Potrzebuję pomocy odnośnie pomiaru parametrów przewodu koncentrycznego. Chodzi mi o to że, zrobiliśmy instalację w domku i chcemy ją sprawdzić po tynkach czy nie są uszkodzone przewody. O ile z przewodami elektrycznymi i skretkami nie było problemu to nie wiem zabardzo jak zabrać się właśnie do koncentryków. Zależy mi na sprawdzeniu jego ciągłości, rezystancji i tego czy wogóle nadaje się do dalszego użytku. Czy możne te pomiary wykonać w jakiś prosty sposób czy też potrzebne są odpowiednie przyżądy?
Witam
Parametry przewodów koncentrycznych mierzy się róznymi metodami. Najprościej zmierzyć miernikiem typu MFJ259B (ale są i inne typy tzw. “analizatorów antenowych”).
Te pomiary nie są niezbedne do prawidłowej eksploatacji linii przesyłu sygnału w cz.
Jeżeli zastosowało się przewód zgodny z projektem to nie powinno być problemów (mam tu na myśli kamerki i TV). Poważniejsze instalacje wymagają poważniejszego sprzętu pomiarowego.
Zakres badań linii zależy od częstotliwości oraz zastosowania.
Instalacja w domku powinna byc położona bezwarunkowo w rurkach, sprawdzam izolacj, izolację ekranu do ziemi, ciągłość żył. Jeśli przewód był nowy i prawidłowo dobrany (tłumienie) nie ma żadnych problemów oprócz zarobienia złączy końcowych.
Koncentryk kupujemy z atestem, tłumienności można policzyć.
Jeśli mierzymy, to wyposażmy się w MFJ259B (około 300$) i wiedzę z dziedziny wielkich częstotliwości.
Pozdrawiam
zax
Witam
Pomiar ciągłości koncentryka można w taki sam sposób zrobić jak pomiar zwykłego przewodu. Do pomiaru izolacji wystarczy induktor 500V, a nawet 250V. Co do pomiaru rezystancji to nie ma to sensu dla w.cz. Pomiar dla w.cz. można sprawdzić tańszą metodą, jeżeli ma się dostęp do nadajnika małej mocy, reflektometru i sztucznego obciążenia. Bez znaczenia jest w tym przypadku opornośc falowa przewodu, gdyż i 50
Witam
Bardziej chodzi tu o brak wgnieceń na ekranie i uszkodzeń izolacji zewnętrznej. Niszczy to osiowoć koncentryka. Pokrywajšc go tynkiem zmieniamy współosiowoć, tynkarz nie zwraca uwagi na nic, metry się liczš.
zax
Witam wszystkich na forum . Trafiłem tu poniekąd przypadkowo (szukając informacji odnośnie uziemiania masztów antenowych) i pragnę się podzielić moją opinią na temat kładzenia kabli bezpośrednio w ścianach: z punktu widzenia “anteniarza”.
Kable koncentryczne powinno kłaść się w ścianach w rurkach a najważniejszy powód to:
tynkarz nie będzie się przejmował położonymi kablami: jeśli te będą nawet nieznacznie wystawały od wyznaczonej płaszczyzny to w 99,9% przypadków tynkarz pomorze kablowi wejść na swoje pierwotne położenie za pomocą kielni. Inna sprawa to taka, że w ten sposób mimo wszystko ogranicza się przenikanie wilgoci w głąb kabla, przez co kabel dłużej trzyma parametry.
Większość problemów instalacji TV/sat wykonywanych przez osoby zawodowo zajmujące się projektowaniem i wykonawstwem instalacji elektrycznych (a także osoby przypadkowo zajmujące się instalacjami telewizyjnymi) bierze się z tego, że:
kable do instalacji są dobierane przypadkowo, kupowany jest kabel RG-6 bez wgłębiania się w jego parametry, budowę fizyczną itp. Można kupić kabel RG-6 w cenie np. 30 zł/100 m w detalu, a można kupić kabel za 130 zł / 100 m w hurcie. Tymczasem takie kable za 30 zł nie trzymają żadnych parametrów. Kable przeznaczone do przesyłania sygnału TV naziemnej kładzie się w instalacji telewizji satelitarnej,
kable są układane w nieprawidłowy sposób nie są przestrzegane minimalne promienie gięcia kabla, kable są kładzione w bezpośrednim sąsiedztwie kabli elektycznych, nie jest nigdzie notowane ile metrów kabla się odwinęło
końcówki kabli (na etapie wykańczania wnętrz) nie są należycie zabezpieczane pod kątem przenikania wilgoci w głąb kabla
sam osprzęt bierny jest dobierany przypadkowo. Nie rozróżniane są rozgałęźniki od odgałęźników, tłumienność poszczególnych elementów dobierana jest przypadkowo.
montaż i zestrój anten jest robiony w sposób przypadkowy, na zasadzie lepiej gorzej
montowane są anteny siatkowe z przedwzmacniaczami płytkowymi, bo najprościej na nich otrzymać pseudo-poprawny obraz: fakt, iż zabronione jest montowanie przedwzmacniaczy płytkowych nieekranowanych ucieka gdzieś bokiem.
