Pomiar impedancji zwarcia a wyłącznik RCD - TN-S

Cześć,
to mój pierwszy post więc wypada się przywitać :slight_smile:
Pracuje jako elektromonter i ostatnio wciągam się w kwestie pomiarów instalacji elektrycznych. Czytam sobie różne strony, materiały i uzyskuje wiedzę na rożne tematy. Zasadniczo mój problem polega na niewiedzy mojej lub mojego starszego kolegi, mianowicie. Pomagając przy pomiarach prostej instalacji elektrycznej, schemat przedstawiłem w nawiasie (przyłącz, bezpiecznik nadmiarowoprądowy, licznik, bezpiecznik RCD, bezpiecznik nadmiarowoprądowy ). Wykonaliśmy pomiar wyłącznika RCD za pomocą miernika SONEL MPI 530 oraz pomiar impedancj pętli zwarcia bezpiecznika nadmiarowoprądowego + inne pomiary takie jak rezystancjia izolacji, odgromówka etc. Jednak jakież było moje zdziwienie gdy kierownik powiedział że bez sens zrobiliśmy pomiar pętli zwarcia dla bezpiecznika nadmiarowoprądowego (za róźnicówką) bo jeżeli jest sieć TN-S to pomiaru impedancji pętli zwarcia się nie wykonuje dla bezpiecznika nadmiarowo prądowego. I moje pytanie brzmi, czy kierownik miał racje ? Przeglądałem różne fora i normy, między innymi normę 60364 i nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie. Moglibyście mi wyjaśnić czy kierownik miał racje, albo i nie, a jeżeli miał to dlaczego tak się dzieje ? Pozdrawiam i dziękuje za wszelkie odpowiedzi :slight_smile:

Kierownik niech lepiej się douczy. Pomiar impedancji na zaciskach wyłącznika (nie bezpiecznika!) nic Wam nie daje, bo nie niesie ze sobą żadnej informacji. Jakie jest prawdopodobieństwo wystąpienia zwarcia między zaciskami wyłącznika a przewodem PE? Raczej niewielkie, żeby nie powiedzieć żadne. Powinniście powtórzyć pomiar dla każdego gniazda i wypustu oświetleniowego.

Wyłącznik różnicowoprądowy nie jest lekarstwem na wszelkie zło, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że należy on do najbardziej zawodnych ze wszystkich aparatów zabezpieczających. Samoczynne wyłączenie zasilania w instalacjach elektrycznych realizuje się za pośrednictwem wyłączników nadprądowych, RCD jest tu środkiem uzupełniającym.

Nie wiemy czego ten pomiar ma dotyczyć …domyślam sie tylko, że chodzi o sprawdzenie skuteczności ochrony pp rozdzielni licznikowej z zabezpieczeniami (to ma chyba największy sens). Więc pomiar IPZ powinien być wykonany na zaciskach przewodu zasilającego sprawdzaną rozdzielnie, a warunek samoczynnego wyłączenia obliczony dla zabezpieczeń nie znajdującej się w badanej rozdzielni ale w rozdzielni zasilającej (w linii zasilania - wcześniejszej).

Układ sieciowy nie ma tu nic do rzeczy , ale jak już wyżej napisałem , Twojemu kierownikowi chyba chodzi właśnie o dokładne miejsce pomiaru , a więc nie na zaciskach wyjściowych z RCD, czy wył. nadmiarowego tylko na zaciskach wejściowych zasilania do rozdzielni.
Więc jeżeli dobrze zrozumiałem wasz cel pomiaru , to kierownik ma rację , tylko trochę źle zinterpretował swoją uwagę lub Ty go źle przytoczyłeś.

Już tłumaczę, pomiar ma za zadanie określić skuteczność zabezpieczeń pp danego obiektu i wykonywany jest w ramach przeglądu instalacji elektrycznej, jest to mały kontener w lesie do którego jest doprowadzony przyłącz i normalnie jest zabezpieczenie przedlicznikowe, licznik , no i dalej rozdzielnia nn z jedną różnicówką i jednym wyłącznikiem nadmiarowoprądowym. W środku są z reguły dwa gniazdka i jedna lampa oświetleniowa. Tak więc pomiar miał dotyczyć również zabezpieczeń dotyczących gniazdek (dlatego wspomniałem o rezystancji izolacji). Kierownik coś wspominał o tym żeby zmierzyć w sieci TN-S pętle zwarcia należało by zablokować wyłącznik RCD, na co zareagowałem zdziwieniem i powiedziałem że MPI-530 ma funkcję zmierzenia impedancji między L-N i L-PE z RCD, na co on zareagował zdenerwowaniem się i zaczął coś mieszać o przewodzie ochronnym więc nie będąc pewny swego odpuściłem. Dodam że kierownik jest dość starej daty a dodatkowo dość “specyficzny” … Czy rozjaśniłem nieco sytuację bo nadal nie wiem kto miał rację ? Zwłaszcza jeśli mógłbym prosić o wyjaśnienie co dało by zablokowanie RCD bo tego to już kompletnie nie rozumiem …

Edit: o ile dobrze rozumiem i pamiętam zablokowanie RCD miało zmienić typ sieci według kierownika na TN-C, ale ja nadal tego nie rozumiem

Po ostatnim wpisie to ja już nie rozumiem co autor ma na myśli. Impedancję pętli zwarciowej gniazd i innych urządzeń mierzy się bezpośrednio na nich , a nie w skrzynce bezpiecznikowej na stykach zabezpieczenia.
Co do mostkowania RCD to oczywiście bzdura ; MPI 530 poradzi sobie z pomiarem za różnicówką , chyba, że byłaby to RCD 10mA (wtedy jest problem).

Wychodzi na to, że kierownik miał w pewnym sensie rację, może nie do końca się zrozumieliście.

Jeżeli mierzyliście stan ochrony przeciw porażeniowej, to zgodnie z obowiązującą normą wystarczy pomiar ciągłości PE oraz parametrów RCD…Oczywiście pomiar Zs opowie nam o wiele więcej o stanie instalacji, oraz pozwoli na sprawdzenie czy SWZ jest spełniony, a instalacja zapewni ochronę w sytuacji awarii RCD.

Wiele osób uważa, że pomiar pętli zwarcia prądem który nie powoduje zadziałania RCD jest niewiele warty i wypada mostkować RCD po czym dokonywać pomiaru większym prądem zwarciowym. Szczególnie pomiar Zs bez wyzwalania RCD tańszymi miernikami, które zaokrąglają wynik, może być mylący(np. ja korzystam z KEW 6010B który niby ma taką opcje, ale zaokrągla wynik do pełnych omów i bywa tak, że np. pomiar przy zakresie 2000 Om daje nieco większy wynik niż przy 20 Om ) Niemniej, jeżeli miernik ma aktualne świadectwo sprawdzenia/wzorcowania - a jest wyposażony w taką opcje - nikt nie powinien zgłaszać uwag do wyników takiego pomiaru.

Pozdrawiam