Czy ja jako początkujący elektryk (Uczę się w tech. elekt. zaocznie) mogę świadczyć usługi typu wymiana rozdzielnicy w mieszkaniach, remont instalacji itp.
Nie posiadam żadnych uprawnień elektrycznych. Usługi bym świadczył tylko u prywatnych ludzi w mieszkaniach
Pojęcie w tych sprawach mam jak na moją subiektywną opinię wystarczającą(nie chcę pisać dużą bo ktoś może mnie wyśmiać, bo co taki w trakcie nauki może umieć).
W poprzedniej pracy gdzie pracowałem na warsztacie jako mechanik w pewnej firmie, głównie ja zajmowałem się dbaniem o sprawy instalacji elektrycznej w biurach i na halach produkcyjnych (chodzi o oświetlenie i gniazda jedno i trój fazowych, zabezpieczenia itp.). Nie mówię tu o instalacjach zasilania maszyn ale w instalacjach gdzie płynęły małe prądy.
Dobrze, że się uczysz. Powiem Ci na ucho ja też się uczę tego zawodu już prawie 50 lat i ciągle widzę ile jeszcze tej nauki mam przed sobą.
Co wart elektryk bez wykształcenia, uprawnień, czy stosownych mierników.
W tym zawodzie potrzeba mieć sporą wiedzę by samodzielnie i z pełną odpowiedzialnością wykonać prace i je sprawdzić. Każdy z nas miał jakiegoś mistrza od którego pobierał nauki praktyczne.
Od naszej roboty zależy życie użytkowników. Czym sprawdzisz neonówką, żarówką. Jaką masz wiedzę o rozporządzeniach do Prawa Budowlanego i obowiązujących normach? Jakie masz normy z zakresu INSTALACJE W OBIEKTACH BUDOWLANYCH? To wszystko jest na tym forum podane.
Do starych instalacji i starsze wycofane potrzebne.
Ta wiedza przekłada się na bezpieczeństwo mienia ludzi i zwierząt domowych.
Nie będę Cię straszył skarbówką w razie kłopotów.
Sam sobie odpowiedz na moje pytania, ja nie jestem ciekawy.
Witam
Kolega Stanca dobrze Ci radzi. Fuchy przechodzą do momentu,aż coś pójdzie nie tak… i kłopoty murowane. O wypadek nie trudno,zwłaszcza z prądem,który jest medium niebezpiecznym,i należy znac przede wszystkim zasady ochrony przed porażeniem. Wykonane przez nas instalacje użytkuja ludzie nie mający o tym pojęcia,i stąd często wynika przekonanie że jak żarówka świeci,to jest już dobrze. Radził bym Ci zacząc od uzyskania świadectwa kwalifikacji,oraz praktyki u kogoś z branży.
Pozdrawiam
Wiem że nie będę zabierał się za to co nie będę pewien czy dobrze to robię. Nie chcę od nowa budować świat. Zacznę od tego co wiem że zrobię.
Tylko jedna kwestia mnie nurtuję. Czy jakaś kontrola może mnie kontrolować że nie mam uprawnień, czy w Polsce można legalnie robić takie rzeczy bez uprawnień.
Nie można i to z wielu powodów. Nawet nie możesz bez uprawnień być zatrudniony u kogoś.
Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej
Art. 19.
Jeżeli przepisy szczególne nakładają obowiązek posiadania odpowiednich uprawnień zawodowych przy wykonywaniu określonego rodzaju działalności gospodarczej, przedsiębiorca jest obowiązany zapewnić, aby czynności w ramach działalności gospodarczej były wykonywane bezpośrednio przez osobę legitymującą się posiadaniem takich uprawnień zawodowych.
Jak odprowadzisz podatki i ZUS. Kłopoty mogą sie pojawić w każdej chwili.
Uprawnienia,jak je nazywasz,to jest właśnie świadectwo kwalifikacji,w którym kompetentna instytucja stwierdza komisyjnie że Twoje działanie nie niesie ze sobą zagrożenia dla osób postronnych. Krótko mówiąc,oni stwierdzają że Ty wiesz co robisz. Legalnie nie można. Jedynie w tzw. podziemiu,ale ja jako płacący podatki takich działań popierac nie moge,wiec moje zdanie jest na NIE.
Pozdrawiam Kolege
Musisz dowiedziec sie gdzie najbliżej masz taką instytucje,która wydaje świadectwa kwalifikacyjne,potem udac sie tam,wypełnic wniosek o poddanie sie egzaminowi w celu uzyskania owego świadectwa,określając w nim zakres w jakim chciał byś je posiadac, wniesc opłate(około 100zł) i poddac sie egzaminowi. Aha…dobrze jest wczesniej kupic podrecznik wydany przez tą instytucje i zawartą w nim wiedze posiąsc
Staraj sie najpierw o ,E"1kV,potem zatrudnij sie u kogos z elektryków z okolicy dla zdobycia praktyki(nawet od wroga można sie dużo nauczyc),potem postaraj sie zdac ,D" koniecznie z pomiarami. Dopiero potem pomysl o własnej działalnosci. Postaraj sie o dotacje z UE kup mierniki,narzedzia,auto (najlepiej kombi na początek) i wtedy rób mając na uwadze przede wszystkim bezpieczeństwo użytkowników. Kasa przyjdzie sama. Trzeba tylko cierpliwosci. Nie od razu Kraków zbudowano… W przeciwnym wypadku kasa moze byc,ale do zapłacenia do skarbówki,lub jako odszkodowania.
