podłączenie gniazdka z bolcem w TN-C

Witam

Mam pewien dylemat teoretyczny, dla większości pewnie banalny - ale nie mogę znależć, gdzie robię błąd.
Mam gniazdko domowe - z bolcem. Układ TN-S. Od lewej podłączona faza, od prawej przewód neutralny, bolec do PE - uziemienia. Podłączam do gniazdka przewód zasilający od komputera - wszystko gra, mam zapewnioną ochronę w razie zwarcia i pojawienia się napięcia na obudowie. Rozumiem, że mój komputer jest urządzeniem należącym do I klasy ochronności.

Układ TN-C. W gniazdku od lewej faza, PEN idzie do bolca a potem z bolca do prawego zacisku (bolec zmostkowany poprzez PEN). Podłączam tą samą wtyczkę od komputera. Płynie prąd - obwód zamyka się poprzez 1. zacisk lewy fazowy → do komputera → zacisk prawy neutralny → bolec . Na bolcu jest napięcie → na obudowie jest napięcie? Gdzie robię błąd w rozumowaniu?

Tam gdzie mylisz napięcia z potencjałem. Napięcie jest między stykiem fazowym a obudową komputera. Z tym ,że obudowa ma potencjał ziemi czyli 0V a styk fazowy potencjał 230V

Witam i zapraszam pod ten adres:

http://ise.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=10152&st=0&sk=t&sd=a

przecież pytający napisał w dziale:
Nie jestem elektrykiem, proszę o poradę Tu rada może być jedna jak to admin napisał pod nazwą tego działu:

Zalecenie aby wezwać Elektryka z uprawnieniami zawsze wynika z troski o Twoje bezpieczeństwo. Jeżeli nie rozumiesz tego co robisz - nie ryzykuj życia!

STANCA

Dziekuje marcin714 za odpowiedz, myślę ze wiem, gdzie robię błąd. Dotknięcie potencjału zerowego przeze mnie na obudowie, kiedy ja też mam potencjał zerowy - nic nie grozi - bo napięcie to różnica potencjałów.

A odnośnie odpowiedzi Pana Stancy (Pana, bo czytam od paru dni powoli te forum i zdązyłem zauważyć ogromną fachowość odpowiedzi i doświadczenie. Dochodzi do tego mój bardzo młody wiek, dlatego niezręcznie mi zwracać sie “kolego” czy bezpośrednio po nicku) - napisałem wątek w dziale “nie jestem elektrykiem”. Uczę się, jestem młody, mam trochę wiedzy teoretycznej, staram się rozwiewać wątpliwości. Nie idę iść grzebać w gniazdku, tylko prosiłem o rozwiązanie problemu teoretycznego. Tyle “na moją obronę”, nie bedę tu wywoływał dyskusji na temat sensowności odpowiedzi “nieelektrykom” - bo dopiero co zawitałem na to forum i nic mi tu do gadania.

Dziękuje jeszcze raz za odpowiedzi i pozdrawiam

Witam,
Kolego Stanisławie, może czasami warto się zastanowić nad odpowiedzią. Szanuję Pana za posiadaną wiedzę, ale widzę, że jst kolega uczulony na dział “Nie jestem elektrykiem, proszę o poradę”. Młody chłopak zadał czysto teoretyczne pytanie z elektrotechniki i oczekiwał odpowiedzi rozjaśniającej jego wątpliwość i Marcin takiej udzielił, więc skąd i po co rada kolegi o wezwaniu elektryka.
Ja rozumiem pogoda, zmeczenie… sam od dwóch tygodni “walczę” z notorycznymi awariami kabli SN (w końcu po 6 mufie mam decyzje właściciela o wymianie całego odcinka), ale proszę czasami o wyrozumiałość dla młodych lub nowych użytkowników…

Witam

Zgoda tym razem może za szybko wyskoczyłem, przepraszam młody kolego i witaj w naszym gronie. Za szybko przeczytałem ten post. Ja mam uczulenie na grzebiących w instalacjach, bo sam schodziłem z tego świata w wieku 12 lat, porazony prądem. Napięcie było tam gdzie nie powinno. Mnie się udało, zyję i wszędzie widzę zagrożenia. Każdego ostrzegam jak mogę. Wielu młodym pomagam na priwa.

STANCA