiłem sobie w Excelu tabelki i nie korzystam z oprogramowania. Można rozbudować jak się chce. Póki co myślę o adapterze AutoIso, znacznie ułatwia pracę. To fakt że przewody sterownicze mają coraz więcej żył, ja zajmuję się głównie mieszkaniówką więc nie ma aż tak źle.

AutoIso jest genialne … nie wyobrażam sobie jechać ręcznie.
Zaoszczędza bardzo dużo czasu - jeśli porównamy uczciwy pomiar 5 żył ręcznie lub autoiso.
Ja zrobiłem sobie pod górkę i robię przemysłówkę.

Mam w zamyśle zrobienie adaptera coś jak auto iso dla 19-25 przewodów.
Prosta konstrukcja oparta o uP + przekaźniki kontaktronowe.
Miernik ustawiony na pomiar ciągły i co ustalony czas trzeba spisać wynik.

Niestety brak certyfikacji - z drugiej strony, przewody sterownicze nie mają takiego priorytetu pomiarowego. Niektórzy wychodzą nawet z założenia że ich się nie mierzy.