Mogą pojawić się głosy, że anteniarzom zostawia się kwestię doboru osprzętu biernego i zestroju anten, ale przecież kable to podstawa. W większości przypadków jest to po prostu ratowanie obrazu jak tylko się da, z perspektywą wymiany w przeciągu kilku lat kabli na nowe.
A teraz trochę o pomiarze kabli antenowych. To co można przemierzyć, to ciągłość przewodów np. reflektometrem. Do czego zmierzam: Jeśli został położony niewłaściwy kabel, to i tak pomiary nic nie dadzą.
Zrobic to co elektryk moze: ciaglosc i izolacje (250V). Nic innego nie pomierzycie bez drogiego sprzetu. MFJ259B to chyba nie w.cz. tylko UKF. TV blisko ale SAT to juz czestotliwosc o rzad wielkosci wieksza. Jak ktos chce poszukac czegos lepszego to google i SiteMaster.
Ciekawostka
Dla odbiornikow 50 czy 75omów nie robi wiekszej roznicy
Ja jeszcze coś o pomiarach - uważam, że najważniejsze to sprawdzić czy nie ma zwarć i czy nie ma przerwy. Czyli pomiar omomierzem na końcu A przy rozwartym końcu B i pomiar rezystacji pętli (żyła gorąca+ ekran) przy zwartym końcu B.
Oczywiście wypadałoby sprawdzić wszystkie parametry kabla. Reflektometr pokaże nam niejednorodność Zf w funkcji odległości. Czyli może wykryć “przyklepanie” przewodu przez tynkarza. Jednak wydaje mi się, że przy instalacjach domowych, gdzie odległości przewodów rozprowadających sygnał nie są aż takie duże - nie jest to czynnik przesądzający o jakości odebranego obrazu. Na ogół nie będzie to widoczne. Gorzej jesli przewód napił się wody - ale to powinno wyjść już przy pomiarze izolacji induktorem.
Nie za bardzo zrozumiałem co kolega miał na myśli. Jak by mógł kolega wyjaśnić.
Zgadzam się: od 174MHz to zaczyna się pasmo VHF. Pasmo satelitarne to 950 - 2150 MHz.
Z tym site masterem to nie dajmy się zwariować.
Można zrobić we własnym zakresie prosty generator sygnału, który wpiąć można zamiast anteny. Podłączając go do kolejnych odczepów kabla i posiadając miernik poziomu sygnału (a na upartergo wystarczy jakiś mały telewizor) można w miarę określić czy wszystko jest OK. Oczywiście to tylko prowizoryczne rozwiązanie, ale zawsze to coś. Jak coś to się bardziej uzewnętrznię na temat “pseudo-pomiarów”
Pewnie ze nie ma sensu kupowac SiteMastera do domowych instalacji.
Moze po prostu modulator TV (60zl) i miernik poziomu w dBuV (nowe od ok.600zl w gore) - to dla pasma TV. Szkoda ze odbiorniki TV nie maja menu pomiaru poziomu sygnalu
W niektórych głowicach telewizyjnych można pośrednio mierzyć poziom sygnału TV poprzez badanie napięcia na wyjściu bodajże AGC.
Metoda z modulatorem jest niezła. Można by pokusić się o demontaż modulatora ze starego magnetowidu - wtedy wyjdzie jeszcze taniej. Dodatkowo można dołączyć jakiś generator 1kHz do toru audio i na mierniku będzie odsłuch fonii.
Ale jest małe ale. Modulatory mają poziom wyjściowy najczęściej w okolicach 70 dBµV. Poziom na gnieździe abonenckim musi być w przedziale 62 - 80 dBµV. Jeśli chce się sprawdzić czy wszystko jest OK powinno się zamontować osprzęt bierny, w razie potrzeby wzmocnić dodatkowo sygnał z modulatora i patrzeć czy sygnał wpada w widełki poziomu sygnału. Tyle, że żeby to zrobić trzeba by policzyć tłumienie poszczególnych odcinków kabli, podobierać odgałęźniki, pozarabiać końcówki - czyli krótko pisząc - porobić połowę instalacji. Wtedy na podstawie wyliczeń tłumienia poszczególnych gałęzi instalacji i tego co pokazuje miernik można zobaczyć czy wszystko jest w miarę w porządku.
