Mam pytanie dotyczące pomiaru kabla YAKY
Otóż niedawno wyłączyło zabezpieczenie ziemnozwarciowe silnika 6 kV przy rozruch. Przyszedł pomiarowiec, zmierzył i stwierdził, że kabel nie nadaje się do pracy. Pomiar który mu wyszedł to 30 mega omów. Kabel ma długość okoł 150 m. Ów pomiarowiec stwierdził że musi mieć 200 mega ale po targach zgodził się na 50 mega (chodziło o wpis że nadaje się do eksploatacji) Więc moje pytanie jest takie- jaka wartość jest prawidłowa?
Pozdrawiam Polo
-Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bo w zakładzie pracy obowiązują zarządzenia kierownika czy dyrektora d/s technicznych.
-Można podać wymagania z jakiejś normy czy ze strony producenta, ale to wcale nie musi się pokrywać z wartością podaną w w/w zarządzeniu.
P.S.
-To tyle wstępu.
Z tego co ja praktykuję jest podana minimalna wartość rezystancji izolacji (jeśli dobrze pamiętam 20MΩ / km dla YAKY przy napięciu pomiarowym 2500V). A jak kabel nędzie miał poniżej 1 m długości to pomiarowiec pomnoży wartość minimalną przez 1000, niech nie przesadza.
Trochę mało danych dla oceny pomiaru. Inna jest rezystancja izolacji dla kabla 4x240 niż 4x35 przy tej samej długości, poza tym warumki środowiskowe (wilgoć) też mają wpływ na rezystancję.
Nie chcę posądzać pomiarowca o zawyżanie minimalnej rezystancji izolacji, bo jego doświadczenie w pomiarach może zabezpieczyć przed przykrymi niespodziankami. Wymuszanie oświadczenia że kabel może pracować to zła praktyka. Jeśli kabel jest stale monitorowany (kontrola rezystancji izolacji lub prądu upływu) to nawet słabsze kable są dopuszczane do pracy jeśli nie jest wymagana wysoka niezawodność.
Na ocenię dopuszczenia kabla wpływa wiele czynników, sam pomiar rezystancji to trochę mało.
Mam odmienne zdanie, gdyż wydaje mi się że w/w osoby również obowiązują odpowiednie akty prawne i normy, a niech ich „widzi mi się”.
Jeśli chodzi o przeliczenia rezystancji wymaganej to do 1 km się nie przelicza. Natomiast 20MΩ odnosi się do kabli o izolacji papierowej i polwinitowej do 1 kV.
Wartości rezystancji kabli > 1kV podane są m.in. w normie N SEP-E-004 pkt 8.3, i tak
-Nie wiem, gdzie Kolega (Yeti55") praktykuje, ale mowa tu o kablu zasilającym
urządzenie 6 kV.
Polecam lekturę:
Władysław Orlik Jerzy Przybyłowicz
“Badania i pomiary eksploatacyjne urządzeń elektroenergetycznych dla praktyków”
-Jest taki rozdział:
“7.3. Badania i pomiary eksploatacyjne linii kablowych
7.3.2. Pomiar rezystancji izolacji linii kablowych”
-Autorzy podają dla kabli o napięciu zn. powyżej 1 kV:
50 MΩ dla kabli o izolacji papierowej,
40 MΩ dla kabli o izolacji polwinitowej,
-100 MΩ dla kabli o izolacji polietylenowej.
-Normy podają minimalne wymagania, a kierownik zawsze może wymagać wyższych wartości.
Jeśli chodzi o jakieś zarządzenia kierownika czey dyrektora d/s technicznych to takowych nie ma. Co do kabla to jest to YAKY 3x150 (polwinit) zasila wentylator wyciągu- silnik 6 kV o mocy 315 kW. Kabel ułożony jest na estakadzie na wolnym powietrzu około 150 m. Czyli jeżeli mamy w tym przypadku 50 MΩ to jest wszystko w porządku? A współczynnik absorpcji?
