Witam.
Wymianiamy kilkudziesięcioletni kabel SN 15kV HAKnFtA na XRUHAKXs (ok. 5km). NIestety na jeden odcinek nie mamy zgody na wejście na działkę (odcinek kabla ok. 1km). Musimy w terminie zakończyć inwestycję i dlatego powstał pomysł, żeby tymczasowo wykorzystać ten kilometrowy odcinek starego kabla. Kabel od około roku jest bez napięcia.
Jaki pomiar pozwoli sprawdzić stan tego odcinka kabla?
Oczywiście jednym z pomiarów będzie próba napięciowa - tylko napięciem zmiennym czy stałym i o jakiej wartości? Co jeszcze warto zrobić?
Polecam Normę “N SEP-E-004” , Elektroenergetyczne i sygnalizacyjne linie kablowe" , Rozdział 8 “Wymagania pomontażowe”.
Oczywiście znam tą normę, ale ona bardziej dotyczy nowych linii. Ja pytam o doświadczenie.
Witam ![]()
Pierwsze pytanie to czy przed wyłączeniem były problemy z tym kablem?
Jeśli nie to mnie kiedyś uczono, że można by taki kabel przed badaniem izolacji wygrzać poprzez przepuszczenie przez jego zwarte żyły (oczywiście zwarte na jednym końcu) prądu odpowiadającego jego prądowi Iz. I oczywiście zasilanie niskim napięciem.
Przez jak długi czas tego nie wiem.
Jednak są to tylko wywody teoretyczne z technikum więc nie wiem czy Koledze to coś pomogą gdyż jak sam Kolega pisze:
W praktyce nie wiem czy takie rzeczy się wykonuję i jak wykonać układ zasilania.
Być może zasilanie można by wykonać z odpowiedniego autotransformatora lub przesuwnika fazowego.
No właśnie były problemy z tym kablem. Pamiętamy o dwóch mufach, ale nikt nie daje głowy czy nie ma ich więcej. Poza tym ten kabel w kilku miejscach był kiedyś przekładany.
Witam ![]()
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że problemy z tym kablem dotyczyły nie kabla, ale właśnie muf lub uszkodzeń kabla wskutek przekładek.
Słyszałem opinię producenta muf, że odgięcie zgiętego kabla HaKFtA (oczywiście długo tak pracującego) będzie skutkowało jego późniejszym uszkodzeniem. Jeżeli się go nie ruszy będzie pracował dalej.
O ile się dobrze orientuję w Lublinie pracują jeszcze (a przynajmniei kilka lat temu tak było) kable AKFtA, które mogą mieć kilkadziesiąt lat Bywa, że są to kable 6kV pracujące na 10kV.
Słyszałem wiele opinii pracowników ZE, że kable olejowe bardzo dobrze się sprawują mimo swojego wieku.
Stąd mogę przypuszczać, że Kolegi kabel może nadal mieć niezłe parametry i nadawać się do dalszej eksploatacji. Nie wiem jednak jak wpłynęła na niego roczna przerwa w pracy. Np. czy syciwo nie naciągnęło wilgoci wskutek czego przy podaniu napięcia może dojść do przebicia izolacji. Dlatego też wspomniałem o wygrzaniu kabla.
Niestety proszę moje sugestie traktować z wielką ostrożnością gdyż nie jestem w tym temacie praktykiem.
Piszę gdyż jakoś nikt inny się nie wypowiada więc pomyślałem, że może lepszy rydz niż nic ![]()
Problemy natomiast były i nadal są z kablami w izolacji polietylenowej nieusieciowanymi z początków ich produkcji w Polsce. Te po prostu dzisiaj nadają się tylko do wymiany.
P.S.
Patrząc na długość całkowitą kabla to muf tam może być nawet 10 wykonanych już przy budowie linii z tytułu fabrycznych długości odcinków kabla.
Radziłbym próbować je zlokalizować może jest coś w dokumentacji o ile taka jest.
Dziękuje serdecznie. Znalazłem firmę z wozem pomiarowym i w poniedziałek spróbujemy zmierzyć się z problemem.
Witam ![]()
Podzieli się Kolega z nami wynikami tych zmagań?
Niestety decyzja o badaniu utknęła u dyrekcji, tak więc czekam na zielone światło.
Jesteśmy już po badaniach.
Pierwsze podejście pokazało uszkodzenie trzech żył. Zlokalizowaliśmy uszkodzenie, odkopaliśmy kabel i szok - jakis czas temu firma xxx układała światłowód bardzo blisko naszego kabla (oczywiście bez uzgodnień) i uszkodziła nasz kabel. Wtedy kabel był bez napięcia więc zawinęli go fachowo reklamówkami z Bieronki i na wierzchu dla “oka” taśmą izolacyjną. Całe ich szczęście że kabel był bez napięcia.
Przecieliśmy kabel w miejscu szkodzenia i zbadaliśmy w dwóch kierunkach. Przy 20kV prąd upływu zaczął rosnąć lawinowo w obu kierunkach więc daliśmy sobie z kablem spokój i walczymy w dyrekcji o nowy.