Czyli reasumując projekt instalacji wraz z obliczeniami w przypadku telewizji naziemnej to podstawa.
Zgadzam się w pełni z wypowiedzią kolegi apache.
Moim zdaniem, typowy elektryk powinien co najwyżej zainstalować rurki od wzmacniacza do gniazd abonenckich w systemie sieci rozgałęźnej, czyli w wersji ze wszystkimi gniazdami końcowymi, nie zapominając o odstępie co najmniej 20cm od przewodów elektrycznych. No i doprowadzić zasilanie do wzmacniacza – pytanie tylko, czy na poddasze, czy do piwnicy.
Często na naszym forum słychać głosy oburzenia na przeróżnej maści „złote rączki” wyręczające elektryka z jego zadań.
A czym jest wykonywanie instalacji RTV przez osoby nie posiadające podstawowej wiedzy o przesyłaniu sygnałów w.cz. i bez podstawowego narzędzia do pracy „anteniarskiej” jakim jest miernik sygnału radiowo – telewizyjnego?
Nie oszukujmy się, taki elektryk – anteniarz to w przeważającej większości również „złota rączka”.
Pozdrawiam kafel56
P.S. Proszę kolegę apache o komentarz do tej wypowiedzi.
Nie pamietam czy na AGC ale jest na 100% taka mozliwosc. Trzeba byloby tylko poswiecic 1 TV. Poza tym odb.TV nie jest podrecznym przyrzadem
Taniej ale jakos trzeba modul zasilic i dodatkowo modulatory w wideo mialy czesto zakres kanalow 3x-4x. To juz lepiej na stale miec 69ch.
Na tych tanich miernikach nie ma odsluchu fonii (chyba ze myslisz o TV)
Sa na tez 80dBuV. Mozna dolaczyc wzmacniacz np. 32dB. Wazniejszy jest bezwzgledny spadek poziomu np. z 70 na 60 da -10dB. Przy 90 otrzymamy 80dBuV (mozna zalozyc brak wplywu poziomu sygnalu na tlumienie) Ta tlumiennosc nalezy porownac w wszystkich gniazdkach. Jesli gdzies odbiega znaczaca to wowczas przyjrzec sie blizej dlaczego.
Widziałem trochę różnych instalacji tele-informatycznych robionych przez elektryków i mam wrażenie że zbyt często patrzą oni na takie instalacje przez pryzmat instalacji energetycznych - wtedy więcej jest roboty z poprawianiem wszystkiego i dochodzeniem co jest od czego niż to wszystko jest warte. W skrajnych przypadkach trzeba całą instalację zaczynać od początku.
Najbardziej komfortowa sytuacja jest wtedy gdy jedna ekipa zajmuje się instalacją od początku do końca - wtedy wiadomo co siedzi w instalacji w którym miejscu. Wiadomo jakie kable gdzie są położone. Jeżeli coś nie działa to wiadomo czyja to wina. W przypadku gdy gdy kilka ekip robi instalację po kawałku, to tak właściwie nie wiadomo o co chodzi. Pół biedy gdy instalacja jest prosta. Gorzej jeśli ktoś porobi instalację rozgałęźno-odgałęźną a inwestor zechce mieć telewizję satelitarną w każdym pokoju, lub kable tak zostaną położone, że praktycznie nie możliwe jest zrównanie poziomów sygnału.
Jeśli już ktoś chce koniecznie położyć kable i pomontować puszki to gorąca prośba: zostawiać spory zapas kabla na końcu i montować w miarę głębokie puszki.
@Adzik
Osobiście mam kilka modulatorów, które pracują w pasmie k.21-k.60. Grunt by kanał miał szerokość 8 MHz. Mój miernik ma odsłuch fonii dla pasma FM i kanałów TV i pokazuje jeszcze kilka innych fajnych rzeczy, ale to typowy miernik instalatorski.
Same pomiary poziomu sygnału także niczego nie udowodniają, bo taki poziom sygnału jest sumą sygnału użytecznego i szumu. Potrafię za pomocą wzmacniaczy i tłumików wygenerować sygnał, który według wskazań miernika będzie spełniał normy, a mimo to odbiór nie będzie poprawny.
Można z samej głowicy zrobić odpowiedni “miernik”. Ja wychodzę z założenia, że wskazania miernika nie powinny podlegać żadnej dyskusji, czyli miernik powinien pewny. W przypadku miernika robionego na AGC tak do końca nigdy nie wiadomo jaką niepewność mają pomiary.
A ja pamiętam swój pierwszy prywatny miernik. Głowica + blok p.cz. (jak się nie mylę to z TV Saturn lub T5005). Jako wskaźnik poziomu, wychyłowy miernik wysterowania z magnetofonu Finezja i odsłuch na UL1490.