A czt taki wzór też można zastosować
Rezystancja izolacji przeliczona na 1 km linii przy temperaturze
20°C wieksza od 200/3√S
, gdzie S – przekrój żyły kabla w mm2
Pomiarowiec powinien znać aktualne przepisy a nie targować się jak przekupka na placu.
Z w/w przepisów wyraźnie jest napisane, iż minimalna wymagana rezystancja omawianego kabla powinna być <= 40MΩ.
Czyli poniżej normy.
O takich wzorach zapomniano już wiele lat temu. Tutaj kłania się temat jak często powinny być odnawiane świadectwa kwalifikacyjne dla danego pomiarowca, co rok, co 5 lat czy raz na całe życie.
Samo życie.
A później ów kierownik pójdzie do pierdla np. za to, że kazał wymieniać kable, które mogły być eksploatowane jeszcze dziesiątki tat.
Normy dotyczące tego tematu są dobrze wyśrubowane. Zapewne Kolega dobrze pamięta te stare czasy gdy orientacyjnie przyjmowało się rezystancję 1 kΩ/V, co przy kabli 6kV daje 6 MΩ.
W wielu wątkach i postach Kolega pisał o bezprawnym działaniu wielu instytucji m.in. dostawców energii a teraz sam piszę, że kierownika normy nie obowiązują i on ustanowi swoje.
Tak, to sobie możemy pisać na forum ale nie w życiu.
Kolego EDI, posiadam w/w literaturę i wiele, wiele innych i nigdzie się nie doczytałem o takich teoriach jak Kolega pisze.
Proszę mi podać nr strony z w/w literatury gdzie jej autorzy o tym napisali.
Odpowiedź już znam = brak konkretnej odpowiedzi.
witam Kolegów:)
Nie napiszę jako pomiarowiec ale jako teoretyk. Otóż kable YAKY przeznaczone są do układania w ziemi. Niestety, ich izolacja nie jest odporna na promieniowanie UV na które są narażone leżąc na estakadzie. Promieniowanie UV ma negatywny wpływ nie tylko na organizmy żywe ale również na kable.
Przykład z życia, świeży jak bułeczki. Otóż w Tarnowie wykonywane jest obecnie oświetlenie stadionu żużlowego. Producent opraw odcinki kabli zasilających układa w rurkach odpornych na UV.
W starości kabla widzę powód takiej rezystancji.
Wiedziałem, że odpowiedzi nie uzyskam - chyba może zmienię zawód, jako wróżka.
Wyższe wymagania, to oni mają do wydajności pracy pracowników, do płacenia pracownikom jak najmniej, do przydzielania sobie premii za niby osiągnięte zyski itd. Większość z nich nie wykonuje instrukcji eksploatacji obiektów i cieszą się z Ustawy PB, że pomiary mogą robić co 5 lat oraz wielu z nich jest zmartwiona, że wycofano świadectwa kwalifikacyjne z bezterminowych do okresu 5-cio letniego.
Kolego EDI, proszę podać mi jakąkolwiek podstawę prawną, że w/w mogą łamać przepisy KK, KC, BHP, Ustawy, Rozporządzenia i normy, lub zeskanować choćby jeden dokument w którym sam Szef czy Dyrektor lub Prezes stawia się ponad prawem i ustanawia własne normy dotyczące pomiarów.
W takim przypadku stawiam Koledze na Targach BB tyla browara, że będę musiał również zapłacić za dodatkowy nocleg.
Pomiary wykonuję od ponad 25 lat w różnych firmach i nigdy nie interesują jakieś banialuki wymyślone przez jakieś tam osoby, lecz zawsze stosuję się do obowiązujących aktów prawnych.
Owszem są obiekty specjalistyczne jak np. w górnictwie, statki, wojskowe, lotniska, militarne itd., ale chyba w wątku tym nie piszemy o pojazdach o obiektach kosmicznych.
Takich protokołów widziałem dziesiątki i wielu pomiarowców tłumaczyło się tym, że wsp. temp. nie został określony w żadnej normie. I teoretycznie mają rację. Może taka norma gdzieś była, ale ja również nie wiem na co się powołać.
