Po podłodze w peszlach czy po ścianach?

Przewody do gniazdek w klasycznej metodzie powinny iść górą od puszki do puszki i schodzić na dół do gniazdek. Drugi sposób to w peszlach po podłodze.
Jeszcze jest taki, że od gniazdka do gniazdka na poziomie gniazdek, gdzie puszka jest zintegrowana z gniazdkiem.

Chciałbym poprosić was o opinie na temat tych metod (klasyczna, podłogowa i zintegrowana) wady zalety z punktu widzenia wykonania jak i eksploatacji.

A może jeszcze są jakieś?

Standardem jest montaż bezpuszkowy i bliżej nieokreślone trasy najkrótsze :wink:
A tak na serio:
Puszki na górze - estetyka mocno cierpi (wieczek nie wolno zakrywać tynkiem, gipsem, etc.) schodzi dużo przewodów.
Przewody w podłodze, łączenia pod osprzętem - najsensowniej, pod warunkiem że się je położy blisko terminu wylewek. Jak murarz spartoli utwardzenie gruntu i podłoga siądzie to nie fajnie.

Przewody na wysokości gniazdek? W nowych instalacjach nie spotkałem, chyba że puszki w suchych tynkach, ale to zazwyczaj widuje się bliżej nieokreślone trasy najkrótsze :smiley:

[quote=“disaster, post:2, topic:14373, full:true, full:true”]
Przewody na wysokości gniazdek? W nowych instalacjach nie spotkałem, chyba że puszki w suchych tynkach, ale to zazwyczaj widuje się bliżej nieokreślone trasy najkrótsze
[/quote]
Nie wiem czy dobrze się wyraziłem. Chodzi o montaż na tzw. głębokie puszki. Gdzie puszka gniazdka jest też puszką rozgałeziającą.

Widziałem takie cóś w budownictwie wielorodzinnym w “normalnym” tynku gipsowym. [quote=“disaster, post:2, topic:14373, full:true, full:true”]
Przewody w podłodze, łączenia pod osprzętem - najsensowniej, pod warunkiem że się je położy blisko terminu wylewek. Jak murarz spartoli utwardzenie gruntu i podłoga siądzie to nie fajnie.
[/quote]
Jak rozumiem, głos za ułdadaniem w podłodze?

A jak jest izolacja styropianem pod podłogą na 10-20cm a na to jastrych z ogrzewaniem podłogowym to też? wtedy pod styropian czy na? bo jastrych na podłogówkę to 5-7cm to na kable w podłodze dodatkowe 5cm jastrychu?

[quote=“Luna.Vulpo, post:3, topic:14373, full:true, full:true”] Nie wiem czy dobrze się wyraziłem. Chodzi o montaż na tzw. głębokie puszki. Gdzie puszka gniastka jest też puszką rozgałeziającą.

Widziałem takie cóś w budownictwie wielorodzinnym w “normalnym” tynku gipsowym.[/quote]
Gniazda najlepiej kablować w przelocie, tzn. jeden przewód wchodzi a drugi wychodzi. W ten sposób o wiele wygodniej podłączać osprzęt, sama instalacja jest też dużo bardziej przejrzysta.

[quote=“luka2nd, post:4, topic:14373, full:true, full:true”]
Gniazda najlepiej kablować w przelocie, tzn. jeden przewód wchodzi a drugi wychodzi. W ten sposób o wiele wygodniej podłączać osprzęt, sama instalacja jest też dużo bardziej przejrzysta.
[/quote] o właśnie! o tym pisałem :smiley:

Przewody układasz na betonie, na to izolacja i wylewka.
Same przewody najlepiej wpakować do wzmocnionego peszla, coby przed dokończeniem podłogi nic mu się złego nie stało.
Jak zwymiarować przekroje w takiej sytuacji kolega powinien wiedzieć, a jak kolega nie wie, to niech sobie doczyta.

ps. co to są gniastka?

[quote=“disaster, post:6, topic:14373, full:true, full:true”]
Przewody układasz na betonie, na to izolacja i wylewka.
[/quote]

czyli odpowiednio podciąć styropian? no i trzeba trzymać dobre promienie zginania, by dało się wymienić przewód.

[quote=“disaster, post:6, topic:14373, full:true, full:true”]
ps. co to są gniastka?
[/quote]
To samo co gniazda :wink: tylko z błędem. :stuck_out_tongue:

Jeśli myślisz że kiedykolwiek cokolwiek wymienisz w rurze karbowanej to jesteś niepoprawnym optymistą :smiley:

[quote=“disaster, post:8, topic:14373, full:true, full:true”]
Jeśli myślisz że kiedykolwiek cokolwiek wymienisz w rurze karbowanej to jesteś niepoprawnym optymistą :smiley:
[/quote]
Może trochę tak.



Ale pomijając aspekt wymiany to jeszcze mam pytania do sposobu układania. Arot? jaka średnica 5cm, 3cm? peszel? przekrój?

Pod ścianą czy środkiem? Przechodzić przez drzwi pod progiem, czy kuć przez ścianę.

Pisałem podsumowanie w podobnym temacie: <LINK_TEXT text=“viewtopic.php?p=157432#p157432”>https://ise.pl/phpbb3/viewtopic.php?p=157432#p157432</LINK_TEXT> jednak tam w wątku padło tylko, że w rurę o przekroju 50 wchodzi w delikatny sposób bez użycia siły ( w tym uszkodzenia izolacji ) około 5 szt. przewodów YDY 3x2,5



Ktoś z was ma wypracowane standardy? bo na normy raczej nie ma co liczyć :wink:

standardów też nie ma - bo wszystko zależy od sytuacji - jak peszel/rura zagnieciona przy zalewaniu podłogi to nic nie wejdzie, czy też jak ma zakręty 90 stopni bo tak ładnie wyglądało. Zaś prosty odcinek może faktycznie przyjąć kilka przewodów. Na pewno tez jest całkiem inaczej jak dociągasz , bo wtedy się wszystko kręci i mniej można dociągnąć iż na raz wszystko zaciągać.