Oj, dawne to czasy, dziś za 500zł można zakupić miernik sygnału 49.75 - 855.25MHz z pomiarem tłumienia kabli.
Jeszcze raz podkreślę, że moim zdaniem wystarczą pomiary induktorem (rezystacji izolacji) i omomierzem (rezystancji pętli żyły gorącej i ekranu). Mówimy cały czas o domkach, gdzie długość przewodu zazwyczaj nie przekracza 20m. Pomiary tłumienności - bo takie koledzy proponują zasadniczo nic nam nie dadzą. Szkoda czasu. Przy większych odległościach pomiar tłumienności może być bardziej sensowny - ale wtedy najlepiej sprawdzić linię reflektometrem.
Przypominiała mi się jeszcze jedna sprawa.
Ja do rozprowadzenia instalacji wewnętrznej stosuje w miarę dobre kable:
CTF-113 czy DG-113 a na zewnątrz (do podłączenie anten) np. WDXPEX-75/1,15
i nigdy z nimi nie miałem żadnych problemów - o ile pomiary induktorem/ omomierzem były ok to pomiary transmisyjne też były ok.
Natomiast wielokrotnie spotkałem się z uszkodzonymi (chyba bardziej należałoby napisać: wadliwie wykonanymi) kablami przyłączeniowymi [Mejd yn Ćajna].
Błędna praca tego przewodu (włączonego miedzy gniazdo a telewizor) polegala na tym, że na telewizorze były widoczne paski zakłóceń mający rózny charakter. Wymiana przewodu skutkowała. A piszę tu o tym dlatego, że pomiary stałoprądowe nie wskazywały na uszkodzenie (ciągłość ekranu i żyły, izolacja OK). Sekcja zwłok wykazuje na ogół, że ekran jest tylko ekranem z nazwy. Raz to mnie tak zwiodło, regulowałem wzmacniaczem budynkowym i jeden z odbiorników miał zakłócenia więc “trochę” podkręciłem sygnał i zakłocenia minęły- oczywiśćie w gniazdach miałem prawie 90dB i pozostałe telewizory ledwie dyszały (ARW już nie wyrabiało). Przyczyna oczywiście leżała w przewodzie przyłączeniowym.
pozdrawiam
DAREK
PS. W domkach układam kable TV tylko w układzie gwiazdy. Zadnych gniazd przelotowych, czy odgałęźnikow. Wprawdzie można zaoszczędzić trochę kabla, ale później mogą być kłopoty. Nie mówiąc już o niemożności zrealizowania pewnych aplikacji (o czym pisał apache).
Ja raz z CTF-113 miałem problem: odcinek z 3 m kabla łączącego bezpośrednio antenę do telewizora i po jakimś czasie zrobiła się na nim ewidentna przerwa - ja widać wypadki chodzą po ludziach i najdziwniejsze rzeczy się zdarzają w miejscu gdzie niepowinny.
Pomiary tłumienia poszczególnych odcinków moim zdaniem mają sens. Przykładowo:
Gwiazda 6 ramienna, o długości ramion 10 m zrobiona na TRISET-113 (tłumienie@862MHz ~18 dB). Tłumienie rozgałęźnika@862MHz - 9,5dB).
Razem tłumienie ma: 11,3dB
Na modulatorze wybieram kanał np. 60. Mierzę np. poziom sygnału i C/N i dalej na “gnieździe” mierzę. Jeśli sygnał na końcu ma spasek 10-13dB i C/N zasadniczo nie różni się od wejściowego jest OK. Dlaczego wg mnie ma to sens? Ma to wg mnie sens bo takie pomiary są namiastką testu przeprowadzonego w normalnych warunkach eksploatacyjnych…
Co do tych chińskich przedłużaczy, to się nie dziw: kosztują one około 1 zł w hurcie. Nie mniej często daję je w “prezencie” do instalacji. Ja nic nie tracę, a inwestorowi nie przychodzi do głowy pomysł, abym ręcznie wykonał dla niego ileś tam takich kabli abonenckich, które de facto mogą generować więcej zwarć niż się może to na początku wydawać. Jeśli inwestor zapragnie mieć porządne kable abonenckie - to takie ma.
A powiedzcie Panowie: jakie złącza zakładacie w instalacjach? Od nich też bardzo wiele zależy. W jaki sposób zakładacie złącza zakręcane F. Wywijacie ekran czy go ucinacie? Rozmiar złącza F dopasowujecie do kabla? Czy może kabel dopasowujecie do złączki?
Osobiście zakładam zaciskane CabelCon’y, które wg mnie są rewelacyjne. W przyszłości pewnie przerzucę się na złącza zaciskane w stożek.