I otto chodzi. Wówczas pomiarowiec pisze protokół negatywny, a Prezes wyciąga od księgowej kasę na wymianę kabla.
HA HA HA (piszę to sam do siebie).
Prezes wywali pomiarowca, zatrudni nowego lub wynajmie firmę „uduś” i wszystko będzie grać.
Owszem ale to już inna piosenka, próby napięciowe izolacji.
I to jest sprawa, która często wpływa na wartości wyników pomiarów.
Kolego Jacku, w tym przypadku napisałeś jako doświadczony praktyk.
Gdyby dostawcy energii, którzy wykonali lub odebrali przyłącza z linii napowietrznej nn, gdzie kabel jest typu YAKY odchodzący ze słupa narażony na promieniowanie UV, po czym zabezpieczony rurami PCV lub stalowymi na wysokości ok. 2.5 - 3.0 m od ziemi, zapłaciliby mi po 10 zł za jedną fotografię, to pewnie w tym roku zarobiłbym ok. 1’000’000 zł do końca br.
Dopkopałem się do zestawienia współczynników temperaturowych rezystancji izolacji z materiałów szkoleniowych SEP. Część z nich pochodzi z PN-E-04700, część np:dla kabli nie nie zostały przywołane normy lub coś innego.
Dla izolacji polwinitowej kabla współczynnik K20: dla temp 10st C wynosi 1.12, dla temp 16 st C wynosi 1.065, dla temp 26 st C tylko 0.45 - śmieszne bo jest przeciwnie do innych materiałów - tak więc rutyna zgubna jest. Błędu raczej nie ma bo w tekście wyraźnie informują o odwrotnym zachowaniu PVC - czyli rezystancja rośnie ze wzrostem temp.
Tabele dotyczą materiałów i urządzeń i wspłóczynnik k=1 może dotyczyć różnych temperatur.
Podają, że dla polietylenu usieciowanego nie uwzględnia się wpływu temperatury.
Jak do tej pory nie musiałem szukać współczynników dla kabli.
-Czy kabel ten miał jeszcze oplot ( z taśmy miedzianej czy stalowej)?
-Czy kabel na całej trasie był w całości, (czy było elastyczne przyłącze)?
-Jakie to było zabezpieczenie ziemnozwarciowe (stare, nowego typu)?
-Czy były zamontowane ochronniki przepięć, (jeśli tak, to w którym miejscu i czy były odpinane do pomiaru)?
P.S.
-Może warto poszukać przyczyny zadziałania zabezpieczenia ziemnozwarciowego, (jeśli jest ono sprawne).
Witam
W odpowiedzi na pytanie Kolegi Ediego
1-tak miał żyłę powrotną z miedzi
2-jest cały od celi kablowej do zacisków silnika
3-zabezpieczenie na przekładniku ferentiego SMAZ ze Świebodzic (elektroniczne) nie pamiętam w tej chwili dokładnie ale z seri ZL coś tam
4-ochronników przepięć nie było
Pozdrawiam
Witam!
Ad. 2-jest cały od celi kablowej do zacisków silnika
-A czy mógł być kiedyś na trasie mufowany, (naprawiany)?
-Ważne tu są wyniki stanu izolacji wszystkich żył do oplotu miedzianego.
-Ważny tu jest pomiar stanu izolacji samego silnika 6 kV.
P.S.
-Tyle na razie.
Witam
Kolego Krystyn, Futrzak wie co pisze, sa induktory 5 000 V, mierza rezystancje izolacji.
Proby napieciowe wykonuje sie innym sprzetem. A to juz nie tylko piosenka ale i jej melodia inna.
Pozdrawiam
zax
Witam
Kolego Polo, pomiarowiec nie zrobil wszystkiego, nie wykonal proby napieciowej kabla.
Rezystancja izolacji tego kabla oraz fakt, ze zabezpieczenie ziemnozwarciowe wylaczylo wskazuja na potrzebe przeprowadzenia pelnych badan.
Pozdrawiam
zax