Witam i zapraszam na finał: zaznaczyłem na projekcie rażące błędy i odesłałem inwestora do projektanta, i co się okazało: inwestor zadzwonił do mnie i oznajmił że już nie musze się tym zajmować bo znalazł elektryka który mu to wykona a projektant nie zgadza się z moimi zmianami. Wniosek jest taki że wszyscy tu przestrzegamy przed błędami a niektórzy z nas i tak robią swoje bo przecież kasa ważniejsza niż życie ludzkie. pozdrawiam wszystkich
jeszcze ktoś musi się podpisać pod “pomiarami odbiorczymi”, czy to będzie też ten “odważny elektryk” ?
Olej takiego inwestora który gardzi zdrowiem i życiem prawdopodobnie masz oszczędzone wiele problemów które są bezcenne.
Potraktuj to jako palec boży. Może nie będziesz musiał oglądać nieba w kratkę.
Zgadzam się z wami, pozdrawiam fachowców ![]()
Jest takie przysłowie, że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć . I to tu pasuje do sytuacji jak ulał .
Może to i prawda, ale ktoś kasę weźmie, bo umiał sobie poradzić z tematem…
Dajcie mi namiary na tego “orła” wykonawcę i tego “orła” projektanta, może być na PW.
Jeśli skręcę dwa druty do kupy kleszczami to też sobie poradziłem . ale czy dobrze i bezpiecznie dla innych to inna bajka .
Nie kasa najważniejsza
Ale żyć za coś trzeba ![]()
Niestety w naszym zawodzie praktycznie rzecz biorąc nie ma żadnej odpowiedzialności, więc zawsze znajdzie się ktoś, kto przystawi pieczątkę.
To chyba jest nieprawda dużo się ostatnimi laty zmieniło. Niech kolega wystawi lipny protokół i ktoś po niedługim czasie zostanie porażony śmiertelnie .
Dlatego proszę o takie informacje o “klepaczach” na jakimkolwiek poziomie. Chętnie pomogę im w utracie uprawnień za poświadczenie nieprawdy zanim ktoś zejdzie z tego świata.
Szczerze - słyszałem o skazaniach za cofanie liczników, słyszałem o skazaniach za fałszowanie uprawnień, nie słyszałem nigdy o tym, żeby jakiś elektryk został skazany za lipne pomiary.
nie słyszałem nigdy o tym, żeby jakiś elektryk został skazany za lipne pomiary.
Tu na forum nie dawno był temat o tej treści . Właśnie toczy się sprawa przed prokuratorem .
Od toczącej się sprawy do skazania długa droga.
Głośna była sprawa kominiarzy z Malborka, którzy podpisywali lewe protokóły, a facet się w łazience zaczadził i co?
Od zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci zostali uniewinnieni, a za lewe protokoły dostali rok w zawieszeniu na trzy.
Dalej sobie pracują, a facet nie żyje.
Najgorsze jest to, że po rozmowie z paroma znajomymi projektantami i elektrykami sprawa wygląda często tak samo a mianowicie: wielu projektantów przyznaje że projektują MSW w budynkach bez GSW ( według mnie mylnie interpretując normę i przepisy) i co w sytuacji gdy biegły sądowy podczas toczącego się postepowania będzie tego zwolennikiem, tu się nasuwa pytanie kto zostanie winnym. Podsumowując to totalny chaos rzeczywistości z którą musimy się borykać do czasu usankcjonowania tych rzeczy.
Najgorsze jest to, że po rozmowie z paroma znajomymi projektantami i elektrykami sprawa wygląda często tak samo a mianowicie: wielu projektantów przyznaje że projektują MSW w budynkach bez GSW
Twoi rozmówcy powinni stracić prawo wykonywania zawodu.
Bardzo gornolotne stwierdzenie Kolego opornik. W naszym kraju nie rządzą przepisy, tylko kasa. Nie zrobisz Ty zgodnie ze sztuką, to zrobi ktoś inny, i do tego taniej, a Ty zostaniesz wtedy z łatką zdziercy… Generalnie u nas nikt się za bardzo tym nie przejmuje, czy się zgadza projekt z rzeczywistością, czy też nie. Wykonawca ma zrobić dobrze, a ewentualne poprawki zostaną naniesione w dokumentacji powykonawczej. Proste.
Odświeżam temat…To co robicie w takim przypadku…brak GSW … nie wykonujecie MSW? Norma 60364-7-701 obliguje do wykonania MSW w łazience. Jak pogodzić te sprzeczności