Biznesplan już masz,więc działaj. Powodzenia!!!
na początek popracować z kimś dobrym i zdobyć praktykę w zawodzie
wiadomo o miernikach też trzeba mysleć, bo czym sprawdzisz?
zapoznać się trzeba z normami, część podstawową trzeba niestety posiadać,
inne można poczytać w czytelniach norm za darmo
na koniec dodam, PYTAĆ, PYTAĆ wszystkich dookoła ( ja kilka dni po egzaminie dzwoniłem z problemem do egzaminatora, takich telefonów wykonałem sporo. Zapytał mnie kiedyś czemu nie dzwonię-odpowiedziałem jemu, że teraz już do mnie dzwonią z problemami).
Nie wstyd jest nie znać, wstydem jest nie uczyć się /rosyjskie przysłowie/
Sprawdzanie kwalifikacji dokonywane jest zgodnie z następującymi aktami prawnymi:
Ustawa z 10 kwietnia 1997r. – Prawo energetyczne (Dz.U. nr. 54 z 04.06.1997r.
poz. 348, z późniejszymi zmianami).
Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie
wymagań kwalifikacyjnych (Dz.U. nr. 89 z 28.04.2003r., poz. 828;
nr. 129, poz. 1184 oraz z 2005r. nr. 141, poz. 1189).
Dzięki za rozjaśnianie sprawy. Co do uprawnień do 1kV to będę mieć w szkole organizowane na koszt szkoły. Co do praktyk to raczej nie ma problemu bo mój ojciec jest co prawda elektronikiem, a nie elektrykiem ale czasami jeżdżę z nim na fuchy.
Witam Cie kolego. Idź pracowac z kims kto jest ELEKTRYKIEM a nie osobą z zawodem zbliżonym do elektryka. Zarób może mniej ale to sobie odbijesz poźniej . Jak masz możliwosc to zacznij jeździc do pracy z doswiadczonym elektrykiem abys poznał rzemiosło. To jest trudny zawód ale i wdzięczny. Co do kasy to jest tak ze te same pieniądze mozna dostac za 2 godziny pracy jak i z 3 minuty pracy. Ja jestem elektrykiem 31 lat i nadal sie ucze , nie tylko zawodu elektryka ale i tez co jes ważne obcowania z ludźmi, którym trzeba czasami wytłumaczyc rzeczy tak oczywiste a które do nich nie docierają. Postaraj sie zalegalizowac swoje prace. Idź na kurs i otwórz działalnosc gosp płac podatki i spij spokojnie . Nie musisz do domu przynosic worka pieniedzy, na poczatek musisz wiedziec ze dzwonek do Twych drzwi jest do Ciebie a nie … po Ciebie. Powodzenia w pracy zawodowej, słuchaj uwag Kolegi Stancy On zna rzemiosło nasze.
Doświadczenie zrobi z Ciebie Elektryka … jednak stój u boku kogoś mądrego, a nie partacza bez znajomości przepisów i zasad!!
Jak koledzy mówią … ścieżka wiedzy jest bardzo długa, możesz nią kroczyć nawet 50lat, a wciąż będziesz poznawał coś nowego … jednak jak nie zrobisz pierwszego kroku, będziesz tylko jak ten “apacz” co stoi z boku, wie o co chodzi - ale nic nie potrafi zrobić!!
Proszę Cię nie popadnij w rutynę i w samouwielbienie ponieważ bardzo szybko to gubi , no i możesz wpaść w kłopoty!
Każdy z Nas zaczynał, każdy miał jakieś wpadki … ale od czego masz kolegów, książki, katalogi i zdrowy rozsądek ??
Witam !
Możesz tylko podawać młotek elektrykowi . A co to w szkole już nie uczą kto może zajmować się konserwacja naprawą instalacji elektrycznej . Widocznie nie byłeś na tej lekcji . A tak na marginesie przy wymianie żarówki w zakładzie pracy osoba musi mieć odpowiednie kwalifikacje.
tak na marginesie to żarówki (czytaj źródła światła) w zakładzie może wymieniać;
osoba uprawniona (czytaj posiadająca świadectwo kwalifikacyjne)
osoba poinstruowana w zakresie bezpieczeństwa elektrycznego i posiadająca wpis tego zadania w zakres przydziału czynności służbowych.
Jak wysoko, to badania wysokościowe potrzebne. Jak pracodawca określi, że przy pracach na pewnej wysokości musi być dwóch pracowników, to bedzie jeszcze jeden do tej żarówki.
Ostatnia ustawa przekazała decyzje o pracach dwóch pracowników w ręce pracodawcy. Pisaliśmy o tym.
Fuchy przestana miec racje bytu jak beda w PL unijne zarobki a nie tylko ceny.
A przy tym dziadostwie co jest teraz to ludzie z utrzymaniua ruchu w zakladach po godzinach “utrzymuja ruch” (naprawiaja i przerabiaja instalacje, niezadko wymieniaja instalacje) w mieszkaniach innych pracownikow i znajomych tych pracownikow.
Na zachodzie takie roboty robia firmy gdyz tam ludzi na firmy stac, w PL robi sie to na fuche, bo ten co zleca ma polowe taniej, a ten co robi dorobi sobie do “jalmuzny”