podpisy protokołów pomiarowych

Szanowni Koledzy
Czytam Wasze wypowiedzi na bieżąco, trochę mnie przeraża treść niektórych wypowiedzi.Jestem wykładowcą-instruktorem w COSSG w Koszalinie z problemem wykonywania pomiarów elektrycznych do 1 kV param się ponad 20 lat teoretycznie i praktycznie.Na bieżąco śledzę problematykę związaną z pomiarami mogę powiedzieć że mam własnną terię na ten temat ale nigdy nie twierdziłem i nie twierdzę że wszystko wiem.W pełni popieram wypowiedzi, porady kolegi KRYSTYN.Zadałem kiedyś pytanie pewnemu pomiarowcowi dlaczego nie stosuje szkiców( rysunków) z naniesionymi np gniazdami,wyłącznikami,urządzeniami itp- odpowiedż zabrzmiała chłopie ja nie zarobiłbym na chleb gdybym takie pierdoły nanosił, a w końcu protokół to nie projekt-taka była odpowiedz.Kolego Krystyn w pełni popieram Twoje wypowiedzi są one sensowne głeboko przemyślane posiadają wiedzę popartą doświadczeniem i pratyką. Ciekawy jestem kto z kolegów praktykow pomiarowcow stosuje tzw kontrolki z wykonanych pomiarów ja osobiście podczas wykonywania pomiarów stosuję takie właśnie kontrolki. Ułatwia to czynnikom kontrolującym np funkcjonariuszom straży pożarnej ocenić ważność i termin następnych pomiarów mam tu na myśli badanie rezystancji izolacji obodów zasilających.Ponadto mobilizuje to pomiarowca do solidnej pracy a ztym nie jest najlepiej mam na myśli swój rejon.
Pzepraszam za długi wywód.
z poważaniem mirek

DRODZY KOLEDZY !!!

Rozważacie tu różne tematy jedne dobre jedne gorsz, a jedne do Kitu.
Posłuchajcie Kolegi KRYSTYNA naprawdę warto jest to naprawde wachowiec i z dużą teorią i bardzo dużą praktyką.
Ja robię roczne około 10000 pomiarów dopuszczeń ,odbiorów wystawiam dziesiątki metryk urządzeń i składanie dwóch podpisów jest dla mnie totalną głupotą, ale niestety na głupote nie wymyślono jeszcze lekarstwa. Dzisiaj przy pomiarach przy nowoczesnych systemach pomiarowych żędu kilkunastu tysięcy złtych może to robić tylko jedna osoba i nic się nie stanie , ale z punktu bezpieczeństwa powinny być dwie ,kto tego nie przeżył ten nie wie, ale jak kogoś spotka nieszczęście i uda mu się przeżyć będzie sobie pluł w brodę.
Muj Profesor powiedział kiedyś jedno mądre słowo (stary elektryk) jak elektryk pracuje to grzebie jedną łapą a drugą trzyma w jajach , a że do pracy potrzeba dwóch rąk dlatego potrzeba dwóch elektryków ( ale oczywiście jest to przenośnia).
Uważam że w tym wątku należy rozróżnić pomiary przy niskich napięcia i wysokich, ale my cały czas prowadzimy dyskusje przy małych napięciach do 1 KV ,a reasumując swoją wieloletnią praktykę muszę stwierdzić przepisy nasze wszystkie są idiotyczene bo żadko tworzy je elektryk praktytk, a tylko teoretyczny wykładowca dlatego biorąc pod uwagę programy pomiarowe ,widziałem ich dziesiątki i te którą robią praktycy są
OK a te które teoretyce są do Bani. Jedno jest pewne dopuki jest dobrze to jest dobrze, ale jak coś się stanie idziemy siedzieć uwierzcie sam to przeżyłem i dzięki mnie i dlatego że była nas dwójka kolega żyje, a było to tylko 220 Volt. Każdy organizm arytmie częśtotliwości prądu odbiera inaczej.
Dlatego ty co robią pomiary w pojedynkę i większą grupą pozdrawiam, ale zawsze potrzcie co by było gdyby było i czy jest to warte.

Pozdrawiam Mariusz

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Może poza tematem coś dla rozrywki.

