Pomiar oświetlenia awaryjnego

Witam

Jeden z wątków o oświetleniu awaryjnym przypomina bieżące wymagania liczbowe.
Mam L100-luksomierz sonopanowski którego zakresy są odpowiednie do pomiarów małych natężeń oświetlenia /ok. 1 lux/.

Ale się zastanawiam nad dodatkowymi wymaganiami postawionymi w normie.

Jak Koledzy mierzycie wymagane czasy:

1 godzina dla każdej oprawy- pod każdą oprawą siedzimy z luksomierzem i wzorcowanym stoperem, żeby określić czy się jeszcze nadaje czy też należy wymienić akumulator?
Jak wytrzymuje 60 minut to czy pod koniec następnego roku też będzie to 60 minut. Czy przyjmujecie jakieś współczynnki na starzenie się akumulatorów,
jeśli tak to na podstawie jakich źródeł informacyjnych.

  • jak i czym mierzycie szybkość narastania natężenia oświetlenia.
    Zgodnie z normą oddzielny pomiar dla każdej oprawy?
    Pozwalają wam Administratorzy obiektów na kolejne włączanie poszczególnych opraw, aby inne nie zakłócały Wam pomiaru?

Czy przed pomiarami myjecie oprawy i odbłyśniki?
Jak brakuje luxów to wymieniacie źródła światła na nowe i powtarzacie pomiar?


Pozdrawiam
jb

60 min to 60 min i w tym i w kolejnym i jeszcze w następnym roku. Po to się wykonuje pomiary co rok, żeby wychwycić oprawy ze zużytymi akumulatorami i wymienić. Co do narastania natężenia, to ważne jest żeby w określonym normą czasie osiągnęło wymagany poziom i utrzymywało się co najmniej 1 godzinę. Jeżeli chodzi o czystość kloszy - owszem jeżeli dostaniesz za to kasę to należy je umyć, ale od tego są konserwatorzy ! A źródła światła mają być wymieniane wg stworzonego harmonogramu (którego z reguły nie ma) . Pozdrawiam kolegów

Jak oświetlenie nie spełnia normy w zakresie natężenia, barwy światła lub olśnienia to w protokole piszemy, że nie spełnia, a w uwagach dajemy zalecenia co zrobić żeby poprawić.
A jak Klient naprawi i zleci ponowne badanie, to ponownie płaci za wykonanie pomiarów, zwykle trochę mniej niż za pierwszym razem.

Bardzo ciekawe. Dlaczego mniej? Czy to znaczy, że wykonujesz mniej czynności pomiarowych?

Są dwie przyczyny:
-czynności pomiarowych jest mniej bo wykonuje się je tylko tam gdzie nie były spełnione normy,

  • jest już częściowo zrobiona dokumentacja (co przecież jest częścią ceny pierwszych badań)

A Kolega za drugi pomiar może brać nawet więcej jak chce.

Koledzy, może ktoś wrzucić jakiś protokół z badań oświetlenia ewakuacyjnego i awaryjnego. Mam takie pomiary do zrobienia, ale doświadczenie niewielkie. Wdzięczny będę także z każdą podpowiedź w temacie.

Witam.

Witam
Przed wielu laty robiłem nocą takie pomiary w obiekcie o powierzchni 15 000 m kw.
Dostałem do pomocy dyżurnego elektryka, który wyłączał kolejno obwody oświetlenia podstawowego.
Do ręki dostałem plan obiektu z naniesionymi punktami oświetlenia ewakuacyjnego. Na planie były zaznaczone drogi ewakuacyjne z numerami. Fakt, na jednej z naniesionych na planie dróg ewakuacyjnych znalazłem zabudowaną dużą chłodnię. To wszystko trzeba sprawdzić i nanieść na plan by po naszym wyjściu było zgodne ze stanem faktycznym.

Przyjemność a nie robota.
STANCA

A czy wyniki pomiarów zestawiacie tylko w tabelach (odpowiednio opisanych) czy dodajecie własne rzuty badanych pomieszczeń z naniesionymi wszystkimi zmierzonymi wartościami?