Połączenia wyrównawcze a rozpływ prądu pioruna.

Dzień dobry,

mam pytanie o sytuację kiedy nie stosuje się odseparowanego zewnętrznego LPS i przewody odprowadzające połączone są w różnych miejscach z siatką połączeń wyrównawczych wewnątrz budynku. W takiej sytuacji również lokalne szyny wyrównawcze gdzieś na najwyższych piętrach (i w konsekwencji np. SPD typu 2 lub 3) połączone są z zewnętrznym LPS. Wtedy należałoby się liczyć z możliwością przepływu częściowych udarów 10/350us przez te szyny wyrównawcze i SPD T2 lub T3, które są badane impulsem 8/20us.
Czy nie zachodzi wtedy niebezpieczeństwo, że te ograniczniki nie ochronią urządzeń podczas przepływu częściowego prądu pioruna? Czy powinienem stosować wtedy SPD T1+2+3?
W normie 62305 i różnych artykułach czy katalogach znajduję tylko rysunki z podziałem prądu pioruna już w ziemi poprzez ograniczniki SPD T1 przy GSW i z odseparowanym LPS.

Podobny problem mam ze zrozumieniem napięcia udarowego UP/F w gałęzi z ogranicznikiem w przypadku wielokrotnych połączeń siatki wyrównania potencjałów z otokiem. Wszędzie rozpatrywany jest pojedynczy punkt uziemienia, do którego odpływa udar prądowy i spadek napięcia rozpatruje się tylko w gałęzi poprzecznej z ogranicznikiem.
Co w sytuacji kiedy za tą gałęzią poprzeczną są kolejne uziemienia, przez które może płynąc prąd piorunowy powodując spadek napięcia w gałęzi podłużnej? Jak chronić wtedy urządzenia skoro już po 0,5m napięcie UP/F może być za duże dla urządzeń?

Pozdrawiam
Michał

[quote=“Michał112, post:1, topic:13643, full:true, full:true”]
mam pytanie o sytuację kiedy nie stosuje się odseparowanego zewnętrznego LPS i przewody odprowadzające połączone są w różnych miejscach z siatką połączeń wyrównawczych wewnątrz budynku.
[/quote] Zacząłbym od usunięcia nieprawidłowości zawartych w powyższym tekście a reszta przedstawionych problemów sama zniknie.

Po pierwsze nie ma odseparowanych zewnętrznych LPS. W układzie sieciowym TT i TN układ uziomowy instalacji odgromowej powinien być połączony z GSW w budynku wtedy prawidłowo dział ochrona przeciwprzepięciowa.

Po drugie połączenia wyrównawcze wewnątrz budynku nie można łączyć z przewodem odprowadzającym LPS - wtedy czoło udaru prądu piorunowego zamiast trafić na ochronniki, trafi na objęte połączeniami urządzenia.

Nazewnictwo “odseparowany” i “nieodseparowany” zewnętrzny LPS zaczerpnąłem z części 3 normy 62305 z 2011r. W starszej wersji były “izolowany” i “nieizolowany”.
Zewnętrzny LPS uważa się za odseparowany jeżeli jest połączony z układem uziomów na poziomie ziemi więc tutaj nie ma co dywagować.

Na stronie 29, pkt 6.2.2 normy 62305-3 jest zapis o nieodseparowanym zewnętrznym LPS z połączeniami wyrównawczymi na poziomie ziemi i dodatkowo tam gdzie nie jest zachowany odstęp separacyjny wg pkt.6.3 (powtórzono to również w pkt. E.6.3.1 tej samej części normy). Jest w tym punkcie nawet wzmianka, że jeżeli połączenia wyrównawcze mają obejmować części przewodzące obiektu to część prądu pioruna może wpływać do obiektu.
W załączniku E na stronie 117 pkt E.5.3.4.2 są opisane nieodseparowane przewody odprowadzające.
Jak rozumieć rysunki nr 5, 7 i 8 części 4 normy 62305?
Wg mnie są w ww. normie opisane połączenia zewnętrznego LPS z instalacjami wewnętrznymi i w tym kontekście nie rozumiem kwestii opisanych w moim pierwszym poście.

[quote=“Michał112, post:3, topic:13643, full:true, full:true”]
Nazewnictwo …
[/quote] Nie chodzi o nazewnictwo , ja mówiłem o błędach w połączeniach elektrycznych o których pisałeś, tzn o połączeniach wyrównawczych podpiętych do przewodów odprowadzających i o odseparowanym LPS (konkretnie uziemienia) od GSW budynku - to błędy w instalacji.