Podwyższone napięcie...

Unia sobie podwyższyła znamionowe napięcie sieci do 230V. I przeniosła odpowiedzialnośc z producentów energii na obiorcę. Podnosimy napięcie po stronie wtórnej trafo! A producenci żarówek …padli…no nie mieli większy zbyt. Halogenów też…strzelają w momencie załączenia. Banda “idiotów” niekoniecznie są i zyski po stronie odbiorców…żarówek zabronią stosowac, czy produkowac. A nasi decydenci. Nasze normy dla wyrobów były 220V +5%,-10%. No a mamy teraz narzuconą tolerancję w stosunku do 230V +10%/-10%. Nie do przeskoczenia dla niektórych wyrobów. Powie ktoś świetlówki…mało,ale uczciwe! Cóż ochrona środowiska…my jeszcze będziemy rozbudowywac energetykę węgla. Biedni płacą za polityków … bez górnego przymiotnika!

Hej

Kolego nie wiem co bierzesz, ale przestań :slight_smile:

Po przecyztaniu twoejej wypowiedzi przypominają mi się wiersze dadaistów.

Pozdrawiam
Yanc.

PS. Może rozwiń wypowiedź w formie jakiejś bardziej zrozumiałej dla normalnego elektryka.

PS. Może rozwiń wypowiedź w formie jakiejś bardziej zrozumiałej dla normalnego elektryka.[/quote]


…masz racje Yanc, ale z tym , że dadaizm szerzy się w byłej PRL…
wiadomo, ze Unia podwyższyła napięcie , żeby zyskać na mocach przesyłanych bez zmiany przekrojów (bez zmiany infrastruktury) i to jest normalne w kapitaliźmie…
ja osobiście spotkałem się ze “strzelaniem” halogenów w pewnym sklepie… napięcie zasilające wynosi tam u wszystkich odbiorców ca. 250 V … mimo monitów w ZE napięcia nie zmieniają, twierdząc, że jest zgodne z normą… podobny przypadek w dzielnicy domków jednorodzinnych… ja myślę, że pracownicy ZE po prostu nie wiedza co to są zaczepy regulacyjne transformatora i do czego służą… normalna degeneracja związana z “super wykształceniem” pracowników… w epoce wczesnego kapitalizmu w byłej PRL wszystko wolno i po co się liczyć z “wołaniem na pustyni”…

zwiększenie napięcia z 220 na 230 V dla żarówek jest niekorzysna bo zmniejsza ich żywotność ale dla pracy silników troche lepiej bo zwiększa prędkość obrotową wirnika .

Sprawdź jaki jest wzór na prędkość obrotową silnika prądu zmiennego.

Prędkość obrotowa wirnika jest zależna od częstotliwości, liczby par biegunów oraz poślizgu.

napięcie znamionowe zarówek polskiej produkcji (końca produkcji) wynosi … 230V, świetlówki energooszczędne, które mam …rownież, więc o co ambaras ?

U mnie w Domu jest cały czas 239 a 242 v

Zależy w jakim silniku. Na pewno nie w komutatorowym - tu znaczenie ma napięcie skuteczne.

Silniki nie są moją mocną stroną, ale w sprzęcie elektronicznym/elektrycznym z transformatorem jest ten problem, zwłaszcza gdy nie ma żadnej stabilizacji zasilania. Np. na co dzień używam amplitunera z końca lat 80 projektowany na 220V (wersja europejska - vide dokumentacja) - końcówka tradycyjnie bez stabilizacji (tylko mostek gretza i kondensatory) oraz “lekkie” przebicie po stronie pierwotnej - efekt: końcówka ma napięcie w granicach dozwolonych ale bez obciążenia (symetryczne między 2x40V do 2x50V czyli asymetrycznie 80-100V). Co spowodowało że zab. przeciwzwarciowe (zrealizowane na tranzystorach - generalnie inaczej się tu nie da) ileś lat temu nie zadziałało i cały pokój miałem czarny po eksplozji scalaka.

A co do napięcia, u mnie trzyma się w granicach 235-242V jak zdarzało mi się mierzyć, w tym przed chwilą.