Co do wymiany w rurze karbowanej - to wychodzi się z założenia że lepiej mnieć szansę niź jej nie mieć zalewając sam kabel - ale oczywiście jest to loteria.

Zbudowanie instalacji opartej na peszlach, tak by były drożne to najbardziej pracochłonna metoda, do tego szanse przewiercenia takiego peszla są spore, trzeba robić łagodne zakręty i podejścia ze ściany w posadzke np. Ja peszle stosuję tylko w podłodze, przy materiałach palnych oraz do kabli teletechnicznych chowanych pod tynk.

Prowadzenie przewodów na wysokości gniazdek(przyjęte 30cm) jest moim zdaniem poprawne i praktyczne, każdy kto wierci na wysokości widocznego gniazdka powinien się dwa razy zastanowić.

W firmie w której pracowałem najpierw się kuło potem układało peszle i puszki następnie tynki,czyszczenie puszek o dopiero wtedy wciąganie drutów i łączenie.Tak wykonana instalacja dawała pewność wymiany przewodów.

w ścianach też? czy tylko w podłodze?

[quote=“disaster, post:8, topic:14373, full:true, full:true”]
Jeśli myślisz że kiedykolwiek cokolwiek wymienisz w rurze karbowanej to jesteś niepoprawnym optymistą :smiley:
[/quote]

Tylko dla porządku napiszę, że wymieniałem 3x2,5 oraz 3x1,5 okrągłe w dwóch niedbale rzuconych peszlach bodajże 22mm, na odcinku 7-8 m w podłodze i ścianie, ale we dwóch ( jeden wpychał, drugi ciągnął) no i ze środkiem smarnym… :wink:) Pomiary przeszły! :wink:)

A jaką wytrzymałość na ściskanie stosować w rurach karbowanych pod podłogą w warstwie styropianu (tuż nad wylewką/płytą fundamentową)?
320N wystarczy czy 750N?

Do układania instalacji w posadzce zaleca się stosowanie 750N ale nakazu nie ma i nie chodzi o sam nacisk posadzki ale też o to, że zanim posadzkę się wyleje i przy samym jej wylewaniu, to najczęściej budowlańcy i nie tylko, chodzą po instalacji prowadzonej w podłodze i nie robią sobie nic z tego, a peszle 750N dość mocno opierają się temu, aczkolwiek dla budowlańców nie ma rzeczy nie do zniszczenia :wink:.
Zawsze można też sobie przeliczyć ile nacisku na peszel będzie wywierać to co na niego zostanie położone, żadna filozofia.

[quote=“Fazowiec, post:16, topic:14373, full:true, full:true”]
aczkolwiek dla budowlańców nie ma rzeczy nie do zniszczenia
[/quote] … rzeczywistość . Miałem wątpliwą przyjemność widzieć “rozjechane” przewody, mimo , że były w peszlu 750N i dodatkowo rura w całości ocementowana (elektryk się naprawdę napracował) - budowlańcy rozjechali to betoniarką. Do środków technicznych dodałbym porządny nadzór nad pracami budowlanymi do póki przewody nie będą mechanicznie “bezpieczne”.

Wykonując instalacje po podłodze w peszlu we Włoszech nie martwiłem się, że ktoś rozjedzie rozdepcze. Budowłaniec szedł za mną i zabezpieczał betonem, to jego była działka by nikt nie zniszczył. Instalacje pojedynczymi linkami LgY tam robiono. Wciągając przewody w gotowe peszle natrafiłem zator. Wołam budowlańca natychmiast rozkuwa miejsce zniszczenia, jego problem, na drugi raz dopilnuje pracowników. Puszki i peszel na sufit też była to robota budowlańców. Przy robieniu sufitu położyć peszel to drobiazg. Nie było dyskusji puszka za płytko, czy za głęboko.
Uziomy też tam wykonywał (kopał, wbijał pręty, układał bednarkę) budowlaniec, elektryk nadzorował, łączył, wykonywał pomiar.

W Polsce sam dbałem i dopilnowywałem. Budowlańców za wschodniej granicy prosiłem, uważaj na peszle w podłodze, ale jakby przypadkiem coś się stało masz przyjść i powiedzieć, ja nic nie powiem, poprawię. Tylko raz się zdarzyło przez nieuwagę - przyszedł. W przejściach wstawiałem rury twarde, lub deską osłaniałem.
W posadzkę na mokro wstawiałem kable grzejne w całym domu, tam był problem z budowlańcymi, którzy lali posadzkę i pierwszy rraz widzieli takie cuda. Dwóch nas nadzorowało cały czas robiąc pomiar izolacji. Wyszło dobrze.

STANCA

Hi

Sądzę że problem leży w tym kiedy są robione tynki czyli przed posadzką czy po ?

Tynkarze walczą aby tynki robić przed wylewkami a elektrycy i hydraulicy po.

Dziękuję za uwagi w temacie jak zrobić to w warstwie jastrychu.

Ja mam za to taki przypadek, że na płycie fundamentowej ma być styropian a na tym jastrych z ogrzewaniem podłogowym, więc w warstwie posadzki nie ma szans.
Za to pod posadzką i styropianem a na płycie jest miejsce, bo styro ma być ok 20 cm.