Połączenie wyrównawcze

Na temat słynnego słupa wody…
znowu za E. Musiał z INPE Nr 33 maj - czerwiec 2000r. (dwa lata temu więc dlatego nazwałem tę dyskusję głupią)
“… nie jest częścia przewodząca obcą i nie wymaga połączeń wyrównawczych , jeśli rezystancja przejścia do ziemii (rezystancja uziemienia) jest większa od
50[kOhm] …woda wodociągowa zimna (+20C) ma rezystywność nie mniejszą niż 13[Ohmm] … woda wodociągowa gorąca (+80C) ma rezystywność nie mniejszą niż 5[Ohmm]. Typowa rura z tworzywa sztucznego dla wody gorącej na końcowych odcinkach ma średnicę wewnętrzną dw=12mm, co odpowiada polu przekroju poprzecznego strumienia wody… s=0,000113[m2].
Dla uzyskania rezystancji uziemienia krany większej niż R=50[kOhm] długość izolacyjnej rury wody gorącej powinna wynosić co najmniej …L = 1,13m…”

Komentaż mój:
nawet przy zmienionych przekrojach rury max. prąd rażeniowy to niecałe 5mA przy słupie wody gorącej 1,13m!
Czy to nie daje do myślenia?

Panie Wojtku /22.06.02-22:15/ - dziękuję, postanowienia normy znam- w swojej wypowiedzi przyjąłem iż instalacja, którą wykonał pan z “el-gum-u” znajduje się w obiekcie stosunkowo nowym w którym w standardzie pojawia się wyposażenia łazienek typu - porcelana, akryl lub inne tworzywa sztuczne.Stąd też określiłem minimalny zakres połączeń wyrównawczych do wykonania / o co też dokładnie pytał wykonawca instalacji - ograniczając się do rur instalacji wodociągowej/.
Natomiast Panie Tadeuszu/ 26.06/ proszę wybaczyć nie będę przytaczał argumentów za i przeciw gdyż jak Pan widzi jest ich wiele - uważam, że instalację połaczeń wyrównawczych należy traktować niemalże indywidualnie dla każdego przypadku konieczności ich wykonania- pamiętając jednocześnie, by nie dopuścić do sytuacji wprowadzenia potencjału w “miejsca” , elementy wyposażenia pomieszczenia na których bez wykonania tych połączeń potencjał nie pojawiłby się w ogóle a nie próbując z niejasno może sformułowanego przepisu dążyć wręcz do bezwzględnej eliminacji tego środka ochrony.
Poza tym Panowie problem sprecyzowany jest wyraźnie - Wykonawca nie w y k o n a ł konkretnego elementu instalacji. I przedstawmy mu zdecydowaną podstawę prawną do ominięcia tego przepisu / ja takiej nie znalazłem/ . A póki co nadal od 10 lat istnieje wymóg normy w tym zakresie, którego pomimo wielu interpretacji jak widać za i przeciw nieważne z jakich powodów nikt nie skorygował i w świetle którego “Wykonawca” ma obowiązek wykonania połączeń wyrównawczych a inspektor nadzoru prawo do ich egzekwowania. Natomiast zakres tych połączeń / w przypadku wątpliwości / należało uzgodnić w trakcie prowadzenia prac dokumentując ten fakt w dzienniku budowy lub notatce.

I jest spor “czy uziemiac haczyk na obrazek czy nie”. A tymczasem czesto brakuje nawet glownych polaczen wyrownawczych. Np u mnie w bloku (blok oddany do eksploatacji w 80 roku) glowna szyna wyrownawcza jest rozerwana. I administacji nie udalo mi sie zmusic do jej naprawy. Czy wtedy, kiedy budynek byl budowany byl wymog glownej szyny wyrownawczej? Przypuszczam, ze tak skoro sa jej resztki.

Co do wyrownywania potencjalow: jak podlacze wieze z kompem i podlacze do wiezy antene kablowki to mi prady wyrownawcze plyna i cholernie buczy. Mierzylem napiecie kablowka(ekran) - PEN: jest tylko ok 1V (co sugeruje ciąglosc szyny) a wystarczy!

Zwracam uwagę szanownym Kolegom, że - niezależnie od logiki - odbioru wykonanej przez Was instalacji będzie dokonywał jakiś inspektor nadzoru, który na pewno ma dostęp do norm, a niekoniecznie umie myśleć.
Pozdrawiam.