Kolega Mariusz przytoczył słowa swojego profesora A mi się przypomniało motto z naszej książki.
Motto mgr inż. Piotr Lechowicz, rzeczoznawca SEP:
“Jeżeli przy wykonywaniu pomiarów jesteś zdenerwowany, wsadź rękę do kieszeni, jeżeli jesteś bardzo zdenerwowany, wsadź do kieszeni obie ręce.”

Pozdrawiam Krystyn

Witam ! Proponuję pójsc jeszcze dalej i przy sprawdzaniu skutecznosci samoczynnego wyłączania zasilania w ukladzie sieci TN-C lub TN-S na kuchni gazowej z piekarnikiem elektrycznym żądać podpisu gazownika z uprawnieniami !!!

Witam ! Kolega Krystyn pyta mnie, co będzie, gdy ktos pomyli przewód L z PE itd i co będzie gdy bezpiecznik będzie zawatowany ?
Po pierwsze, ja nie wykonuję ani nie robię pomiarów instalacji wykonanych zgodnie ze starymi przepisami.
Interesują mnie tylko nowoczesne instalacje w ukladzie TN-S w których dwa plus dwa równa się 4 /w warunkach esktremalnych również 4/.Dziwię, że Pan, Kolego Krystyn ma problemy z identyfikacją przewodów prowadzonych pod żyrandol. Tam nie można się pomylić…
to jest niemożliwe.
Mam do Pana, Panie Krystyn jedno pytanie. Skoro Pan tyle pomiarów narobil z Pana ludźmi, niech Pan odpowie, jakie są najczęstsze błędy popełniane przez polskich elektryków przy wykonywaniu instalacji zgodnie z normą PN-IEC 60364 ?

Witam Kolegę “megabajt” i wszystkich Kolegów na FORUM.

Po co Kolega zadaje nowe pytania?

Podsumuję pytanie Kolegi “megabajt” z wątku":
http://ise.pl/forum/read.php?f=6&i=1795&t=1683
“Dlaczego drukarka z obudową z tworzywa jest zasilana przewodem 3-żyłowym: L-N-PE”.

W skrócie parę cytatów Kolegi “megabajt”:

=== start ===
“Mili rozmówcy !”
“Zastanówcie się mili dyskutancji, jakie inne funkcje spełnia przewód PE ???”
“Ja wiem po co jest taki przewód.”
“Do wygrania napój o napięciu bezpiecznym 50 V !!!”

=== ktoś nie wie z kim rozmawia ===
Poważne pytanie więc odpowiemy co wiemy.
A nóż dowiemy się czegoś nowego

=== i doczekaliśmy się odpowiedzi ===
“Polecam publikację Alaina Charoya Kompatybilnosc elektromagnetyczna Zaklócenia w urządzeniach elektronicznych 4 czesci…tlumaczenie z francuskiego…”
lub:
“NIE MAM CZASU NA GŁEBDSZE WYWODY”

Albo kolejne:
“proszę skontaktować się z Hewlett Packard odnosnie
zasilania drukarki 3-przewodowym.”

=== END ===
Na FORUM są ludzie którzy mają czas lub tacy co go nie mają.
Jeśli chodzi o mnie to mam mało tego czasu i dlatego muszę wybierać tematy w których będę się wypowiadał.

Bardzo chętnie czytam prawie wszystkie wątki i wypowiedzi. Jak również Kolegi “megabajt” bo tutaj można się często ubawić.

Proszę Kolegę “megabajt” o nie kierowanie bezpośrednio do mnie już żadnych pytań, gdyż nigdy nie udzielę na nie odpowiedzi.

=== NOBEL ===
Proponuję przyznanie Koledze “megabajt” narody od ISE.PL za wypowiedzi.

Pozdrawiam Krystyn

Witam

Ze swojej strony dodam, ze pomijajac naprawde wyjatkowe sytuacje, pomiary elektryczne przeprowadzam zawsze w przynajmniej dwu osobowych zespolach. Wychodze z zalozenia, ze skoro sprawdzam czyjes bezpieczenstwo, to sam rowniez troszcze sie o swoje. Po drugie, co dwie pary oczu to nie jedno. Kazdy z nas patrzy na instalacje pod troszke innym katem i zwraca uwage na inne rzeczy.
A co do podpisu, to w wiekszosci przypadkow podpisuje sie tylko jeden z nas. To jest tylko kwestia organizacyjna.

-----Megabajt
Po pierwsze, ja nie wykonuję ani nie robię pomiarów instalacji wykonanych zgodnie ze starymi przepisami.

Gratuluje, ze moze Pan dokonywac tego typu wyborow. Chociaz z drugiej strony moze to prowadzic do pewnej ulomnosci. Ale zostawmy to.

-----Mariusz
Ja robię roczne około 10000 pomiarów dopuszczeń ,odbiorów wystawiam dziesiątki metryk urządzeń…

Mam nadzieje, ze nie robi tego Pan pisemnie…:slight_smile:)

pozdrawiam
Piotr

Witam Kolegę “Piotr N” i wszystkich Kolegów na FORUM.

Bardzo mi się spodobał cytat Kolegi:
“Wychodzę z założenia, ze skoro sprawdzam czyjeś bezpieczeństwo, to sam również troszczę się o swoje”.

Odnośnie wypowiedzi Kolegi Mariusza chciałbym dodać parę zdań.
Może Kolega niejasno to sprecyzował. Prawdopodobnie chodziło o 10.000 pozycji pomiarowych rocznie a nie o 10tys. protokołów.

Jest to zależne od wielkości firmy i ilości osób. Dla przykładu mogę podać iż pewien pracownik w dużej firmie przy pomocy naszego programu wykonuje rocznie protokoły o łącznej ilości ok. 70.000 pozycji.
Osobiście sam tego nie przewidywałem i dwa lata wstecz musieliśmy poprawiać zakres pozycji w naszym programie.

Inny przykład:
Nasi pracownicy (skład trzy osoby) wykonywali pomiary w obiekcie P.K. Wydział Chemii gdzie są duże laboratoria i w ciągu 2 dni wykonywali ok. 1000 pomiarów impedancji. Te wyniki zostały zapisane do miernika MZC-303e z pamięcią.
Tak więc utworzenie protokołu na ok. 1000 pozycji, przy automatycznym odczycie danych z miernika jest możliwe do wykonania w czasie 1-3 godzin.

=== Odnośnie tematu wątku ===
Jak z wypowiedzi Kolegi wynika, to przypuszczam czy jeden, czy dwa podpisy – to dla Kolegi żaden problem.
Czy tak?

Pozdrawiam Krystyn

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Otrzymałem emaila od uczestnika FORUM, który podał mi wiele publikacji, w których autorzy przewidują możliwość dwóch podpisów na protokołach. Jest to sformowane w postaci przykładów protokołów gdzie są m.in. adnotacje:

Przeprowadzający badanie
(tytuł, imię i nazwisko, uprawnienia, podpis):


  1. lub
    Przeprowadzający badania
    (imiona i nazwiska, uprawnienia, podpisy).

Wiem że takich przykładów jest mnóstwo, ale podam te które miałem pod ręką i mogę to stwierdzić osobiście
(z przeprosinami dla tych których nie wymieniłem).
Jednocześnie nadmieniam że przykłady nie odnoszą się do treści publikacji, jedynie do wzorów protokołów.
Tak więc wymienię autorów których znalazłem:

  • dr inż. Edward Musiał, Politechnika Gdańska,
  • dr inż. Witold Jabłoński, Politechnika Wrocławska,
  • wydawn. COSiW autor Tadeusz Uczciwek,
  • wydawn. KoBe autor Władysław Orlik.

Przy tej okazji nie mogę również zapomnieć o opinii Ośrodka Rzeczoznawstwa SEP Kraków i opinii wydanej m.in. przez

  • dr inż. Jan Strzałka, Politechnika Krakowska.

Jeśli chodzi o moje możliwości wywodów na temat
ilości podpisów - to już koniec.

Pozdrawiam Krystyn

Mam pytanie do POMIAROWCÓW mam instlację elektryczną zakończoną silnikiem pomiar skuteczności samowyłączenia wykonuję na silniku, niedawno przyglądałem się pomiarowcowi jak wykonywał pomiar a wię wykonał go na styczniku w rozdzielni głównej silnik oddalony około 20mb od rozdzielni.,jako że jestem początkujący pytam czy pomiar na styczniku jest prawidłowy .Pozdrawiam

Proponuję utworzyć nowy wątek
z tym pytaniem.