Dziękuję Koledzy za dobre rady!
Czasem jedno krótkie zdanie naprowadzi człowieka do dodatkowych wniosków / rozmyślań.
Odnośnie bezpieczeństwa … to niestety pomiarowcy często nie mają nawet zwykłych okularów ochronnych, a przyłbica i fartuszek to już marzenie.
Sam w sumie święty nie jestem … jednak staram się pilnować i wprowadzać mądre rady usłyszane od innych.
Tylko ciężko o coś lepszego niż daje producent.
Kiedyś nawet zacząłem robienie kleszczy z szczypiec Morse’a (blacharski ścisk).
Odizolowane płytki pomiarowe + solidne przewody pomiarowe itd…
Jednak dałem sobie spokój ze względu na samowolkę na którą nie dostanę jakiegokolwiek dokumentu potwierdzający ich skuteczność.