Witam
Też zdarzało nam się robić pomiary na obiektach bez napięcia i to zarówno w przemysłowce jak i mieszkaniówce, bo jakieś elementy całości wymagały wczesniejszych odbiorów niż reszta, wykorzystywaliśmy wtedu zasilanie tymczasowe placu budowy i w protokołach w uwagach pojawiało się stwierdzenie ze pomiary wykonano na zasilaniu tymczasowym obiektu po otrzymaniu napięcia powtórne parę pomiarów, jeżeli w sposób znaczący nie odstają od wcześniejszych to protokoły bez zmian. W większości przypadków pomiary na tymczasówce dawały gorsze wyniki niż na zasilaniu docelowym tak że mieliśmy zapas na lepsze.
Pozdrawiam
Zapominaście o jeszcze jednym niuansie (kruczek prawny) - pomiary nie zawsze muszą być wykonane po prosty mozna to wyliczyć. Do tego ZE powinien podać moc zwarciową w przyłączu lub w stacji trafo.
Jeśli jest projekt z obliczeniami (a takie powinny być przy doborze zabezpieczeń), trasy przewodów nie uległy zmianie, to pomiary pętli zwarcia nie są konieczne - za coś przecież odpowiada projektant, pomiary tylko mają potwierdzić czy projektant nie popełnił błędu.
Pomiary wykonuje się tylko dla sprawdzenia zgodności wyliczeń z stanem faktycznym lub gdy nie ma obliczeń ( nastąpiły zmiany projektu ).
Cwani ( chyba skorumpowani ) pracownicy w ZE tak postępują dbając o swoje lewe dochody, bo wątpię aby sprawdzali wiedzę.
Dziwie się, że pomiarowcy zapominają o przepisach, troche ich duzo i często zmieniają się, ale to jedno z podstawowych pytań na jakie muszę odpowiedzieć na “SEPIE” aby dostać “pomiary” z “D”. Jeśli nie znasz odpowiedzi jak wykonać prawidłowo protokół bez napięcia to nie możesz posiadać w pomiarach “D”.
Za kilka miesięcy muszę zdawać ponownie egzaminy kwalifikacyjne, u mnie w Gdańsku w SEP’ie trzeba wykazać się wiedzą i myśleniem. Obowiązkowe przed podaniem napięcia jest: pomiary ciągłości przewodów, rezystancji izolacji i ewentualnie uziemień.
Było to w normach, ale nie pamiętam numeru.
Temat ten przerabiałem “na żywo” w ZE i nie wygląda to dobrze. Nigdy nie udało mi się uzyskać danych o pętli zwarcia w ZK czy jakiegokolwiek parametru sieci poza warunkami przyłączenia.
Moim zdaniem, pomiary muszą być wykonane na zasilaniu, z którego ma być zasilany plac budowy czy instalacja w budynku. Pomiary pomontażowe i odbiorcze są sprawdzeniem prawidłowości wykonania instalacji, której ma być dokonana ocena stanu technicznego, (która ma być dopuszczona do eksploatacji). Nie idę na układy, by teoretycznie potwierdzać poprawność praktycznego wykonania instalacji, kiedy nie znam parametrów takich, jak pomierzona impedancja pętli zwarcia.
W końcu ja się mam podpisać pod protokółem z pomiarów elektrycznych i dobrze, że nie wychodzę z pomiarami poza Elektryczne Domowe Instalacje i wlz, bo i z tym ZE robi problemy, (chociaż norma jakości powinna dotyczyć także usług i do czegoś zobowiązywać).
P.S.
Normy PN-IEC… znam, gorzej z normami współżycia czy współpracy w dobie układów, prywaty… czy demo… .
Musi ich kolega chyba mocniej przycisnąć.
Od jakiegoś już czasu w rejonie Lubzel S.A. do projektów budowlanych przyłącz elektronergetycznych jest dołączana (choć niestety jeszcze nie zawsze) tabelka do obliczania pętli zwarcia. Podane są też niekiedy obliczenia techniczne.
Jednak nawet bez nich przy pomocy wspomnianej tabelki można obliczyć impedancję całkowitą i prąd zwarcia.
W tej sytuacji rację ma kolega Yeti55 pisząc, że: