Podlicznik energii elektrycznej - czy musi być legalizacja?

Witam na forum,

Wynajmuje pomieszczenia pod działalność usługową. Te pomieszczenia są opomiarowane dwoma trójfazowymi tzw. podlicznikami które należą do właściciela obiektu i które nie są oplombowane. Od paru miesięcy płacę wysokie rachunki za energie el. a zużycie energii mam praktycznie na tym samym poziomie.

Gdy chciałem sprawdzić układ pomiaru energii to ’ nie interesuj się Pan tym bo wszystko jest ok" - odpowiedz właściciela. Mimo wszystko dostałem się do liczników i okazało się że jeden z liczników po wyłączeniu odbiorników kręci się w lewo a drugi po włączeniu odbiornika o mocy 50w kręci się jak szalony.

Mam w związku z powyższym dwa pytanka:
Czy mam prawo żądać od właściciela zaświadczenia o legalizacji licznika oraz czy jest gdzieś określony okres przeprowadzania legalizacji liczników?

Witam
Liczniki nie firmowane przez zakład energetyczny nie podlegają legalizacji. Oznacza to że kupujesz energię od pośrednika który nie może takiej sprzedawać, gdyż na handel energią elektryczną wymagana jest koncesja. W ekstremalnej sytuacji możesz nawet za nią nie płacić i wynajmujący nic Ci nie zrobi, za wyjątkiem wypowiedzenia umowy z lokalu. Starał bym się zamienić układ pomiarowy na nowy i wtedy byś miał pewność że układ dobrze liczy, lub co jest lepszym rozwiązaniem dla Ciebie zarówno ekonomicznym (odliczanie faktury) jak i technicznym zawarcie umowy z dostawca bezpośrednio.

Witam

Nowe - sprawdzone i dobrze zaplombować.

Tak jak koledzy informowali - nie. Chyba że się na to jakoś umówiłeś w umowie najmu. A najlepszym wyjściem jest dołożyć swój podlicznik - już po stronie lokalu do którego tylko ty masz dostęp i weryfikować wskazania tamtego.

Kolego od kiedy do sprzedaży energii po stronie 0,4KV potrzebna jest koncesja. Nie wprowadzaj kolegi w błąd, że może nie płacić. Rachunki normalnie można refakturować i podnajemca lokalu MUSI powtarzam MUSI płacić właścicielowi a jeśli nie płaci to prosta sprawa - pstryk; brak prądu i rozwiązujemy umowę w trybie natychmiastowym z winy najemcy :slight_smile:

Witam
Refaktury są w myśl ustaw o podatku dopuszczalne i jakoś działają. Obecnie nie przerabiałem dokładnie prawa energetycznego i akcyzowego, bo właśnie z niego wynika kto może dystrybuować energię elektryczną i nie tylko. Kolejna sprawa to że tak jak w tym przypadku mamy układ pomiarowy który może nie spełnia odpowiednich warunków, może jest źle podłączony, stary i nie dopuszczony do pomiarów (chińszczyzna). Możliwe że odbiorca który właśnie uskarża się płaci za dużo, otrzymuje energię złej jakości co jest możliwe. Te właśnie czynniki wpływają na to że nawet jeżeli refaktury są zgodnie z prawem podatkowym są może i dobre dla fiskusa nie są zgodne z prawem energetycznym, gdyż za w skrócie „jakość” energii odpowiada dostawca. W tym wypadku dostawcą jest właściciel może źle działającego licznika więc to On odpowiada za jakość i bezpieczeństwo. Z tego punktu ja nie widzę możliwości za płacenie za energię elektryczną która może być złej jakości.

Może od początku. Każdy może sprzedawać energię elektryczną z wykorzystaniem swoich sieci i instalacji po napięciu 0,4kV i żadne koncesje od lat już nie są potrzebne i żadne refakturowanie nie jest potrzebne. Strony umawiają się co do ceny i jedna ze stron płaci. Zazwyczaj jest to ta sama cena po której właściciel kupuje energię od ZE.

Energia elektryczna jest towarem takim samym jak np węgiel. Jak kupujesz węgiel to masz prawo oczekiwać , że: po pierwsze sprzedawca odważy ci ten węgiel na sprawnej czyli legalizowanej wadze a po drugie dopuści cię do procesu ważenia. Jeśli tego nie uczyni masz pełne prawo reklamować towar lub wręcz wstrzymać się z zapłatą.

Dokładnie tak samo jest z Energią elektryczną. Mamy tu do czynienia z procesem rozliczeń finansowych między Tobą a właścicielem lokalu. Z mocy prawa (energetycznego) liczniki użyte do rozliczeń finansowych MUSZĄ POSIADAC WAŻNE CECHY LEGALIZACYJNE i niech nikt Ci nie wmówi, ze to domena tylko liczników ZE. Po prostu jeśli płacisz komuś za energię to zmierzoma musi być przez legalizowany licznik. Jeśli jest inaczej sprawę możesz zgłosić na policję dla przykładu i sprzedawca podlega karze w tym przypadku. 2).

Z mocy prawa odbiorca energii elektrycznej musi mieć dostęp do układu pomiarowego minimum musi mieć możliwość odczytywania wskazań. Więc nie może ci gość mówić ,że nie interesuj się pan bo tak samo jak ten co ważył węgiel nie może ci powiedzieć nie interesuj się pan jak ja tonę węgla naważyłem tylko płać.

O legalizacji licznika nie mówi jakiś papier tylko są odpowiednie plomby na liczniku i jeśli ich nie ma to znaczy, ze licznik legalizowany nie jest. Jeśli licznik ci się kręci a ty nie pobierasz energii to jest ewidentnie coś nie tak i powinieneś niezwłocznie pisemnie zgłosić to właścicielowi licznika i domagać się natychmiastowego usunięcia NIELEGALNEGO POBORU ENERGII ELEKTRYCZNEJ, możesz domagać się korekty rachunków wstecz. W razie braku reakcji możesz powiadomić policję o kradzieży energii elektrycznej, sprawę skierować do sądu.

Pamiętaj, że to taki sam towar jak każdy inny i tak samo postępuj jakby ci ktoś podprowadzał tonery do drukarki z magazynu.

Z licznikiem En El jest tak samo jak z wodomierzami czyli chcąc kogoś rozliczyć licznik powinien być legalizowany i zaplombowany.
Nie wiem jak mówi prawo handlowe w te kwestii, ale moim zdaniem to powinno być jak z wodomierzami, czyli legalizacja urządzenia i plomba na tabliczce zaciskowej, najlepiej założona przez osobę niezależną od najemcy. Przynajmniej tak postępujemy przy zleceniach zarządców budynków, tak z wodomierzami jak i z sublicznikami energii elektrycznej.

Liczniki prawdopodobnie już pracowały w ten sposób aby cofnąć wskazania licznika i obecnie nie mają stabilnego biegu jałowego tzn. po wyłączeniu wszystkich odbiorników tarcza z zaznaczonym polem powinna dojść do momentu widocznego i dalej stać w tym miejscu - właściciel może ale nie koniecznie coś kombinuje z zużyciem energii dla kilku złotówek, żądać legalizacji od właściciela raczej nie ma sensu bo wyjdzie że jesteś “cwaniak” najlepiej jest mocno z odpowiednimi argumentami zaproponować wymiany licznika ale jednak tylko na swój koszt bo właściciel nie będzie miał albo kasy albo czasu itp. a może to być jak rzucanie grochem o ścianę aż w końcu zagrozi ci : jak coś ci nie odpowiada to sp..aj

Czyli płać i płacz i popieraj oszustów.